KNF zmusi Cię do sprzedaży kryptowalut? Ekspert ostrzega przed projektem rządu

KNF
W tym poście:
Bitcoin
2.16%

Pojawiają się nowe kontrowersje wokół ustawy o rynku kryptoaktywów. Prof. Krzysztof Piech ostrzega, że projekt może naruszać konstytucyjne prawo własności i dawać Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) możliwość wymuszania sprzedaży kryptowalut na inwestorach.


  • Prof. Krzysztof Piech wskazuje na kolejne kontrowersyjne zapisy ustawy o rynku kryptoaktywów,
  • Według eksperta, KNF mogłaby nakazać ograniczenie posiadanych aktywów cyfrowych pod groźbą wielomilionowych kar,
  • Krytycy projektu twierdzą, że polskie przepisy mocno wykraczają poza wymogi unijnego rozporządzenia MiCA, stając się jednymi z najsurowszych w Europie.

Ekspert ostrzega przed ingerencją w prawo własności

Debata wokół polskiej ustawy o rynku kryptoaktywów ponownie nabiera tempa. Tym razem głos zabrał prof. Krzysztof Piech, ekonomista i ekspert rynku blockchain, który wskazał na kolejne niebezpieczne zapisy projektu.

We wpisie opublikowanym na platformie X profesor zwrócił uwagę na możliwość daleko idącej ingerencji organu nadzoru w majątek posiadaczy kryptowalut.

KNF mógłby kazać komuś mieć mniej krypto i sprzedać ze stratami – jak nie, to 4 lub 7 mln kary. To naruszenie art. 64 Konstytucji. Kto zrekompensuje straty przy zatrzymaniu środków, jeśli cena aktywa spadnie?

– pyta prof. Krzysztof Piech.

Zdaniem eksperta potencjalne uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego mogłyby prowadzić do sytuacji, w której inwestor zostałby zmuszony do sprzedaży części posiadanych aktywów cyfrowych, nawet jeżeli oznaczałoby to realizację straty.

Ustawa od miesięcy budzi sprzeciw branży

Wątpliwości zgłaszane przez prof. Krzysztofa Piecha wpisują się w szerszą krytykę projektu ze strony przedstawicieli sektora kryptowalut. Branża od miesięcy argumentuje, że polska ustawa wykracza poza zakres wymagany przez unijne rozporządzenie MiCA i przyznaje KNF wyjątkowo szerokie kompetencje.

Krytycy wskazują, iż przepisy mogą utrudnić działalność firm kryptowalutowych w Polsce oraz zwiększyć ryzyko regulacyjne dla inwestorów

Prof. Piech poszedł jednak o krok dalej. W kolejnym wpisie zasugerował, że wokół procesu tworzenia ustawy pozostaje wiele niewyjaśnionych kwestii.

Pojawia się pytanie: przy tak wielu naruszeniach prawa w rządowej ustawie o krypto, jakie siły musiały zadziałać, żeby to „przepchnąć”? Pewnie nigdy się nie dowiemy, kto naprawdę pisał ustawę (bo wiemy już, że nie Min.Fin.) i na czyje zlecenie…

– stwierdził ekspert..

Spór o wdrożenie MiCA trwa

Rząd argumentuje, że przyjęcie ustawy jest konieczne do pełnego wdrożenia europejskich regulacji MiCA oraz zapewnienia skutecznego nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów. Ministerstwo Finansów wielokrotnie podkreślało również, iż celem przepisów jest zwiększenie bezpieczeństwa inwestorów i uporządkowanie rynku.

Przeciwnicy projektu odpowiadają natomiast, że Polska mogłaby wdrożyć wymogi MiCA bez dodawania szeregu dodatkowych regulacji, które ich zdaniem nie wynikają bezpośrednio z unijnych przepisów.

Dla przykładu poseł na Sejm RP – Sławomir Mentzen – wskazywał w jednym z wywiadów, iż polska wersja ustawy powinna zronić tylko trzy rzeczy: wskazać organ nadzorczy, określić finansowanie i procedury odwoławcze.

Jeżeli zarzuty dotyczące potencjalnego naruszenia prawa własności znalazłyby potwierdzenie w analizach prawnych lub orzecznictwie, obecna ustawa mogłaby stać się przedmiotem kontroli konstytucyjnej.

Prezydent Polski Karol Nawrocki już dwókrotnie odrzucał projekt ustawy o kryptoaktywach. W prawie niezmienionej wersji został on zatwierdzony przez Sejm już po raz trzeci. Co ciekawe, głowa naszego państwa zaproponowała nowe poprawki, jednak nie zostały one w nim uwzględnione. Wobec tego kolejne potencjalne weto prezydenckie nie powinno nikogo zdziwić.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->