Za nami tydzień, który miał dać inwestorom trochę spokoju przed wrześniowym posiedzeniem Fedu. Zamiast tego rynek dostał serię ostrzegawczych sygnałów: inflacja w USA znów przyspieszyła, ropa wróciła w okolice kryzysowych poziomów, a napięcia geopolityczne zaczęły coraz mocniej uderzać w ceny energii.
Kluczowe wydarzenia tygodnia
Inflacja w USA znów postawiła Fed pod ścianą — najpierw rynek dostał wyższy od oczekiwań odczyt inflacji producenckiej, a następnie CPI pokazało, że presja cenowa nie znika tak szybko, jak chcieliby tego inwestorzy.
Ethereum wystrzeliło mocniej niż bitcoin — kurs ETH wzrósł do najwyższego poziomu od siedmiu miesięcy, pokazując, że kapitał na rynku krypto nie rozkłada się równomiernie.
Miedź pobiła rekord, ale KGHM nie korzysta z hossy — ceny metalu wspierają narrację o długoterminowym popycie ze strony AI, energetyki i infrastruktury, ale polską spółkę hamują koszty, podatek od wydobycia i strukturalne ograniczenia.
Ropa znów stała się problemem dla inflacji — Brent przekroczył 100 dolarów, Arabia Saudyjska mierzy się z najgorszym problemem od 36 lat, a Huti i Iran ponownie podbijają premię geopolityczną.
USA, Fed i inflacja
Co się wydarzyło?
Najważniejszym tematem tygodnia była inflacja w USA.
Dane PPI pokazały, że presja kosztowa po stronie producentów nadal jest problemem, a późniejszy odczyt CPI potwierdził, że Fed nie ma podstaw, by ogłosić zwycięstwo nad wzrostem cen.
To szczególnie ważne, bowiem rynek wszedł w tydzień poprzedzający jedno z najważniejszych posiedzeń amerykańskiego banku centralnego w tym kwartale.
Inwestorzy liczyli, że dane dadzą argument za łagodniejszym nastawieniem. Zamiast tego dostali pakiet danych, który znacznie komplikuje scenariusz szybkiej ulgi.
Jak zareagował rynek?
Na Wall Street widać było wyraźne rozdarcie.
Z jednej strony inwestorzy nadal szukali okazji w sektorze technologii i AI, z drugiej coraz trudniej było ignorować fakt, że wyższa inflacja, droga ropa i mocne dane makro mogą podbijać presję na rentownościach.
Najbardziej widać to po indeksie Nasdaq i Nvidii. Sztuczna inteligencja pozostaje najważniejszą narracją wzrostową tego rynku, ale nawet największe spółki technologiczne zaczęły ciążyć indeksom.
Na co uważać w tym tygodniu?
Środa będzie najważniejszym dniem nadchodzącego tygodnia.
Fed podejmie decyzję w sprawie stóp oraz zaprezentuje nowe projekcje i rozkład oczekiwań członków banku centralnego.
Dla rynku ważna będzie nie tylko sama decyzja, ale przede wszystkim ton podczas konferencji.
Jeśli Kevin Warsh zabrzmi dość gołębio, bitcoin, złoto, akcje i surowce mogą dostać ulgę.
Jeśli jednak bank centralny mocno podkreśli ryzyko inflacji, rynek może szybko wrócić do trybu defensywnego.
Krypto: bitcoin trzyma poziom, Ethereum przejmuje show
Co się wydarzyło?
Bitcoin przez większość tygodnia walczył o utrzymanie okolic 80 tys. dolarów.
Ważnym wsparciem były napływy do amerykańskich ETF-ów spot, szczególnie do funduszu BlackRocka, który znów przyciągał miliardy dolarów z Wall Street.
Najbardziej zaskoczyło jednak Ethereum. Po danych CPI kurs ETH gwałtownie wzrósł i znalazł się najwyżej od siedmiu miesięcy.
To ważny sygnał, bo kapitał nie płynie już równo przez cały rynek krypto, tylko zaczyna wybierać konkretne aktywa.
Jak zareagował rynek?
Bitcoin zachowywał się bardziej defensywnie, a Ethereum zaczęło grać rolę mocniejszego lidera krótkoterminowego ruchu.
To zmienia układ sił w krypto, bo BTC nadal pozostaje głównym aktywem instytucjonalnym, ale ETH coraz mocniej przyciąga uwagę traderów szukających większej dynamiki.
Na co uważać w tym tygodniu?
Dla bitcoina kluczowe pozostają okolice 80 tys. dolarów i reakcja na Fed.
Utrzymanie tego poziomu po środowej decyzji byłoby sygnałem siły.
Utrata 80 tys. dolarów przy jastrzębim Fedzie mogłaby natomiast szybko uruchomić mocniejszą korektę.
Dla Ethereum ważne będzie to, czy ostatnie wybicie okaże się początkiem nowej fali, czy tylko krótkim ruchem pod dane makro.
GPW, miedź i KGHM
Co się wydarzyło?
Polska giełda ponownie wyróżniła się na tle świata.
WIG20 radził sobie znacznie lepiej niż Wall Street, a jednym z najważniejszych tematów był KGHM.
Akcje spółki dostały mocny impuls, ale sama historia nie sprowadza się już tylko do bieżącej ceny miedzi.
Miedź bije rekordy, bo rynek coraz mocniej wycenia długoterminowy popyt związany z energetyką, centrami danych, AI, sieciami energetycznymi i transformacją przemysłową.
Problem w tym, że KGHM nie nadąża za samym metalem. Spółkę hamują wysokie koszty, podatek od wydobycia i długi cykl inwestycyjny.
W tle RPP zdecydowała się pozostawić stopy procentowe bez zmian, ale komunikacja wokół polskiej polityki pieniężnej zrobiła się jeszcze mniej komfortowa.
Adam Glapiński ostrzegał przed wzrostem kosztów energii i scenariuszem, w którym inflacja znów może stać się większym problemem.
Jak zareagował rynek?
GPW trzymała się dość mocno, ponieważ inwestorzy widzą w Polsce rynek, który potrafi iść własną drogą.
KGHM i surowce dały dodatkowy argument za kontynuacją tej narracji.
Jednocześnie ryzyko jest jasne, bowiem jeśli Fed uderzy w globalny apetyt na ryzyko, GPW również może dostać rykoszetem.
Na co uważać w tym tygodniu?
Dla GPW kluczowe będą trzy rzeczy: reakcja globalnych rynków na Fed, dalszy kierunek cen miedzi oraz zachowanie KGHM.
Jeśli miedź utrzyma rekordowe poziomy, kupujący mogą znów mocniej zainteresować się akcjami KGHM.
Jeśli jednak dolar się umocni po Fedzie, surowce mogą dostać krótkoterminowy cios.
Ropa, geopolityka i AI
Co się wydarzyło?
Ropa znów wróciła na pierwszą linię rynkowego frontu.
Iran dostał potężny cios, napięcia na Bliskim Wschodzie podbiły ceny surowca, a Brent ponownie przekroczył 100 dolarów za baryłkę.
Dodatkowo Arabia Saudyjska mierzy się z najmocniejszym spadkiem produkcji od ponad trzech dekad, a sytuacja wokół Cieśniny Bab al-Mandab zwiększa ryzyko dla transportu i dostaw.
Ta sytuacja nie odbija się już wyłącznie na ropie, ale na inflacji, Fedzie i kosztach dla całej gospodarki.
Im droższa energia, tym trudniej bankom centralnym łagodzić politykę bez ryzyka kolejnej fali wzrostu cen.
Na co uważać w tym tygodniu?
Dla ropy najważniejsze będą dane z Chin, zapasy w USA oraz reakcja rynku na Fed.
Jeśli Chiny pokażą słabszy popyt, może to schłodzić ceny surowców.
Jeśli jednak geopolityka nadal będzie podbijać premię za ryzyko, ropa może pozostać jednym z największych zagrożeń dla scenariusza spadającej inflacji.
Wniosek tygodnia
Rynek wszedł w najważniejszy tydzień września bez komfortu.
Inflacja w USA znów przyspieszyła, ropa przebiła psychologiczną barierę 100 dolarów, a Fed dostał argumenty, żeby nie spieszyć się z łagodzeniem polityki.
To zły zestaw dla inwestorów, którzy liczyli na prosty powrót do hossy.
Jednocześnie pod powierzchnią nadal widać siłę.
Środowy Fed, dane z Chin, decyzje Banku Anglii i Banku Japonii mogą ustawić kierunek dla dolara, złota, ropy, akcji i krypto na resztę miesiąca.
Jeśli Fed da rynkom choć trochę oddechu, kupujący mogą wrócić bardzo szybko.
Jeśli jednak bank centralny postawi na twardy przekaz, ostatnie wzrosty mogą okazać się tylko krótką przerwą przed kolejną korektą.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->