Wydobycie kryptowalut w USA znów zagrożone. Joe Biden wywołał kontrowersje nową propozycją budżetu na 2025 rok | Wiadomości | CrypS.

Wydobycie kryptowalut w USA znów zagrożone. Joe Biden wywołał kontrowersje nową propozycją budżetu na 2025 rok

Filip Dzięciołowski
mining bitcoina usa

Administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych, który ubiega się o swoją reelekcję w listopadowych wyborach – Joe Bidena – przedstawiła wczoraj swoją propozycję budżetu na 2025 rok. Kolejny raz w sieci zawrzało z powodu kontrowersyjnych zapisów dot. opodatkowania miningu.


  • Propozycja budżetu dla USA na przyszły rok zakłada ściągnięcie dodatkowych miliardów dolarów z sektora wydobycia bitcoina. 30-procentowa danina miałaby uderzyć nawet w te podmioty, które wytwarzają własną energię elektryczną potrzebną do miningu,
  • Problemem Stanów Zjednoczonych jest stale powiększające się zadłużenie publiczne. Szacuje się, że co 90 dni do listy długów tego kraju dopisuje się kolejny bilion USD,
  • Joe Biden liczy, że w 2025 roku do budżetu państwa wpadłoby dodatkowe 10 mld USD  z podatków nałożonych na rynek kryptowalut.

Joe Biden znów uderza w mining kryptowalut

W miniony poniedziałek, tj. 11 marca, administracja prezydenta Joe Bidena przedstawiła swoją propozycję budżetu państwa na 2025 rok. Kolejny raz zawarto w niej zapisy dotyczące narzucenia wysokich podatków na podmioty parające się wydobywaniem cyfrowych aktywów.

W dokumencie zatytułowanym “Ogólne wyjaśnienia propozycji administracji dotyczących dochodów na rok budżetowy 2025” zapropnowano, w jaki sposób można by ściągnąć dodatkowe miliardy dolarów do skarbu państwa od firm z sektora miningowego.

Chodzi tzw. podatek akcyzowy, który nakłada się na takie grupy towarów kopalnianych, jak paliwo. Tego rodzaju daniną objęto by działalność dotyczącą wydobycia kryptowalut, jednakże już sama kwestia klasyfikacji danych firm budzi wiele kontrowersji.

Każda firma korzystająca z zasobów obliczeniowych, niezależnie od tego, czy jest jej własnością czy jest dzierżawiona od innych do wydobywania zasobów cyfrowych, podlegałaby podatkowi akcyzowemu w wysokości 30 procent kosztów energii elektrycznej wykorzystywanej do wydobywania zasobów cyfrowych

– informuje Skarb Państwa.

Co oznacza powyższe? Jeżeli pomysł ten wszedłby w życie, to firmy z branży wydobywczej musiałby raportować ilość oraz rodzaj zużywanej energii elektrycznej na poczet swojej działalności. Natomiast w przypadku kupowania prądu od zewnętrznych podmiotów przez tego typu firmy, te musiałby zgłaszać także wartość tych transakcji. Co za tym idzie, jeżeli górnicy dzierżawią swoje maszyny oraz zasilającą ją moc obliczeniową, również musieliby to zgłaszać. W ostatecznym rozrachunku zadeklarowana wartość stanowiłaby podstawę do podatku.

Jak wysoka byłaby taka danina? Tutaj trzeba zaznaczyć, że według propozycji ludzi Bidena okres, od którego taki podatek miałby wejść w życie, rozpoczyna się dopiero po 31 grudnia 2024 roku. I tutaj wysokość podatku wzrastałaby z roku na rok.

Pierwszy próg – 10% – miałby obowiązywać w 2025 roku, następnie 20% w 2026 roku, a 30% dopiero w 2027 roku. Czyli tutaj mamy identyczny system, jak w propozycji przedstawianej już w minionym roku, która (na szczęście!) finalnie nie przeszła.

Jednakże najnowszy plan zawiera zapis, który mówi o tym, że podatek od energii elektrycznej byłby narzucany także na podmioty, które samodzielnie wytwarzają energię elektryczną, np. z odnawialnych źródeł.

Reakcje na propozycję Bidena

Jak można się domyślić, nowe “rewelacyjne” pomysły obecnej administracji USA oznaczają spory problem dla amerykańskiego sektora miningowego. Nie od wczoraj panuje przekonanie, że obecny rząd tego kraju, a zwłaszcza Demokraci, dążą do tego, by stłumić rozwój branży kryptowalut oraz cyfrowych innowacji.

W temacie podatku od miningu wypowiedział się publicznie m.in. Pierre Rochard, czyli wiceprezes ds. badań w firmie Riot Platforms, która jest największą kopalnią bitcoina w USA.

Jak zauważył, zatwierdzenie i wejście tego pomysłu w życie będzie negatywnie oddziaływać nawet na te podmioty, którzy korzystają z energii słonecznej lub wiatrowej. Rochard jest zdania, że jest to kolejny krok rządu, by osłabić pozycję bitcoina i przyśpieszyć wdrożenie CBDC.

Za górnikami wstawiła się także i amerykańska senatorka – Cynthia Lummis – która od lat działa na rzecz wsparcia branży kryptowalut. Ceniona polityczka uważa, że nawet powoli postępujące regulacje tego sektora przez władze i zmiana podejścia do tej klasy aktywów na nieco pozytywniejsze nic nie da, jeśli podatek w wysokości 30% wejdzie w życie. Lummis obawia się, że ta sytuacja zniszczyłaby branże miningową w Stanach Zjednoczonych.

mining bitcoina usa



reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.