fbpx

Aresztowania w Japonii za posiadanie kradzionych kryptowalut

Marek Lesiuk
Cyberprzestępczość

Tokijska policja metropolitarna zatrzymała dwóch obywateli tego kraju – menedżera z Osaki oraz lekarza z wyspy Hokkaido – pod zarzutem nabywania skradzionej kryptowaluty NEM.

Stróże prawa twierdzą, iż oskarżeni byli świadomi czarnorynkowego pochodzenia skupowanej waluty, jednak nie powstrzymało ich to przed okazyjnym nabyciem jej. Zapłacić za nią mieli innymi kryptowalutami, zaś do transakcji miało dojść w darknecie.

26 stycznia 2018 roku doszło do ataku hakerskiego na platformę Coincheck, jak się okazało – skutecznego, bowiem w jego wyniku z platformy zniknęły niemal w komplecie zasoby waluty NEM, o wartości ok. 58 miliardów jenów. Zostały one następnie rozdzielone pomiędzy – jak się szacuje – około 13 tys. portfeli, po czym w większości wymienione na bitcoiny i lightcoiny po preferencyjnych stawkach.

Jednostka cybernetyczna japońskiej policji zdołała namierzyć obydwu dżentelmenów w wyniku przeszukania zasobów operatora internetowego, za pośrednictwem którego zatrzymani próbowali obracać nabytymi zasobami NEM.

Warto zauważyć, że jest to dość wyjątkowy jak na Japonię przykład postępowania, ponieważ w okresie powojennym uprawnienia japońskiej policji i służb bezpieczeństwa do dokonywania przeszukań oraz inwigilacji zostały bardzo istotnie ograniczone. W świadomości społecznej bowiem utrwalił się obraz nadużyć, których dopuszczała się policja (a w zasadzie braku kontroli nad nią i jej autorytarnego stylu sprawowania swej funkcji) w epoce rządów wojskowych przed II w. św.