Szef OCC: Regulacje bankowe mogą nadać stabilność stablecoinom | Wiadomości | CrypS.

Szef OCC: Regulacje bankowe mogą nadać stabilność stablecoinom

Zerelik Maciej
stablecoin

Urząd Kontrolera Waluty jest odpowiedzialny za regulację wszystkich banków krajowych w Stanach Zjednoczonych. Pełniący obowiązki szefa agencji zasugerował jednak, że ma ona odpowiednie środki, aby objąć swoim nadzorem również stablecoiny.

Przemawiając podczas debaty na temat „Przyszłości kryptowalut i regulacji” na Transatlantyckim Forum Finansowym British American Business, p.o. kontrolera waluty Michael Hsu powiedział:

Regulacja bankowa nadałaby wiarygodność 'stabilnej’ części stablecoinów.

Nazywając stablecoiny „tlenem ekosystemu kryptowalut”, ze względu na ich funkcję jako pomostu do walut fiat, Hsu przewidział sytuację, w której posiadacze USDT, USDC i innych aktywów powiązanych z fiatem nie wierzą już, że są one w pełni wymienialne na gotówkę, która rzekomo je wspiera.

Hsu mówi, że widział to już wcześniej – w 2008 r., kiedy inwestorzy rozpoczęli masowe wycofywanie środków z banków, funduszy rynku pieniężnego i biur maklerskich. To niemal doprowadziło do upadku amerykańskiego systemu finansowego. Hsu ostrzega:

Słabe punkty, które prowadzą do runu, zazwyczaj nie pojawiają się nagle, znikąd” – ostrzega Hsu. Narastają z czasem i są w dużej mierze ignorowane, aż do momentu, gdy mała grupa uczestników wyczuje ryzyko, zdenerwuje się i po cichu zacznie się odsuwać.

Stablecoiny potrzebują regulacji

Przewodniczący Rezerwy Federalnej Jerome Powell również twierdzi, że stablecoiny powinny być regulowane jak fundusze rynku pieniężnego. Są one funduszami wzajemnymi, tak więc mogą zawierać mieszankę gotówki, płynnych papierów wartościowych i papierów dłużnych – nie inaczej niż Tether lub USDC. Sekretarz skarbu Janet Yellen zgodziła się, że należy coś zrobić i w lipcu zeszłego roku zwołała specjalną grupę roboczą ds. rynków finansowych. W jej skład wchodzili nie tylko Powell i Yellen, ale także m.in. przewodniczący SEC Gary Gensler i właśnie Michael Hsu.

Według Hsu, ryzyko kryptowalut polega na tym, że napływy ze stablecoinów stracą impet, wprowadzając strach, niepewność i wątpliwości do umysłów inwestorów. Z perspektywy byka wydaje się to niepojęte. Według CoinGecko, kapitalizacja rynkowa dla trzech największych stablecoinów wzrosła z 30 miliardów dolarów rok temu do ponad 137 miliardów dolarów obecnie. Oznacza to wzrost o 356%. W ciągu ostatnich 90 dni był to jednak wzrost o 18%, co w ujęciu rocznym daje 95%; w ciągu ostatnich 30 dni jest to około 3%, w ujęciu rocznym 39%.

Prawdopodobnie już domyślacie się jaką receptę ma Hsu: regulacja.

Nawet jeśli fala się skończy, rezerwy będą na miejscu, nadzorowane i badane przez organy nadzoru bankowego, a potencjalnie nawet wspierane przez dostęp do okna dyskontowego banku centralnego, aby zaspokoić krótkoterminowe potrzeby płynnościowe, jeśli będzie to uzasadnione.

Według niego jest to rozwiązanie korzystne zarówno dla posiadaczy stablecoinów, jak i ekosystemu kryptowalut. W takim scenariuszu bowiem wykupy stablecoinów stałyby się nieistotne, podczas gdy pewność regulacyjna – od dawna pożądana przez projekty kryptowalutowe – pobudziłaby innowacje. Ponadto, w oczach Hsu, jest to wygrana dla systemu finansowego jako całości, ze względu na rosnące wzajemne powiązania kryptowalut i głównego nurtu finansów.

stablecoin
reklama
reklama