Nawrocki twardo o wecie ws. krypto. „Ta ustawa nie pomogłaby klientom zondacrypto”

kryptowalut

Karol Nawrocki nie cofa się ani o krok w sprawie kryptowalut. W rozmowie na Kanale Zero prezydent jasno zadeklarował, że nie żałuje dwukrotnego weta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów i dziś postąpiłby tak samo. Jego zdaniem rząd próbował wykorzystać kryzys wokół zondacrypto do przepchnięcia wadliwych przepisów, choć sama ustawa i tak nie rozwiązałaby problemów klientów tej giełdy.


  • Karol Nawrocki stwierdził, że nie żałuje weta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów i uważa ją za nadregulację unijnego rozporządzenia MiCA.
  • Prezydent podkreślił też, że problemy zondacrypto nie miałyby związku z tą ustawą, ponieważ projekt nie rozwiązałby kryzysu wokół giełdy działającej na estońskiej licencji.

Nawrocki: nie żałuję weta odnośnie krypto

Karol Nawrocki gościł w piątek w Kanale Zero u Krzysztofa Stanowskiego, gdzie odniósł się wprost do zamieszania wokół zondacrypto oraz politycznej burzy po utrzymaniu jego weta.

Jak zaznaczył, informacje ze służb dotyczące tego, co dzieje się wokół giełdy, dotarły do niego dopiero po pierwszym wecie, więc w momencie podejmowania pierwotnej decyzji nie miał pełnego obrazu sytuacji.

Co ciekawe, pierwszy raz polityk zawetował ustawę o kryptowalutach na początku grudnia 2025 roku. Drugie weto natomiast padło w drugim tygodniu lutego br.

Natomiast o problemach zondacrypto z wypłatami usłyszeliśmy dopiero niecałe trzy tygodnie temu. 

Głowa państwa wskazała na fakt, że nawet gdyby ustawa weszła w życie, to i tak nie rozwiązałaby problemu klientów zondacrypto.

W końcu spółka jest zarejestrowana w Estonii i to tam odpowiada przed regulatorami.

W jego ocenie premier Donald Tusk ma tego pełną świadomość, a mimo to próbują łączyć obie sprawy w jeden polityczny przekaz.

Nawrocki powiedział również, że przez 11 miesięcy to rząd odpowiadał za reakcję na narastający problem, a mimo to nie zapewnił poszkodowanym realnej ochrony.

Prezydent ocenił ponadto, że zawetowana ustawa była „wyraźną nadregulacją” rozporządzenia MiCA. To ważny wątek, bowiem identyczny argument pojawiał się już wcześniej po stronie krytyków projektu.

Więcej o tym, dlaczego to ustawodawstwo wzbudzało tak wiele kontrowersji i głosów sprzeciwu, przeczytacie w naszej obszernej analizie. 

Weto było uzasadniane między innymi tym, że polska wersja przepisów wykraczała poza unijne minimum, dając szerokie kompetencje KNF i tworząc ryzyko wypchnięcia części branży za granicę.

Mamy rodzaj logiki, w której rząd nie radzi sobie z zabezpieczeniem interesu polskich obywateli, w związku z tym chce cały rynek kryptowalut wyrzucić siekierą z Polski, także tych, którzy działają uczciwie i którzy ludzi nie oszukują. To nie jest rozwiązanie żadnego problemu

– mówił prezydent.

Zresztą sam Sejm w piątek po raz kolejny nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta: za było 243 posłów, przeciw 191, a to za mało wobec wymaganej większości 3/5.

Znowu ta Rosja!

W tle pozostaje oczywiście sama afera zondacrypto.

Premier Donald Tusk w Sejmie oskarżał giełdę o związki z rosyjską mafią i rosyjskimi służbami, ale publicznie nie przedstawiono jak dotąd żadnych dowodów potwierdzających te zarzuty.

Warto zauważyć, że narracja obozu premiera bardzo często przedstawia podmioty, które nie zgadzają się z polityką rządu, jako sympatyków Rosji i wspierających interesy Kremla.

Można by odnieść wrażenie, że Rosja stała się synonimem wszystkiego, co negatywne w kontekście KO, dlatego więc dla podbicia nagonki na kryptowaluty, wskazano na rzekome powiązania z Moskwą.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->