Raport Białego Domu: kryptowaluty w ogniu krytyki

Raport Białego Domu: kryptowaluty w ogniu krytyki

Anna Sutowicz
joe biden, Raport prezydenta USA Joe Bidena dotyczacy kryptowalut

W nowym raporcie ekonomicznym prezydenta Stanów Zjednoczonych zaatakowano kryptowaluty. Krytyka może sygnalizować zmianę podejścia Joe Bidena do zasobów cyfrowych, z zachowawczego na nawet otwarcie wrogie.


Wygląda na to, że administracja Joe Bidena jest sceptycznie nastawiona do potencjału kryptowalut. Coroczny raport ekonomiczny prezydenta USA dla Kongresu odrzuca aktywa cyfrowe jako niespełniające rzekomej początkowej obietnicy i stwarzające ryzyko zarówno dla konsumentów, jak i całego amerykańskiego systemu finansowego:

Technologia blockchain napędza wzrost innowacyjnych finansowo aktywów cyfrowych, które okazały się wysoce niestabilne i narażone na oszustwa – czytamy w dokumencie.

Biały Dom krytykuje kryptowaluty

Swoje negatywne stanowisko wobec kryptowalut 513-stronicowy raport ekonomiczny prezydenta uzasadnia również tym, że jak dotąd aktywa kryptograficzne nie przyniosły żadnej korzyści:

W rzeczywistości, do tej pory aktywa kryptograficzne nie wydają się oferować inwestycji o jakiejkolwiek fundamentalnej wartości, ani nie stanowią skutecznej alternatywy dla pieniądza fiducjarnego, nie poprawiają integracji finansowej ani nie sprawiają, że płatności są bardziej wydajne; zamiast tego ich innowacyjność polegała głównie na tworzeniu sztucznego niedoboru w celu wsparcia cen aktywów kryptograficznych.

Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że aktywa cyfrowe nie są ani efektywnym magazynem wartości, ani skutecznym środkiem płatniczym.

Istnieje również napięcie w promowaniu aktywów zarówno jako pieniądza, jak i wehikułu inwestycyjnego. Jako pieniądz instrument powinien mieć stabilną wartość, sugerującą ograniczoną zmienność cen. Ale jako ryzykowny składnik aktywów powinien podlegać zmienności cenowej, za którą inwestor otrzyma rekompensatę w postaci wysokiego oczekiwanego zwrotu. Utrzymując wszystko inne na stałym poziomie, im bardziej ryzykowny jest dany składnik aktywów, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie mógł skutecznie służyć jako pieniądz.

Raport poddaje jednocześnie w wątpliwość (chociaż tego nie wyklucza) możliwości waluty cyfrowej amerykańskiego banku centralnego, mówiąc, że CBDC mogą m.in. zwiększać ryzyko paniki bankowej. Skrytykowano również Web3, nazywając go „tak zwanym nowym Internetem” i odrzucając korzyści, jakie przypisują mu jego zwolennicy. Badacze z Białego Domu sugerują, że regulacja aktywów kryptograficznych to najlepsze podejście do nowej technologii, niezależnie od tego, czy będzie trwała, czy też nie.

Zmiana podejścia do kryptowalut?

Raport Białego Domu może sygnalizować zmianę podejścia administracji Joe Bidena z pozornie neutralnego w stosunku do sektora do nawet otwarcie wrogiego. Dokument pojawia się prawie rok po tym, jak prezydent nakazał wielu agencjom federalnym zbadanie branży.

joe biden, Raport prezydenta USA Joe Bidena dotyczacy kryptowalut



reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.