Rekordowy wyciek danych, w tym z Telegrama i LinkedIna. Co należy wiedzieć? | Wiadomości | CrypS.

Rekordowy wyciek danych, w tym z Telegrama i LinkedIna. Co należy wiedzieć?

Filip Dzięciołowski
Wyciek danych

Badacze z serwisu Cybernews dokonali zaskakującego okrycia, które niestety możemy zaliczyć do negatywnych zjawisk. Jak przekazano, odnotowano niedawno największy w historii wyciek danych internautów, których rozmiar przekracza 12 terabajtów! 


  • Niedawno odkryta baza danych, które wyciekły do sieci, składa się z 26 miliardów rekordów w 3800 folderach. Badacze z serwisu Cybernews określili ją mianem „Matki wszystkich wycieków (Mother of all Breaches; MOAB)”, bowiem zawiera informacje z wielu odnotowanych w przeszłości incydentów,
  • Tego typu pliki są niezmiernie niebezpieczne, jeśli wpadną w niepowołane ręce. W internecie od lat działa czarny rynek, na którym można kupić sobie nową osobowość zbudowaną z takich właśnie danych. Następnie nowopowstałe „persony” są wykorzystywane do popełniania różnych oszustw w sieci.

Dane użytkowników to chodliwy towar w sieci

Zapewne nie raz natknęliście się na różnych platformach społecznościowych, takich jak Facebook (Meta), X (ex. Twitter) czy Telegram, na podejrzanie wyglądające profile. Co więcej, osoby zarządzające tymi kontami mieli dla Was nierzadko kuszącą propozycję i wysyłały Wam dziwnie wyglądające linki, które miały prowadzić do szczegółów danego tematu.

W 99% przypadków były to złośliwe łącza, które pośredniczyły w zainfekowaniu Waszych urządzeń jakimś wirusem czy oprogramowaniem, które pozwalało hackerom dobrać się do Twoich wrażliwych danych.

Stąd przypominamy, że nikt nigdy w sieci nie będzie miał dla Ciebie nic za darmo, nie jesteś tym wyjątkowym farciarzem, który bez przystępowania do udziału w jakimś konkursie nagle wygrał iPhone’a lub samochód i nie miałeś żadnego wujka w Ameryce, któremu się zmarło, ale pozostawił Ci małą fortunę w spadku, a by wszystko to odebrać, należy kliknąć w któryś z linków. No nie, tak to nie działa.

Również nie ma co oszczędzać na antywirusie, który będzie chronił Twój komputer czy telefon blokując podejrzane strony, jeśli przypadkiem już zdarzy nam się kliknąć w odnośnik do którejś.

Jak jednak powstają te wszystkie fałszywe profile w social mediach w tak hurtowych ilościach? Otóż, w głównej mierze z internetowego czarnego rynku, na którym właśnie można nabyć pakiet danych osobowych, takich jak imię/nazwisko/miejsce pracy/zdjęcia, które zostały „zeskrobane” przez jakiegoś bota działającego na którejś z platform społecznościowych.

W tym tygodniu właśnie serwis zajmujący się cyberbezpieczeństwem – Cybernews – dokonał odkrycia największej w historii bazy danych, które zostały skradzione ich prawowitym właścicielom. Mowa tutaj o całkowitym rozmiarze wynoszącym 12 terabajtów, na które składa się 26 miliardów rekordów w 3800 różnych folderach. Każdy z nich  (folderów) to osobna historia kradzieży danych.

Zespół Cybernews nazwał to odkrycie „Matką wszystkich wycieków (Mother of all Breaches; MOAB). Informacje, na które natrafiono pochodzącą między innymi z następujących platform:

  • Tencent  – ​​1,4 miliarda wpisów;
  • Weibo – ​​ 504 miliony;
  • MySpace – ​​360 milionów;
  • Twitter – ​​ 281 milionów;
  • Deezer – ​​ 258 mln;
  • LinkedIn – ​​ 251 milionów;
  • VK – ​​ 101 milionów;
  • Telegram – ​​ 41 milionów.

Jak przekazano, naruszone zostały również organizacje rządowe w różnych krajach. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że poufne dane, które można znaleźć na naszych profilach na tego typu platformach, mogą zostać wykorzystane do przeprowadzania różnych ataków wymierzonych w nas. Z tego też powodu zaleca się, by nie stosować jednego hasła do każdego z kont, które posiadamy, oraz by dokonywać ich regularnych zmian.

Jeśli użytkownicy używają tych samych haseł do swoich kont w serwisie Netflix i do konta Gmail, osoby atakujące mogą to wykorzystać, aby przejść do innych, bardziej poufnych kont. Poza tym użytkownicy, których dane znalazły się w supermasywnym MOAB, mogą stać się ofiarami ataków typu phishing lub otrzymywać dużą ilości SPAMu.

– ostrzega Cybernews.

Wyciek danych



reklama
reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.