Wyciekły dokumenty, które wskazują, że Credit Suisse obsługiwał konta przestępców | Wiadomości | CrypS.

Wyciekły dokumenty, które wskazują, że Credit Suisse obsługiwał konta przestępców

Zerelik Maciej
credit suisse

Niedawno wyciekły dokumenty, z których wynika, że prywatny bank Credit Suisse przechowywał setki miliardów dolarów klientów zaangażowanych w handel narkotykami, korupcję, tortury, pranie pieniędzy i inne poważne przestępstwa. Sytuacja ta ma miejsce wiele lat po tym, jak bank zaatakował branżę kryptowalut, twierdząc, że Bitcoin stwarza ryzyko prania brudnych pieniędzy.

Wyciek dokumentów

Informator udostępnił niemieckiej gazecie dane dotyczące ponad 18 000 kont bankowych, na których znajduje się ponad 100 miliardów dolarów. Następnie rozpowszechnił je w wielu innych mediach, w tym w New York Times.

Niektóre z nazwisk, które pojawiają się w dokumentach to król Jordanii Abdullah II, były wenezuelski wiceminister energii Nervis Villalobos oraz dwaj synowie byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.

Król Abdullah II został oskarżony o wykorzystywanie firm fasadowych zarejestrowanych na Karaibach do zakupu kilkudziesięciu nieruchomości, wartych łącznie ponad 100 milionów dolarów. Niektóre z nich znajdują się w południowo-wschodniej Anglii, Waszyngtonie i Malibu w Kalifornii.

Villalobos przyznał się do zarzutów prania brudnych pieniędzy. Z kolei synowie Hosniego Mubaraka zostali aresztowani za manipulacje giełdowe i zdefraudowanie co najmniej 500 mln funtów egipskich. W artykule New York Post czytamy:

Wśród innych posiadaczy kont znaleźli się synowie szefa pakistańskiego wywiadu, który w latach 80. pomagał w przerzucaniu miliardów dolarów ze Stanów Zjednoczonych i innych krajów do mudżahedinów w Afganistanie, a także wenezuelscy urzędnicy uwikłani w długotrwały skandal korupcyjny.

Jest to kontynuacja wcześniejszych przecieków pojawiających się w ciągu ostatnich kilku lat, takich jak Panama Papers w 2016 roku i Pandora Papers w zeszłym roku. Wykazały one, że największe instytucje finansowe na świecie obsługiwały miliardy nielegalnych dolarów.

Credit Suisse odpiera zarzuty

Liczący sobie półtora wieku bank wydał oświadczenie, w którym zaprzecza, jakoby był zaangażowany w jakiekolwiek nielegalne działania. Candice Sun, rzeczniczka banku, powiedziała, że wiele z kont było aktywnych w czasach, gdy „prawo, praktyki i oczekiwania instytucji finansowych różniły się znacznie od tych, które są teraz”.

Jednak niektóre z tych kont działały do późnych lat 2010. Oznacza to, że były aktywne, gdy globalni regulatorzy egzekwowali surowe zasady dotyczące branży.

Bank uważa, że te przecieki są częścią „skoordynowanego wysiłku”, aby zdyskredytować go i szwajcarski rynek finansowy, który „przeszedł znaczące zmiany w ciągu ostatnich kilku lat”.

Credit Suisse i bułgarscy handlarze kokainą

Na kilka tygodni przed wspomnianymi kontrowersyjnymi wyciekami, szwajcarska instytucja bankowa stanęła przed lokalnym sądem pod zarzutem umożliwienia bułgarskiemu gangowi handlarzy kokainą wyprania milionów euro.

Szwajcarscy prokuratorzy zarzucili bankowi i jego byłym menedżerom ds. relacji, że przez lata nie podjęli niezbędnych kroków, aby zapobiec ukrywaniu i praniu nielegalnie uzyskanej gotówki. Domagali się też około 45 mln dolarów odszkodowania.

Credit Suisse po raz kolejny „bez zastrzeżeń” odrzucił wszystkie zarzuty i obiecał „energicznie bronić się w sądzie”.

Były szef banku nie miał pozytywnego stanowiska ws. Bitcoina

Jeszcze pod koniec 2017 roku, kiedy Bitcoin zmierzał w kierunku swojego ówczesnego ATH na poziomie 20 000 USD, ówczesny dyrektor generalny Credit Suisse – Tidjane Thiam – nie pozostawił suchej nitki na tym aktywie.

Bitcoin stawia przed nami szereg wyzwań. Pierwszym z nich jest tak naprawdę anonimowość. Myślę, że większość banków w obecnym stanie regulacji ma niewielki lub żaden apetyt, aby zaangażować się w walutę, która ma takie wyzwania związane z przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy.

Thiam, który służył jako szef banku przez pięć lat w latach 2015-2020, najwyraźniej nie był świadomy, że wszystkie transakcje BTC są rejestrowane na blockchainie i są transparentne.

Ironią jest również fakt, że według byłego szefa banku Bitcoin jest wykorzystywany do prania pieniędzy. Nowe dokumenty pokazały, że organizacja, którą kierował przez lata, robiła dokładnie to samo od lat 40. ubiegłego wieku.

credit suisse
reklama
reklama