Historia kryptowalut: Mining, czyli jak kopać 100 BTC dziennie na laptopie | CrypS.

Historia kryptowalut: Mining, czyli jak kopać 100 BTC dziennie na laptopie

8 min
Karolina Kropopek

Kopanie kryptowalut na laptopie Bitcoin [BTC]

Aspekty dot. wydobycia czołowej z wirtualnych walut zmieniały się z biegiem czasu. W początkowej fazie jej istnienia górnicy otrzymywali 50 BTC za każdy nowo wydobyty blok BTC. Nagroda ta zmniejszała się o połowę po każdym halvingu, a wraz ze wzrostem popularności bitcoina trudność jego wydobycia rosła.


Spis treści:


Znaczenie miningu (kopania) w ekosystemie kryptowalut

W uproszczeniu pod pojęciem wydobywania wirtualnych walut kryje się proces rozwiązywania skomplikowanych zagadek matematycznych w celu dodawania nowych bloków do blockchaina. Tzw. mining jest dość istotny dla ekosystemu wielu kryptowalut z kilku zróżnicowanych powodów.

Po pierwsze, pełni on funkcję zabezpieczania sieci. Utrudnia on “atakującym” wprowadzenie zmian na blockchainie z uwagi na to, iż staje się to dla nich zbyt kosztowne i trudne do przeprowadzenia. 

W wielu przypadkach w ramach wydobycia danej kryptowaluty nagrody za dodanie bloku do blockchaina są przyznawane górnikom w postaci nowych jednostek wirtualnej waluty. Proces ten następuje w ramach Proof of Work (PoW). Jego cel to nagradzanie uczestników sieci za ich wkład w jej utrzymywanie. Kolejną ważną kwestią jest to, że w miningu udział brać mogą osoby z całego świata. To prowadzi do rozproszenia władzy nad siecią oraz decentralizacji. 

Więcej szczegółów na temat wydobycia bitcoinów dostępnych jest tutaj.

Początki kryptowalut i miningu

Historia powstania Bitcoina i pierwszych kryptowalut

W 2008 r. na forum kryptograficznym pojawił się tajemniczy post autora o pseudonimie Satoshi Nakamoto, który zawierał tzw. biały papier (white paper) opisujący koncepcję nowej kryptowaluty – bitcoina (BTC). W styczniu 2009 r. uruchomiona została jej sieć, przy jednoczesnym wydobyciu pierwszego bloku BTC, znanego jako „genesis block” (blok genesis).

Największa z wirtualnych walut powstała jako odpowiedź na problemy tradycyjnego systemu finansowego, tj. centralizacja władzy, opłaty transakcyjne i możliwość cenzury. Istnieją jednak kryptowaluty, które pojawiły się przed bitcoinem, ale nie zostały zaimplementowane. Przykłady to „DigiCash” stworzony przez Davida Chauma w latach 90., czy „B-Money” autorstwa Wei Daira.

Wczesne metody miningu – jak to się zaczęło

Koncepcja „Proof of Work” (PoW) została wprowadzona razem z bitcoinem jako mechanizm konsensusu. Pierwotnie, mining BTC można było przeprowadzać na zwykłych komputerach. W miarę wzrostu popularności czołowej kryptowaluty zaczęły pojawiać się specjalne układy scalone (ASIC), dedykowane do wydobywania kryptowalut opartych na PoW, co znacznie zwiększyło moc obliczeniową sieci.

Pierwsze bloki BTC były kopane przez samego Satoshi’ego Nakamoto oraz innych wczesnych entuzjastów tego systemu. Początkowe transakcje w sieci były często symboliczne, a nagrody dla górników wynosiły 50 BTC za blok. Dziś jest to już tylko 6,25 BTC, a nagroda ta będzie ulegała dalszemu przepołowieniu po każdym halvingu odbywającym się cyklicznie (mniej więcej co 4 lata).  

Dziś oprócz bitcoina istnieje wiele innych kryptowalut z różnymi algorytmami konsensusu, tj. „proof-of-stake”, „delegated proof-of-stake”, czy „proof-of-authority”, które oferują alternatywne metody dla miningu i osiągania konsensusu.

Ewolucja miningu

Rozwój sprzętu do miningu: od CPU, przez GPU, do dedykowanych ASIC

Na samym początku, mining bitcoina był możliwy dzięki zwykłym procesorom CPU (Central Processing Unit). Jednak szybko okazało się, że CPU są zbyt mało wydajne do rozwiązywania skomplikowanych problemów kryptograficznych.

W miarę rozwijania się sieci BTC i wzrostu złożoności problemów matematycznych górnicy zaczęli używać kart graficznych GPU (Graphics Processing Unit) zamiast CPU. Karty graficzne lepiej sprawdzały się w rozwiązywaniu równoległych problemów, co było kluczowe dla postępu procesu miningu.

Wraz z dalszym rozwojem sieci czołowej kryptowaluty pojawiła się potrzeba zaangażowania jeszcze większej mocy obliczeniowej. W odpowiedzi na nią na rynek weszły układy scalone dedykowane do miningu, czyli ASIC (Application-Specific Integrated Circuit). Są one znacznie bardziej wydajne niż GPU i CPU, ale obok koszty ich produkcji są wyższe. Ostatecznie może prowadzić to do centralizacji miningu w rękach tych, którzy mogą sobie pozwolić na zakup drogich urządzeń.

Przejście od możliwości miningu na zwykłych komputerach do specjalistycznych farm

Wraz ze wzrostem adopcji bitcoina konkurencja i złożoność problemów do rozwiązania w jego sieci również znacznie uległa zwiększeniu. Wydobywanie kryptowalut na zwykłych komputerach stawało się trudniejsze i mniej opłacalne. Górnicy zaczęli budować specjalistyczne farmy, składające się z wielu kart graficznych, a później z dedykowanych układów ASIC, aby konkurować w zmiennym środowisku miningu.

Mining na laptopie – czy to możliwe?

Jak mining działał w przeszłości na domowych komputerach

W pierwszych dniach istnienia bitcoina, mining na zwykłych komputerach był możliwy ze względu na mniejszą złożoność problemów do rozwiązania oraz ograniczoną konkurencję. Odnosi się to do 2009 r., kiedy to Satoshi Nakamoto i inni entuzjaści mogli wydobywać nowe bloki BTC przy użyciu zwykłych procesorów CPU.

Kiedyś na laptopie można było wykopać 100 Bitcoinów „w chwilę” przez kilka miesięcy. Dziś na najmocniejszych maszynach do tego stworzonych, typu ASIC, o ogromnej wydajności 1 bitcoina kopie się latami. Oczywiście dalej można go kopać na laptopie, ale nie dla zysku, a jedynie dla zdobycia wiedzy o miningu, doświadczenia, czy zabawy

– wyjaśnia Krzysztof Półjanowicz (lider projektu OnlyBestMiners).

W miarę wzrostu popularności, górnicy zaczęli używać kart graficznych (GPU), które były znacznie bardziej wydajne w rozwiązywaniu problemów kryptograficznych niż CPU. To spowodowało, że wydobywanie stało się bardziej dostępne dla osób posiadających komputery gamingowe. Wzrost popularności bitcoina i zwiększenie mocy obliczeniowej w jego sieci, doprowadziły do tego r., iż trudność problemów do rozwiązania również rosła. To sprawiło, że mining na zwykłych komputerach przestał się opłacać.

Bitcoin w latach 2009-2010 kosztował kilka centów, w 2011 r. 2 dol., dlatego praktycznie nikt, kto wykopał kiedyś tak dużą ilość bitcoinów, nie przetrzymał ich do dzisiaj, nawet przez kilka lat do wartości 10, 100, czy raptem 1000 dol. Każdy, kto za darmo wydobył na komputerze, wirtualne „coś”, bo nikt w tamtych czasach nie wierzył, że to „coś” może być tak istotne i wartościowe za 5, 10, czy 15 lat, nie przetrzymał tych jednostek, tylko sprzedał, zarabiając np. 100, czy 1 000 dol. Dopiero w 2013 roku bitcoin osiągnął poziom kilkuset dol. i zaczęto się nim poważnie interesować.

– zauważa Krzysztof Półjanowicz.

Przykłady i anegdoty z wczesnej ery Bitcoina

W bardzo wczesnych fazach istnienia czołowej kryptowaluty, trudność jej wydobycia była niska, a nagrody za blok wynosiły kilkadziesiąt BTC. Stąd też początkowi uczestnicy sieci Bitcoina mogli zgromadzić ją w dużych ilościach. Sam twórca największej z wirtualnych walut wydobył wiele jej pierwszych bloków, w tym blok Genesis, co sprawiło, że posiada on znaczną ilość BTC. Jego prawdziwa tożsamość nadal pozostaje jednak jedną z największych tajemnic. 

W maju 2010 r. Laszlo Hanyecz zrealizował słynny zakup dwóch pizz za bitcoiny. Wydał na nie wówczas 10 000 BTC. W tamtych czasach zgromadzenie takiej ilości bitcoinów było dość proste poprzez mining na zwykłych komputerach, a ich wartość również nie była wysoka. 

Ciekawymi historiami na temat przygód związanych z miningiem podzielił się z nami także dyrektor generalny firmy Unlimited – Michał Stryjewski

Najbardziej nieziemsko śmiesznymi sytuacjami, które spotkały mnie w trakcie mojej kryptowalutowej kariery rozpoczętej w 2016 r., były te z klientami. Kiedyś dostałem telefon od starego wyjadacza o imieniu Józef. Ten starszy pan okazał się większym guru kopania niż ja, a to za sprawą swojego syna pracującego w oddziale Microsoftu w Seattle. Ten 74-latek zaszczepił we mnie miłość do technologii ASIC, czyli tych sławnych Antminerów. Wtedy to ja ledwie wiedziałem coś o koparkach opartych na GPU. Dzięki Panu Józefowi zakupiliśmy 3 urządzenia. Niestety, pierwsze zamówienie nigdy nie dotarło z powodu oszusta, ale ten stary wyga nie dał za wygraną. Kupił sprzęt gdzie indziej i przekazał go nam, jednak po tamtej sytuacji nasze drogi nieco się rozeszły, ja zająłem się prowadzeniem biznesu, budową kolejnych obiektów.

– wyznaje Michał Stryjewski.

Niemniej jednak czasami trafiliśmy również na kuriozalne sytuacje z urzędami. Rok po założeniu firmy Unlimited (wtedy Unlimited Miners), otrzymałem telefon od znajomego górnika, który miał problem z odprawą koparek. Chodziło o 300 sztuk urządzeń Antminer S9, skonfiskowanych przez KAS z powodu braku instrukcji obsługi i naklejek CE na kartonie. Znając już podobne przypadki, wiedziałem, co zrobić i do kogo się zgłosić, aby uregulować sprawę i odzyskać koparki. Kilka miesięcy wcześniej mieliśmy podobny incydent z 100 sztukami urządzeń Antminer D3 w Elblągu, gdzie również celnicy odmówili wydania towaru. Pamiętam ich słowa: „Takie towary to sobie możecie sprowadzać przez Litwę, a nie przez Polskę (śmiech).” W odpowiedzi usłyszeli, że osobiście będą pakować je do naszego busa za kilka dni. Tak się stało, kierownik oddziału celnego w Elblągu wydał rozkaz załadunku swoim ludziom (bezcenne), po tym, jak „naprawiliśmy” paczki w zaprzyjaźnionym składzie celnym, z którym współpracujemy do dziś. Także sprawę, zarówno 300, jak i 100 koparek udało się pozytywnie zakończyć, mimo że wcześniej zostały skonfiskowane przez Krajową Administrację Skarbową!

To jednak nie koniec ciekawych opowieści.

Inna zabawna, ale również nieco kuriozalna historia, która mnie spotkała, miała miejsce podczas budowy drugiej kopalni kryptowalut w 2016 roku. Wówczas wynajęliśmy z ówczesnym wspólnikiem zrujnowany lokal na obrzeżach miasta. Niestety, pierwsza kopalnia musiała zostać przeniesiona z powodu zainteresowania niewłaściwych ludzi, którzy nachodzili naszych pracowników, próbując wyłudzić urządzenia w zamian za „spokój”. Zbudowaliśmy więc nową. Najpierw zwiększyliśmy przyłącze energetyczne, następnie dostosowaliśmy pomieszczenia do pracy urządzeń, zbudowaliśmy infrastrukturę energetyczną i internetową oraz wdrożyliśmy rozwiązania zabezpieczające. Niestety, nie udało nam się ustrzec przed jednym problemem – właścicielem budynku.

Od początku mieliśmy pewne wątpliwości, ale nie mieliśmy konkretnych dowodów. Tydzień przed otrzymaniem pierwszej dwumiesięcznej faktury od firmy energetycznej, właściciel zamknął naszą kopalnię, wyrzucił serwisanta na zewnątrz i przywłaszczył sobie sprzęt. Twierdził, że zalegamy z czynszem i energią, co było nieprawdą. Nasi klienci byli wściekli, jednak udało nam się odzyskać 95% urządzeń, w tym wszystkie urządzenia klientów, przy pomocy pewnego podstępu. Niestety, od tamtej pory spotykaliśmy się tylko w sądzie, a ostatecznie straciliśmy trzy urządzenia o wartości około 50 tysięcy złotych, natomiast rachunek również opiewał na podobną kwotę, zatem uznaliśmy że jesteśmy kwita.

Wyzwania i ograniczenia współczesnego miningu

Zwiększająca się trudność i konkurencja w sieci Bitcoina

Jednym z największych wyzwań dla współczesnego miningu, zwłaszcza w przypadku BTC, jest wzrost trudności wydobycia BTC. Jest ona dostosowywana co około 14 dni, aby utrzymać stałe tempo generowania nowych bloków, niezależnie od ilości górników w sieci. Jej wzrost oznacza, iż do rozwiązania matematycznego problemu potrzebna jest większa moc obliczeniowa, co z kolei wymaga bardziej zaawansowanego sprzętu.

Z biegiem czasu zwiększa się również konkurencja wśród górników. Firmy i osoby indywidualne inwestują w specjalistyczny sprzęt, zwłaszcza w dedykowane układy ASIC, aby zwiększyć swoje szanse na dodanie nowego bloku do blockchaina i zdobycie nagrody. Zjawisko centralizacji stało się jednym z krytycznych problemów. Duże farmy miningowe i posiadacze znacznej ilości mocy obliczeniowych mogą dominować w sieci, co jest sprzeczne z pierwotną ideą decentralizacji kryptowalut.

Wzrost trudności miningu i zużycie energii przez specjalistyczne farmy przyciąga również uwagę z powodu potencjalnego negatywnego wpływu na środowisko. W miarę wzrostu popularności kryptowalut, pojawia się potrzeba wykorzystywania zrównoważonych i ekologicznych rozwiązań w kontekście ich wydobycia. 

Wpływ na wydajność i opłacalność miningu na zwykłym sprzęcie komputerowym

Współczesny mining, zwłaszcza w przypadku bitcoina, wymaga wysoce wyspecjalizowanych koparek kryptowalutowych. Dedykowane układy ASIC są znacznie bardziej wydajne niż zwykłe procesory CPU czy nawet karty graficzne GPU. Wydobywanie na zwykłym sprzęcie komputerowym stało się praktycznie nieopłacalne.

Mining na specjalistycznym sprzęcie, zwłaszcza na układach ASIC, często wymaga dużej ilości energii. To może wpływać na rentowność, zwłaszcza w regionach, gdzie jej koszty są wysokie. Co więcej, z uwagi na konkurencję i rozwój technologii, opłacalność miningu dla indywidualnych górników na zwykłym sprzęcie komputerowym jest ograniczona. Koszty zakupu i utrzymania sprzętu oraz zużycie energii mogą przewyższyć nagrody za dodawanie nowych bloków.

Kopanie kryptowalut na laptopie



reklama
reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.