zondacrypto pod ostrzałem. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatami. Mamy komentarz giełdy

Wściekły inwestor

Jedna z największych giełd kryptowalut wywodzących się z Polski znów znalazła się w centrum uwagi. Tym razem chodzi o doniesienia dotyczące opóźnień w wypłatach środków, które zaczynają pojawiać się w mediach i wśród użytkowników. Sprawa nie jest jednak jednoznaczna, a wokół niej pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi.


  • Media informują o problemach z wypłatami na zondacrypto, ale skala zjawiska pozostaje niejasna.
  • Strona „zonda-alert.pl”, która nagłośniła temat, obecnie nie działa, co budzi dodatkowe wątpliwości.
  • Otrzymaliśmy oficjalny komentarz przedstawicieli giełdy w tej sprawie.

Doniesienia o problemach z wypłatami

O sprawie jako pierwsze poinformowały „Gazeta Wyborcza” oraz „Puls Biznesu”. Według relacji przytaczanych przez media, część użytkowników miała napotkać trudności przy wypłacie środków.

Powyżej wspomniane serwisy wspominają o przypadkach kilkudniowych opóźnień, ale również realizacji przelewów w ratach.

W artykułach pojawia się również wątek strony „zonda-alert.pl”, która miała zbierać zgłoszenia od użytkowników.

Problem w tym, że obecnie serwis nie jest dostępny, a jego źródło i wiarygodność pozostają nieznane, co tylko zwiększa nasze wątpliwości.

Warto zwrócić uwagę na charakter źródeł. „Gazeta Wyborcza” od lat prezentuje raczej sceptyczne podejście do rynku kryptowalut, co naturalnie może wpływać na sposób przedstawiania tego typu tematów.

Nie oznacza to, że zgłaszane problemy nie istnieją, ale sugeruje, że warto podchodzić do doniesień z odpowiednim dystansem i szerszym kontekstem.

Z kolei „Puls Biznesu” wskazuje na inny ważny aspekt, jakim są wcześniejsze działania instytucji państwowych wobec zondacrypto.

Jak wynika z ustaleń dziennika, liczne postępowania wobec giełdy były w przeszłości umarzane, a część zgłoszeń opierała się na niezweryfikowanych informacjach z internetu.

Problemy z wypłatami? Znamy temat

Nie można jednak pominąć faktu, że opinie o blokadach środków czy opóźnieniach w wypłatach pojawiały się już wcześniej.

Z naszej analizy oraz komentarzy użytkowników pod recenzją zondacrypto wynika, że część przypadków dotyczyła procedur AML (przeciwdziałania praniu pieniędzy).

W takich sytuacjach środki mogą być czasowo blokowane, co bywa mylnie interpretowane jako problem z wypłatą.

Nie zmienia to faktu, że dla użytkownika końcowego efekt jest ten sam, czyli brak dostępu do środków.

Na ten moment trudno jednoznacznie ocenić, czy mamy do czynienia z incydentalnymi problemami operacyjnymi, czy czymś poważniejszym.

Z jednej strony pojawiają się relacje o opóźnieniach. Z drugiej mamy jednak brak twardych dowodów, niejasne źródła części informacji i kontekst wcześniejszych napięć wokół giełdy.

Oświadczenie giełdy

CEO giełdy – Przemysław Kral – w dość specyficzny sposób odniósł się do tekstu „Pulsu Biznesu”.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->

Komentarze (8)

to prawda od 10 dni nie zostaly przelane pieniadze z zonda na moje konto bankowe,dostaje e maile typu ze problemy techniczne,napisalem kilka e maili bez skutku,pieniedzy jak niebylo tak niema,jestem wkurzony i mam coraz wiecej obaw o moje pieniadze,zaplanowane mialem wydatki na swieta i co,masakra,zenada zlosc,obawy

Gdzie jest napisane że artykuł sponsorowany?

Filip Dzięciołowski

Nigdzie, ponieważ nie jest 😉

U mnie podobnie.
Wysyłka BTC i Eth z giełdy wisi już kilka dni. Gdzie wg giełdy trwa to do 45 minut w przypadku BTC.
Hmm, nie wiem co może tyle trwać.
Czasem mieli opóźnienia, ale teraz to faktycznie idą na rekord.

Potwierdzam, u mnie to samo. Wpierw czekałem ok. tydzień na wypłatę PLN na konto i nic, następnie próba transferu ETH na portfel, też kilka dni i nic. Support mówi, że problemy techniczne. Ciekawe, że nie ma żadnych problemów, gdy chce się coś wpłacić na giełdę…

Wcale mi was nie żal… Jak można inwestować na giełdzie, która powstała na bazie BitBay, którego „twórca” zaginął bez śladu i prawdopodobnie nigdy żywy się znajdzie. Według doniesień medialnych obecny „misu” prezesujący ZondaCrypto przejął nawet mieszkanie „zaginionego”. Wytłumaczcie mi też dlaczego firma zainstalowała się w Estonii mimo, że podobno większość jej użytkowników to Polacy. Sponsoring piłki nożnej też o czymś świadczy… tak samo było z Cinkciarzem…

Czy ktoś odzyskał pieniądze i czy działa Wam aplikacja?

Filip Dzięciołowski

Nie 🙁