fbpx

Zespół Monero oraz Tari Labs pracują nad publikacją ułatwiającą giełdową adopcję kryptowaluty

Marek Lesiuk
monero xmr Kryptowaluty

Społeczność skupiona wokół, znanej ze zorientowania na ochronę poufności użytkowników, kryptowaluty Monero (XMR) nawiązała współpracę z firmą Tari Labs, która specjalizuje się w projektowaniu protokołów prywatnościowych. Razem przygotują przewodnik, mający stanowić pomoc w adopcji omawianej waluty.

Publikacja koncentrować ma się zagadnieniach praktycznych oraz rozwiązywaniu komplikacji prawnych, jakie wynikają z istoty obsługi kryptowaluty zapewniającej relatywnie bardzo wysoki poziom prywatności swoim użytkownikom. Ukierunkowana jest przede wszystkim do wykorzystania przez giełdy, przedsiębiorstwa oraz podmioty, pragnące zaoferować obsługę lub wsparcie dla Monero.

Ominąć prawne rafy

Pełny tytuł przewodnika będzie brzmieć „The Fundamentals and Regulation of Privacy-Enabling Cryptocurrencies„, zaś za publikację odpowiadać będzie kancelaria prawna Perkins Cole – ten sposób pozwoli zachować anonimowość pragnącym tego członkom społeczności, zgodnie z zapisaną w amerykańskim prawie poufnością w stosunkach prawnika z klientem (dosł. attorney-client privilege).

Czynnikiem hamującym adopcję Monero oraz pokrewnych walut skoncentrowanych na zachowaniu prywatności są przeszkody prawne, generowane przez rozmaite organy regulacyjne. Przeszkody te wynikają z samej istoty tych walut, jaką jest zapewnienie użytkownikom wolności od prób śledzenia, kontroli i inwigilacji transakcji. W dużej (by nie powiedzieć przeważającej) ilości przypadków właśnie ta niepodatność na próby obserwacji jest tym, co przyciąga użytkowników do tych kryptowalut, w miejsce bardziej rozpowszechnionych i tym samym najpewniej wygodniejszych coinów w rodzaju Bitcoina.

Wielki Brat patrzy

Dokładnie to, co jest celem ceniących swoją prywatność użytkowników, jest jednak solą w oku instytucji nadzorczych. Przedstawiciele tychże argumentują, że tokeny takie mogą być (i najpewniej – są) wykorzystywane przez organizacje terrorystyczne oraz przestępcze, jak również stanowią narzędzie wykorzystywane przy praniu brudnych pieniędzy.

Przypadki takie oczywiście mają miejsce. Kontrowersje natomiast wzbudza to, czy argumentację taką przyjąć za dobrą monetę i uznać za wystarczające uzasadnienie, aby w imię zwalczania tych zjawisk, wszystkich użytkowników z góry pozbawiać możliwości użytkowania tokenów prywatnościowych. Krytycy twierdzą bowiem, iż kryminaliści czy terroryści używają również innych środków płatniczych – które jednak nie są obiektem takiej niechęci regulacyjnej – zaś w dążeniu do objęcia kontrolą kryptowalut nie chodzi o walkę z przestępczością, lecz o własny interes instytucji państwowych.

Listek figowy?

Publikacja przygotowywana do wydania zdaje się nie zajmować stanowiska w tym sporze – przyznaje, że mogą istnieć problemy związane z nielegalnym i szkodliwym zastosowaniem tokenów pokrewnych. Zaznacza jednak, że można je rozwiązać za pomocą odpowiednich kroków i praktyk mających zapewnić przestrzeganie prawa.

Wydanie „The Fundamentals and Regulation…” ma najpewniej stanowić próbę walki z trendem, jakim jest odwracanie się giełd (zwłaszcza tych dużych oraz scentralizowanych) od Monero. Od 2018 roku kryptowaluta ta została usunięta z platform BitBay, BitHumb, Coincheck, Huobi oraz Korbit. Oficjalnym powodem tego kroku była „ochrona interesów inwestorów”, nieoficjalnie – jako że sami inwestorzy, świadomie inwestując w XMR, nie odczuwali zagrożenia dla swoich interesów ze strony samej waluty – przepisy oraz naciski regulacyjne.

Adopcja praktyk sugerowanych w publikacji stanowić zatem być może będzie prawny pretekst dla podmiotów pragnących obsługiwać Monero, aby mogły to uczynić bez narażania się na zarzuty uchybiania regulacjom.