fbpx

Boon.Tech zapłaci 5 mln w ramach ugody z SEC

Marek Lesiuk
sec i occ publikują wytyczne w sprawie stablecoin ów Zagrożenia

Firma Boon.Tech, prowadząca platformę obsługującą rynek pracy i zatrudnienia, wykorzystującą w działaniu narzędzia z zakresu sztucznej inteligencji, zawarła ugodę z Komisją Giełd i Papierów Wartościowych (SEC), amerykańskim urzędem nadzorczym w tej dziedzinie.

Sprawa swoje źródło bierze w emisji przez platformę firmowego tokenu, Boon Coin, poprzez dystrybucję którego firma chciała pozyskać kapitał. Przedstawiając token jako powiązany z dolarem, na którym oparty miał on być za pośrednictwem nowatorskich rozwiązań technologicznych, Boon.Tech znalazła na niego ponad 1500 nabywców ze świata i zarobiła na tym właśnie około 5 milionów dolarów.

(Finansowa) zbrodnia…

Problemy zaczęły się, gdy SEC przyjrzała się bliżej całemu zagadnieniu. Urząd skonstatował bowiem, że firma oszczędnie gospodarowała prawdą w swoich materiałach informacyjnych. W szczególności mało wspólnego z rzeczywistością miały mieć twierdzenia o nowatorskiej, jakoby „oczekującej na patent” technologii wiążącej token z dolarem.

Ponadto blockchain, na którym opierał się token, wbrew enuncjacjom Boon.Tech nie był jej własnym, autorskim dziełem, lecz stworzony został na podstawie publicznie dostępnego kodu. W kontekście tych faktów, SEC uznała przeprowadzoną przez firmę procedurę initial coin offering tokenu za emisję niezarejestrowanych obligacji, zaś jej działania marketingowe – za oszukańcze i wprowadzające w błąd zainteresowanych.

…i (ograniczona) kara

W ramach ugody, firma zmuszona będzie zapłacić sumę 5 mln dolarów, oraz odsetki od tej kwoty, opiewające na dalsze 600 tys. dol., w ramach zwrotu pieniędzy dla naciągniętych inwestorów. Ponadto zobowiązana jest zniszczyć wszystkie istniejące w jej dyspozycji tokeny, a także doprowadzić do ich usunięcia ze wszelkich platform, gdzie był on obsługiwany.

Uznany za odpowiedzialnego za te działania prezes firmy, Rajesh Pavithran, dodatkowo będzie zobligowany osobiście zapłacić 150 tys. dolarów grzywny. Musiał się on także zgodzić na zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w firmach publicznych (ang. „publicly listed companies” tj. spółkach akcyjnych i kapitałowych).

SEC, ze swej strony, nie będzie forsowała zarzutów karnych i cywilnych z tytułu dostrzeżonych uchybień wobec prawa.