fbpx

Patrick O’Kain: regulowane giełdy są dobre dla DEA

Mariusz Przepiórka
regulowane giełdy kryptowalut dobre dla dea Giełdy kryptowalut

W jednym z paneli dyskusyjnych pierwszego dnia LA Blockchain Summit wziął udział Patrick O’Kain, agent specjalny amerykańskiej Drug Enforcement Administration (DEA). W trakcie rozmowy o podejściu agencji rządowych do kryptowalut O’Kain wskazał, że regulowane giełdy kryptowalutowe są dobre z punktu widzenia organów śledczych.

Dyskusja o giełdach rozpoczęła się od wspomnienia ataku hakerskiego o wartości 281 mln USD na KuCoin oraz pozwie CFTC przeciwko BitMEX w sprawie prania pieniędzy oraz zarzutach kryminalnych dla właścicieli giełdy. O’Kain przyznał, że jeśli oskarżenia się potwierdzą, BitMEX wyrządzi wielką szkodę branży kryptowalutowej. Zaznaczył przy tym, że są to jego prywatne poglądy, a nie reprezentowanej przez niego DEA.

Jako pozytywny przykład O’Kain wskazał amerykańską giełdę Gemini, która ściśle przestrzega przepisów prawa i na tym opiera swoją działalność. W jego opinii właśnie takie giełdy wykonują największą pracę na rzecz całej branży. Agent DEA przyznał też, że jego własne doświadczenia z amerykańskimi giełdami kryptowalutowymi są w zdecydowanej większości pozytywne.

Organy śledcze korzystają z giełdowych informacji

Amerykańskie agencje rządowe w ostatnim czasie uważnie przyglądają się branży kryptowalutowej i blockchain. O’Kain przyznaje jednak, że Stany Zjednoczone nie pójdą drogą Chin i Wietnamu, które zakazały lub poważnie ograniczyły dostępność do rynku kryptowalutowego. W jego opinii rząd może wybrać różne drogi, ale warto czerpać naukę z tego, co zrobiły inne kraje. Ograniczenie dostępności do rynku nie wpłynęło na zainteresowanie kryptowalutami. O’Kain dodał również, że organy śledcze USA mają obecnie dostęp do informacji będących w posiadaniu giełd spełniających wymogi prawa. Oczywiście pod warunkiem odpowiednio uzasadnionej potrzeby uzyskania danych. Agent DEA podkreślił ponadto, że zablokowanie możliwości wymiany walut fiducjarnych na kryptowaluty w USA wyrządziłoby więcej szkody niż pożytku. Przede wszystkim ograniczyłoby dostęp organów śledczych do informacji o nielegalnych transakcjach.