Gospodarka zaczyna pękać? Nadchodzi pierwszy wielki test po decyzji Fedu [Podsumowanie tygodnia]

Fedu

Za nami tydzień, o którym zdecydowanie nikt, kto obserwuje rynki, nie powie, że był nudny. W ciągu ostatnich dni otrzymaliśmy pierwszą podwyżkę stóp Fedu od ponad trzech lat, globalną wyprzedaż na giełdach, nagły krach złota i srebra, atak Huti na Rijad, ropę powyżej 100 dolarów i jednocześnie odbicie bitcoina oraz mocne ruchy na wybranych spółkach z GPW. Niełatwo było dostrzec prosty sygnał na zasadzie „kupuj” albo „uciekaj”. Inwestorzy dostali ostrzeżenie, że hossa nadal może trwać, ale każdy kolejny ruch będzie odbywał się przy coraz większej zmienności.

Kluczowe wydarzenia tygodnia

Fed podniósł stopy procentowe po ponad trzech latach — amerykański bank centralny zaskoczył rynek pierwszą podwyżką od długiego czasu i zasugerował, że to może nie być koniec zacieśniania polityki. Decyzja Fedu natychmiast podbiła dolara, uderzyła w złoto i zwiększyła nerwowość na globalnych rynkach.

Złoto i srebro zaliczyły gwałtowny krach — po decyzji Fedu i wzroście dolara złoto runęło o 125 dolarów, a srebro również znalazło się pod silną presją. To pokazało, że przy rentownościach wracających w okolice 5% nawet aktywa uznawane za safe haven nie są odporne na jastrzębi bank centralny.

Bitcoin wrócił powyżej 80 tys. dolarów — mimo trudnego otoczenia makro kapitalizacja rynku krypto wzrosła o około 130 mld dolarów w dobę, a bitcoin ponownie przebił ważny psychologiczny poziom. To ważny sygnał, bowiem krypto najpierw oberwało po decyzji Fedu, a później szybko dostało nowe paliwo.

Ropa znów stała się problemem dla całego rynku — atak Huti na Rijad i napięcia wokół Arabii Saudyjskiej podbiły obawy o dalsze dostawy. Ropa WTI chwilami rosła w okolice 106 dolarów, a Brent utrzymywała się powyżej 100 dolarów za baryłkę. Ten fakt sprowadza nas do tematu inflacji, rentowności i decyzji banków centralnych.

GPW była nierówna, ale wybrane spółki błyszczały — WIG20 zaliczył niespodziewany spadek, natomiast Allegro, LPP i CD Projekt pokazały, że na polskim rynku nadal można obserwować bycze historie. Jednocześnie inflacja bazowa w Polsce wzrosła do 3,3%, co może oznaczać dłuższe oczekiwanie na tańsze kredyty.

Fed, dolar i globalna wyprzedaż

Co się wydarzyło?

Najważniejszym wydarzeniem tygodnia była decyzja Fedu. Amerykański bank centralny po raz pierwszy od trzech lat podniósł stopy procentowe, czym zakomunikował, że walka z inflacją nie została zakończona.

To był ruch, który uderzył naraz w kilka klas aktywów. Po środowej decyzji globalna wyprzedaż objęła złoto, dolara, obligacje i ryzykowne aktywa.

Dolar wystrzelił, rentowności znów stały się problemem, a inwestorzy musieli szybko oszacować scenariusz na kolejne miesiące.

W tle narastał też światowy kryzys obligacji. Droższy dług to nie tylko problem rządów i rynku finansowego. Ostatecznie wyższe koszty finansowania uderzają w końcu też w konsumentów, kredyty, firmy i wyceny akcji.

Jak zareagował rynek?

Pierwsza reakcja była nerwowa. Złoto i srebro gwałtownie spadły, dolar się umocnił, a inwestorzy zaczęli się bać, że Fed może zdecydować się znacznie więcej niż jeden ruch.

Jednocześnie Wall Street nie wpadła w panikę. Po pierwszym szoku amerykański rynek akcji odzyskał niemal bilion dolarów kapitalizacji, co pokazuje, że kapitał wciąż bardzo szybko wraca do dużych spółek, gdy tylko pojawi się pretekst do odbicia.

To jednak nie był tydzień spokojnej hossy. Ostrzeżenia dotyczące AI uderzyły w sentyment do technologii. Akcje SoftBanku spadły o 13%, podczas gdy kontrakty na Nasdaq znalazły się pod presją.

Rynek nadal skupia całą uwagę na boomie AI, ale zaczyna też mocniej reagować na każdy sygnał, z którego wynika, że wyceny mogły za bardzo wyprzedzić fundamenty.

Na co uważać w tym tygodniu?

Po tak mocnej decyzji Fedu rynek będzie uważnie słuchał każdego wystąpienia przedstawicieli banku centralnego.

Ten tydzień nie przyniesie co prawda tak dużej decyzji z USA, ale dostarczy danych, które pokażą, czy gospodarka zaczyna odczuwać ciężar wyższych stóp i drogiej energii.

Najważniejsze będą środowe wstępne odczyty PMI z Europy i Wielkiej Brytanii, a następnie dane z USA, które obejmują sprzedaż nowych domów, zamówienia na dobra trwałe i finalny indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.

Jeśli wskaźniki pokażą odporność gospodarki, Fed dostanie argument za twardszym przekazem. Jeśli zasygnalizują osłabienie, rynek może wrócić do gry pod ulgę.

Bitcoin, Ethereum i krypto po decyzji Fedu

Co się wydarzyło?

Rynek krypto ma za sobą tydzień pełen sprzecznych sygnałów.

Z jednej strony bitcoin skoczył powyżej 80 tys. dolarów, a kapitalizacja całego rynku wzrosła w dobę o około 130 mld dolarów.

Z drugiej strony branża dostała polityczny cios, bo kryptowaluty przegrały ważną bitwę w USA, co ponownie podniosło temat regulacyjnej niepewności.

Bitcoin zakończył tydzień w okolicach 80–81 tys. dolarów i według danych tygodniowych był wyraźnie na plusie.

To ważne, bowiem wydarzyło się to mimo podwyżki stóp, mocniejszego dolara i nerwowości wokół ryzykownych aktywów.

Ethereum również wróciło do gry. Kurs ETH odbił razem z resztą rynku, choć procentowo nie był aż tak mocny jak bitcoin.

W tle coraz ważniejszy staje się też temat tokenizacji, bo SEC dała zielone światło na tokenizowane akcje.

To może być jedna z najważniejszych długoterminowych zmian na styku tradycyjnych finansów i blockchaina.

Jak zareagował rynek?

Bitcoin zachował się jak aktywo, które mimo otrzymania silnego ciosu ze strony makro, zdołało obronić najważniejszy w tym momencie psychologiczny poziom.

Utrzymanie okolic 80 tys. dolarów pokazuje, że popyt nadal istnieje, nawet jeśli warunki dla ryzykownych aktywów są coraz trudniejsze.

Na co uważać w tym tygodniu?

Dla bitcoina kluczowy będzie poziom 80 tys. dolarów.

Jeżeli BTC utrzyma się powyżej tej bariery mimo mocnego dolara i wysokich rentowności, będzie to sygnał siły.

Jeżeli jednak Fed utrzyma jastrzębi ton, a dane makro pogorszą sentyment, zejście poniżej 80 tys. dolarów może szybko zwiększyć presję na cały rynek krypto.

Dla Ethereum ważne będzie to, czy odbicie utrzyma się dzięki własnemu paliwu, czy było tylko ruchem napędzanym wzrostem bitcoina.

Dla całej branży kluczowe pozostają też sygnały regulacyjne z USA po porażce CLARITY Act.

GPW: słabszy WIG20, mocne spółki i polska inflacja

Co się wydarzyło?

Na GPW miniony tydzień również był nierówny. Z jednej strony WIG20 nagle zanurkował, a globalny sentyment po decyzji Fedu uderzył w apetyt na ryzyko. Z drugiej jednak strony wybrane spółki wykonały bardzo mocne ruchy.

Akcje Allegro wystrzeliły o niemal 7%, LPP ustanowiły nowy rekord, a CD Projekt szedł pod prąd GPW. To pokazuje, że na polskim rynku nie ma jednej prostej narracji. Indeks może znajdować się pod presją, ale kapitał nadal szuka spółek z konkretnymi fundamentami.

W tle pojawił się jednak problem inflacyjny. Inflacja bazowa w Polsce skoczyła do 3,3%, co może oznaczać, że Polacy dłużej poczekają na tańsze kredyty.

To ważne nie tylko dla konsumentów, ale też dla banków, deweloperów i całej wyceny krajowego rynku.

Jak zareagował rynek?

WIG20 walczył z presją sprzedających, ale nie był to tydzień pod znakiem kapitulacji. Mocne zachowanie Allegro, LPP i CD Projektu pokazuje, że inwestorzy nadal potrafią kupować konkretne narracje, nawet jeśli szeroki sentyment robi się coraz trudniejszy.

Problem polega na tym, że GPW jest teraz między dwoma siłami. Z jednej strony polskie spółki mają za sobą mocny rok i nadal przyciągają kapitał. Z drugiej strony problem stworzą globalne rentowności, mocny dolar, Fed i ropa, które mogą szybko popsuć apetyt na ryzyko na rynkach wschodzących.

Na co uważać w tym tygodniu?

Dla GPW kluczowe będzie to, czy WIG20 utrzyma się blisko ostatnich poziomów, czy korekta zacznie się pogłębiać. Jeśli nastroje globalne poprawią się po PMI i danych z USA, polskie blue chipy mogą szybko dostać nowe paliwo. Jeśli jednak dolar pozostanie mocny, a rentowności na wysokich poziomach, presja na GPW szybko powróci.

Warto obserwować też banki, Allegro, LPP i CD Projekt, bo to właśnie te wybrane duże spółki mają szansę decydować o tym, czy polski rynek utrzyma przewagę nad częścią zagranicznych indeksów.

Ropa, Arabia Saudyjska i geopolityka

Co się wydarzyło?

Ropa przez cały tydzień pozostawała jednym z najważniejszych tematów rynkowych. Brent utrzymywała się powyżej 100 dolarów, choć pod koniec tygodnia część ruchu została skorygowana,  a WTI chwilami zbliżała się do 105–106 dolarów.

Największym źródłem napięcia była Arabia Saudyjska i ataki ze strony Huti. Noc grozy w Rijadzie przypomniała rynkowi, że Bliski Wschód pozostaje jednym z najważniejszych zmartwień dla sektora energii.

Jeśli inwestorzy zaczną trwale wyceniać zagrożenie dla saudyjskiej infrastruktury, ropa może pozostać droga nawet przy słabszych danych z gospodarki.

Jak zareagował rynek?

Ropa stała się czymś więcej niż tylko surowcem. Przy cenach powyżej poziomu 100 dolarów za baryłkę czarne złoto zaczyna działać jak czynnik makro, który wpływa na inflację, decyzje Fedu, nastroje konsumentów i wyceny spółek.

Droga energia to szczególnie duży problem po tygodniu, w którym Fed podniósł stopy. Jeśli ropa będzie dalej podbijać inflację, bank centralny może mieć jeszcze mniej miejsca na łagodniejszy ton.

Na co uważać w tym tygodniu?

Najważniejsze będą sygnały z Bliskiego Wschodu, zapasy ropy w USA oraz reakcja rynku na PMI.

Jeżeli dane z gospodarki pokażą spowolnienie, ropa może dostać argument do korekty. Jeżeli jednak geopolityka znów podbije premię za ryzyko, ceny surowca mogą pozostać jednym z największych zagrożeń dla scenariusza miękkiego lądowania.

Spółki i sektor zdrowia: Xenon jako ostrzeżenie

W tle dużych tematów makro pojawiła się też historia Xenon Pharmaceuticals.

Spółka ogłosiła przełom, ale reakcja rynku pokazała, jak bezlitosne potrafią być wyceny w sektorze biotechnologicznym.

Inwestorzy potrafią w jednej chwili kupować narrację o rewolucji, a chwilę później brutalnie karać ryzyko kliniczne, regulacyjne albo komunikacyjne.

To dobry przykład szerszego zjawiska, gdzie przy wysokich stopach i droższym kapitale rynek ma mniej cierpliwości do historii, które wymagają wielu lat oczekiwania na zysk.

Wniosek tygodnia

Ostatnie dni pokazały, że rynki jeszcze nie odzyskały stabilności po decyzji Fedu. Bardziej można mówić obecnie o etapie selekcji.

Bitcoin wrócił powyżej 80 tys. dolarów, Nasdaq obronił się dzięki technologii, Wall Street odzyskała część strat, a na GPW wybrane spółki nadal potrafiły mocno rosnąć.

Jednocześnie złoto i srebro dostały potężny cios, ropa wróciła jako problem inflacyjny, a obligacje przypomniały, że droższy dług może uderzyć w całą gospodarkę.

Najbliższy tydzień nie ma tak wielkiego wydarzenia jak decyzja Fedu, ale może pokazać, czy gospodarka zaczyna pękać pod ciężarem wyższych stóp i drogiej energii.

Pierwszym dużym testem będą środowe dane PMI. Natomiast dane z USA pod koniec tygodnia pokażą, czy konsument i przemysł nadal trzymają się mocno.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->