fbpx

Kryptowaluty zgodne z islamem, twierdzi ekspert od szar’iatu

Marek Lesiuk
Koran Kryptowaluty

Aktywa kryptograficzne mogą być posiadane i obracane w zgodzie z nakazami religii muzułmańskiej. Przynajmniej niektóre i do pewnego stopnia. Taką opinię wydał malezyjski ekspert od ekonomicznych aspektów szari’atu.

Uczonym, o którym mowa, jest dr Mohd Daud Bakar, noszący także tytuł datuka. Bakar, prawnik islamski, jest przewodniczącym Szari’ackich Rad Doradczych, afiliowanych przy malezyjskim banku centralnym, tamtejszym ogranie nadzoru finansowego (Malezyjskiej Komisji Papierów Wartościowych) oraz Urzędzie Usług Finansowych w Labuan.

Prócz tego ma także związki z szeregiem podobnych instytucji działających w bankach (nie będzie zaskakujące, iż głównie tych wywodzących się z Półwyspu Arabskiego) oraz Organizacją Księgowo-Audytorską Islamskich Instytucji Finansowych.

Krypto – halal!

Wedle jego stanowiska, zaprezentowanego w zeszłym tygodniu na SCxSC Fintech Conference 2020, kryptowaluty są dopuszczalnym środkiem inwestycyjnym – pod warunkiem jednak, że traktowane są jako towar, nie zaś pieniądz sensu stricte. Co więcej, nie mogą być to także stablecoiny oparte na złocie lub srebrze.

Zgodnie bowiem z prawem islamskim, kruszce te stanowią jedne z sześciu towarów ribawi (obok daktyli, jęczmienia, pszenicy i soli), które sprzedaje się na podstawie ich masy. Wymiana owych dóbr, wedle opisanych w szar’iacie reguł, musi odbywać się z zachowaniem ujednoliconych miar oraz z natychmiastowym transferem zakupionego dobra.

W przypadku stablecoinów zaś miary mogą być różne, fizyczny kruszec natomiast, stanowiący zabezpieczenie tokenu, nie jest natychmiastowo przekazywany nabywającemu.

Jak wyraził się dr Bakar:

„Jest to środek obrotu, i nie możemy powstrzymywać ludzi przed użyciem towarów jako środków obrotu. Jest to równie zrozumiałe jak kupno e-biletu lub dóbr rynkowych”

Co wolno wiernemu?

Rozpowszechnienie kryptowalut w świecie muzułmańskim jest stosunkowo niewielkie. Ważyć tutaj mogą zarówno czynniki praktyczne (jak ten, że niewiele krajów muzułmańskich słynie jako centra technologii i ekonomii cyfrowej), jak i ideowe – niektórzy co pobożniejsi wyznawcy islamu, nie będąc pewni, czy zasoby kryptograficzne pozostają w zgodzie z zasadami ich religii, mogą prewencyjnie powstrzymywać się przed ich użytkowaniem.

Wcześniej w lipcu tego roku, Szar’iacka Rada Doradcza jako całość (a w której właśnie zasiada i której przewodniczy datuk Bakar) stwierdziła w podobnym tonie, iż inwestowanie w kryptowaluty jest dozwolone dla muzułmanów – tak długo jednakże, jak długo odbywa się na regulowanych przez rządy giełdach.

Choć mogłoby się wydawać, iż w tekście Koranu czy treści Hadisów, chronologicznie wywodzących się z okresu wczesnego Średniowiecza, próżno jest szukać odniesień do walut elektronicznych, to jednak szkoły prawa muzułmańskiego znane są z pewnej dozy twórczej kreatywności w swoich niejednokrotnie oryginalnych interpretacjach zasad religijnych.