fbpx

Binance zamraża ETH skradzione z giełdy Upbit

Michał Misiura
Upbit ulepszył zabezpieczenia portfela ethereum po ataku hakerskim, w którym skradziono etery warte 50 mln USD Binance

13 maja hakerzy stojący za atakiem na giełdę Upbit, przenieśli 137 ETH na giełdę Binance. O zdarzeniu napisał na Twitterze Whale Alert. Po niecałej godzinie do wątku włączył się CEO Binance, informując że giełda zamroziła wspomniane środki.

Do ataku na południowo-koreańską giełdę Upbit doszło w listopadzie 2019 roku. Cyberprzestępcy opróżnili jej gorący portfel w momencie, gdy było na nim 342 000 eterów. Skradzione kryptowaluty miały wówczas wartość szacowaną na prawie 50 mln USD. Wczorajszy przelew na Binance jest więc zaledwie kroplą spośród całej kwoty. 137 ETH zamrożone na koncie giełdy to według obecnego kursu około 27 000 USD. Niewykluczone więc, że przestępcy chcieli tylko przetestować czy ich ruch zostanie zauważony i czy w przyszłości uda im się wypłacić tym kanałem więcej środków.

Droga ethereum skradzionego z giełdy Upbit jest nadal dokładnie śledziona. Po udanym ataku, hakerzy przelali całą pulę na adres, na którym pozostały one do początku grudnia. Wtedy zaczęli sukcesywnie przenosić je na inne adresy. Badacze blockchain nie zgubili ich jednak z oczu i obserwują większość adresów mających związek z atakiem. Prezes Binance Changpeng Zhao, poinformował że jego giełda skontaktuje się Upbitem, żeby zbadać najnowszą transakcję. Zapowiedział także, że skieruje sprawę do organów ścigania.

Upbit po ataku

Pomimo trudności, z którymi borykał się Upbit, giełdzie udało się nie upaść i po ataku wzmocniła swoje zabezpieczenia. Giełda wznowiła obsługę ethereum w połowie stycznia po usprawnieniu swoich systemów, a także podpisała w kwietniu umowę z firmą Chainalysis, która miała zapewnić jej narzędzia Know-Your-Transaction. Jak podaje Upbit, wzmocni to ochronę jego klientów oraz pomoże przestrzegać procedur regulacyjnych w regionie Azji i Pacyfiku.