fbpx

Chińska giełda FCoin znika z rynku

Mariusz Przepiórka
fcoin Cyberprzestępczość

Założyciel giełdy kryptowalutowej FCoin Zhang Jian poinformował, że jego spółka może nie oddać środków, które jest winna swoim użytkownikom. Szacuje się, że jest to kwota w wysokości 7000 – 13 000 BTC (ok. 67 – 125 mln USD).

Zhang zapewnia, że giełda nie była obiektem ataku hakerskiego, a jego działalność nie jest oszustwem. Dowody jednak zdają się świadczyć przeciwko Zhangowi. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych stwierdził on, że zamknięcie giełdy jest wynikiem szeregu wewnętrznych błędów i decyzji, które zbyt trudno wyjaśnić w kilku słowach.

FCoin jednak od początku istnienia wywoływała kontrowersje. CEO Binance Changpeng Zhao już w połowie 2018 roku ogłosił, że jest to piramida finansowa. Model biznesowy FCoin budził spore wątpliwości w branży kryptowalutowej, jednak chętnych do zainwestowania swych środków nie brakowało.

Kilka dni temu platforma zawiesiła działalność powołując się na planowaną kontrolę ryzyka. Wywołało to spekulacje o rychłej likwidacji projektu. Jak się okazało, spekulacje były w pełni uzasadnione. W swoim wpisie Zhang zapewnia, ze wypłaci odszkodowania z zysków osiągniętych w innych projektach. Fakt, że jest winny inwestorom nawet 125 mln USD może jednak doprowadzić do postępowań sądowych.