Ta sieć L2 przyciągnęła ponad 225 mln USD od poniedziałku, ale coś tu nie gra | Wiadomości | CrypS.

Ta sieć L2 przyciągnęła ponad 225 mln USD od poniedziałku, ale coś tu nie gra

Karolina Kropopek
DETEKTYW blockchain

Blast przedstawiany jako sieć warstwy drugiej (L2) zbudowana dla projektu Ethereum trafiła pod lupę niektórych ekspertów z branży blockchain i kryptowalut. Jej struktura jest bowiem podejrzana.


Społeczność Blast może otrzymywać “nagrody” za stake’owanie swoich kryptowalutowych aktywów oraz polecanie tego programu innym użytkownikom. Ten zaś według niektórych obserwatorów przypomina piramidę finansową.

Czym jest Blast?

Projekt, o którym mowa stanowi L2 dla Ethereum. Oficjalnie ruszy on w marcu przyszłego r. Ma to być pierwsza tego typu sieć pozwalająca na stake’owanie etheru (ETH) oraz aktywów świata rzeczywistego (RWA). Warto przy tym dodać, iż L2 są zbudowane na warstwach pierwszych (L1) blockchainów tj. Ethereum, a ich głównym celem jest zapewnienie szybkich i tanich transakcji. Innymi słowy, odciążają one L1, gdy te ulegają zatłoczeniu.

Choć Blast nie jest jeszcze w pełni funkcjonalny, to od minionego poniedziałku (tj. 20 grudnia br.) zdołał już zebrać ponad 225 milionów dolarów w staked etherze (stETH) i stablecoinach. Na czele tego protokołu stoi pseudoanonimowa postać będąca również współzałożycielem platformy Blur przeznaczonej do handlu tokenami niewymienialnymi (NFT) – widniejący na X pod nickiem “PacmanBlur”.

Na początku obecnego tygodnia wspomniany twórca Blast oznajmił, że projekt ten stanowi rozszerzenie dla Blur. Niedawno token przynależny do tej platformy BLUR doznał ogromnego wzrostu wartości po uruchomieniu jednego z airdropów.

Blast zdobywa także poparcie od współzałożyciela Mechanism Capital – Andrewa Kanga – który oznajmił niedawno, że jest to jego „pierwsza nowa inwestycja L2 od czasu Arbitrum”.

Zastrzeżenia dot. projektu

Kontrowersje wzbudza jednak fakt, iż zablokowane w Blast kryptowalutowe aktywa nie mogą zostać wypłacone przez inwestorów, dopóki most kryptograficzny przynależny do tego projektu nie zostanie uruchomiony w lutym 2024 r. W międzyczasie do portfeli użytkowników trafiają “punkty Blast”. Te zaś można będzie wykorzystać do wymiany na airdrop zaplanowany na maj przyszłego r.

Obawy budzi również “system rekrutacji” nowych członków Blast. Obecni jego inwestorzy mogą bowiem zdobywać dodatkowe punkty za wprowadzanie nowych użytkowników poprzez unikalne linki polecające. Od czwartku (23 listopada br.) Blast dostępny jest tylko poprzez uzyskanie zaproszenia (kodu) od innego uczestnika.

Według danych pochodzących z platformy Etherscan.io wspomniany projekt zajmuje obecnie 7 miejsce wśród największych posiadaczy stETH postawionych na protokole płynnego stake’owania Lido.

Brak produktu i obietnica przyszłego zysku

Sama natura “restakingu” w przypadku Blast budzi kontrowersje. Użytkownicy decydują się bowiem na powierzenie środków temu projektowi za nic nieznaczące obecnie punkty, podczas gdy sama sieć jeszcze nie istnieje.

Zdaniem niektórych członków społeczności wirtualnych walut Blast pod pewnymi względami przypomina piramidę finansową. W oczy rzuca się m.in. to iż pierwsi użytkownicy tej platformy mogą zdobywać więcej punktów w zależności od liczby użytkowników, których zachęcą do dołączenia. Z oficjalnego dokumentu od Blast wynika bowiem, że inwestorzy dostają dodatkowe 16% punktów, gdy zaproszeni użytkownicy przyprowadzą więcej uczestników, i następne 8%, gdy kolejny poziom przyciągnie więcej osób.

Rosnąca liczba L2

Inną kwestią rozważaną przez ekspertów jest to czy zatłoczona przestrzeń zdecentralizowanych finansów (DeFi) naprawdę potrzebuje aż tylu L2. Zgodnie z danymi pochodzącymi od DeFiLama obecnie istnieją w sumie 232 blockchainy mające podobne funkcje oraz wspólnych odbiorców. Największym spośród nich jest Ethereum kontrolujące 55% całkowitej zablokowanej wartości, następnie Tron z 17% i BSC z 6%.

Swoje własne L2 wydały niedawno znane giełdy tj. Kraken czy Coinbase. Na tym tle warto nadmienić, iż całkowita wartość zablokowana obecnie w Blast w wysokości 225 mln dol. zbliża się do 284 mln dol. zablokowanych w sieci Base należącej do przedsiębiorstwa Briana Armstronga.

DETEKTYW blockchain



reklama
reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.