Wiemy, kto doradza Donaldowi Trumpowi w kwestii kryptowalut w jego kampanii wyborczej | Wiadomości | CrypS.

Wiemy, kto doradza Donaldowi Trumpowi w kwestii kryptowalut w jego kampanii wyborczej

Filip Dzięciołowski
Trump bitcoin

Wielu ekspertów branżowych uważa, że kryptowaluty będą mieć znaczący wpływ na wynik tegorocznych wyborów prezydenckich w USA. Donald Trump ma to na względzie i coraz częściej w ostatnim czasie podkreśla swoją pozytywną zmianę stosunku do tego rynku. Teraz dowiedzieliśmy się, że polityk może liczyć na doradztwo ze strony legendarnego serwisu poświęconego bitcoinowi.


  • Okazuje się, że za kryptowalutowy segment w kampanii wyborczej Donalda Trumpa odpowiada dyrektor generalny Bitcoin Magazine, David Bailey.
  • Prowadzony przez niego serwis informacyjny jest najstarszym z tego typu portali, który promował kryptowaluty,
  • Jak wyjaśnia dziennikarz, jego pomoc udzielona Trumpowi nie oznacza poparcia jego wszystkich ideałów, ale ma przysłużyć się porażce Joe Bidena.

Wszystkie ręce na pokład, by pokonać Bidena?

Nie oszukujmy się, Joe Biden i jego administracja przez ostatnie lata robili co w ich mocy, byleby zniechęcić do siebie branżę kryptowalut. Wielokrotne przedstawianie tego sektora w złym świetle, liczne problemy na tle regulacyjnym i propozycje niewygodnych podatków zaowocowały poglądem, że Demokraci nie są frakcją chcącą rozwoju tego rynku i stojących za nim innowacji technologicznych.

Dlatego właśnie największy, a także jedyny sensowny przeciwnik polityczny 81-letniego prezydenta USA na to stanowisko – Donald Trump – zaczął korzystać z poparcia cyfrowych aktywów jako karty, która może mu pomóc w powiększeniu swojego elektoratu.

Niedawno polityk wspominał o tym, że zamierza wspierać tę branżę i ukróci wszystkie problemy na tle regulacyjnym, jakie mają miejsce od dłuższego czasu w Stanach Zjednoczonych.

Przy okazji wbił szpilę w swojego oponenta, śmiejąc się, że ten walczy z kryptowalutami, a nawet nie wie dobrze, czym tak naprawdę są.

Swoją drogą, na rynku nie od wczoraj są obecne memecoiny nawiązujące do obu panów. Joe Biden doczekał się tokena BODEN, którego twórcy raczej śmieszkują sobie z sędziwego polityka ze względu na jego wiek. Republikański polityk natomiast może pochwalić się MAGA (skrót od Make America Great Again), na którym pewien trader zarobił niezłe miliony.

Ciekawostką jest jednak to, kto pomaga Trumpowi w prowadzeniu jego prokryptowalutowej narracji w trakcie jego kampanii wyborczej. Okazało się kilka dni temu bowiem, że jednym z jego współpracowników został m.in. dyrektor generalny najsłynniejszego serwisu poświęconemu cyfrowemu złotu – Bitcoin Magazine – David Bailey. Dziennikarz osobiście poinformował o tym na swoim profilu na X.

 

Bailey oraz jego zespół pracowali nad tym, by obmyślić najlepsze postulaty, które znalazły by się w prokryptowalutowej kampanii Trumpa. Namówili go m.in., by ten podpisał dekret wykonawczy skupiający się na kryptowalutach już pierwszego dnia swojej prezydentury.

Jak możecie się domyślić, nie wszyscy entuzjaści bitcoina poparli ten ruch. Wielu twierdziło, że BTC nie potrzebuje poparcia ze strony tego polityka. Bailey wyjaśnił jednak, że tutaj gra toczy się bardziej na zasadach wyboru mniejszego zła. Jak napisał:

Nie głosujemy na Trumpa jako takiego, głosujemy przeciwko Bidenowi. Jedyną osobą, którą można za to winić, jest Biden.

Dodał przy tym, że przyjazna kryptowalutom administracja nowego prezydenta USA przyniesie tej branży wiele benefitów. W związku z tym ogłoszono zamiar zebrania aż 100 milionów dolarów na opracowanie kampanii mającej na celu “zapewnienie, że następny prezydent Stanów Zjednoczonych będzie zwolennikiem bitcoina”.

Trump bitcoin



reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.