Złoto, które przez lata uchodziło za jedną z najważniejszych bezpiecznych przystani na rynku, ponownie znalazło się pod silną presją sprzedających. Cena kruszcu 6 listopada zanurkowała w okolice nieco nieco powyżej 4000 USD za uncję. JPMorgan ostrzega, że przed nami dalsze spadki.
- 6 listopada 2026 r. uncja złota kosztowała około 4080 USD.
- Presję na cenę złota wywierają wysokie stopy procentowe, mocny dolar i wyprzedaż na giełdach.
- Inwestorzy sprzedają kruszec, aby pozyskać gotówkę i pokrywać straty na innych aktywach. Dodatkowym problemem są obawy o inflację wywołane wzrostem cen ropy.
- JPMorgan prognozuje spadki, a Goldman Sachs obniżył cel na koniec 2026 r. z 4650 do 4150 USD za uncję, a na koniec 2027 r. z 5400 do 4800 USD.
Złoto mocno w dół
Na zamknięciu piątkowej sesji 6 listopada 2026 r. uncja złota kosztowała około 4080 USD (w czasie sesji cena spadła do tylko nieco powyżej 4070 USD).
To ogromna zmiana w porównaniu ze szczytem z końca stycznia, kiedy notowania kruszcu sięgały ponad 5000 USD.
Październik był przy tym jednym z najgorszych miesięcy dla złota od czasu globalnego kryzysu finansowego z 2008 r. Metal tracił wówczas około 6-7 proc.
Szczególnie istotny jest psychologiczny poziom 4000 USD za uncję. Rynek wielokrotnie testował tę granicę, a jej ewentualne trwałe przebicie mogłoby dodatkowo wzmocnić presję sprzedających.
Jedną z głównych przyczyn przeceny jest zmiana oczekiwań dotyczących polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Utrzymywanie wysokich stóp procentowych zwiększa atrakcyjność obligacji skarbowych, które – w przeciwieństwie do złota – generują odsetki.
Dodatkowym obciążeniem dla kruszcu jest umacniający się dolar.
Paradoksalnie, sytuację pogarsza również konflikt na Bliskim Wschodzie.
Napięcia między USA a Iranem podbijają ceny ropy, zwiększając obawy o inflację.
To z kolei wzmacnia oczekiwania, że Fed będzie musiał dłużej utrzymywać restrykcyjną politykę pieniężną.
Inwestorzy sprzedają złoto, żeby ratować inne aktywa
Kolejnym problemem jest wyprzedaż na giełdach.
Podczas gwałtownych spadków akcji inwestorzy potrzebują gotówki, m.in. do pokrywania strat i wezwań do uzupełnienia depozytów zabezpieczających.
Złoto staje się wówczas źródłem finansowania innych pozycji.
6 listopada dodatkowym ciosem dla złota okazały się dane z amerykańskiego rynku pracy.
Lepsze od oczekiwań wyniki zatrudnienia wzmocniły dolara i zwiększyły rynkowe oczekiwania na grudniową podwyżkę stóp.
JPMorgan i Goldman Sachs ostrożniejsze wobec złota
JPMorgan Private Bank ostrzega, że kruszec może jeszcze tanieć. Yuxuan Tang z tej instytucji w wywiadzie dla Bloomberga powiedział, że „złoto znajdzie solidne dno, gdy stopy procentowe osiągną szczyt”.
Bank oczekuje jednak podwyżki stóp w grudniu 2026 i ponownie w 1. kw. 2027 roku.
Ostrożniejsze podejście prezentuje również Goldman Sachs. Bank obniżył prognozę ceny złota na koniec 2026 r. z 4650 do 4150 USD za uncję, a na koniec 2027 r. z 5400 do 4800 USD.
Nie oznacza to jednak porzucenia długoterminowo pozytywnego scenariusza. Wsparciem pozostają zakupy banków centralnych i popyt na kruszec jako zabezpieczenie przed ryzykiem fiskalnym.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->