Czy jakaś kryptowaluta przegoni kiedyś bitcoina? Pierre Rochard wskazuje odpowiedź
Niekwestionowanym królem kryptowalut w dalszym ciągu pozostaje bitcoin i nic wskazuje na to, aby w pewnym momencie ta sytuacja miała ulec zmianie. Wiele osób w przeszłości wskazywało na projekt, który ma szansę zdetronizować BTC, jednakże obecnie nie wygląda to na realny scenariusz. Jeden z ekspertów ponownie przywołał teraz ten temat.
- Pierre Rochard wyjaśnił, dlaczego żadna kryptowaluta nigdy nie zdoła przegonić bitcoina pod kątem kapitalizacji rynkowej.
- Jego zdaniem żadna użyteczność altcoinów nie zastąpi nigdy fundamentów BTC, które świadczą o jego atrakcyjności.
- Najbliżej historycznie zdetronizowania bitcoina było w pewnym momencie XRP.
Król jest jeden
Wiele osób pokłada nadzieje w tym, że któregoś dnia kapitalizacja rynkowa takiego etheru (ETH) zdoła przegonić bitcoina (BTC).
Wiadomo, że musiałoby się to stać kosztem masowej ucieczki kapitału z cyfrowego złota do kryptowaluty Ethereum, ale co by musiało się wydarzyć, by do takiej sytuacji doszło, to nie mamy pojęcia.
Na dany moment marketcap BTC wynosi 2,25 biliona dolarów, natomiast łączna wartość ETH 538 miliardów dolarów. Jak więc widać, dzieląca ich przepaść pod tym kątem jest ogromna.
Zdeklarowany entuzjasta tej pierwszej kryptowaluty – Pierre Rochard – jest zdania, że powyższe rozważania absolutnie są bez sensu i ani ETH, ani SOL czy nawet XRP nie mają absolutnie żadnych szans, by kiedykolwiek przegonić twór Satoshiego Nakamoto pod tym względem.
I chociaż, jak zaznaczył, wartość wspomnianych altcoinów jest wynikiem ich użyteczności wywodzącej się z konkretnych przypadków użycia w ich sieciach i nie tylko, to fundamenty bitcoina są tak mocne, że nic ich nigdy nie przebije. Ale po kolei.
Ethereum czy Solana to blockchainy, w przypadku których mamy smart kontrakty, tokenizację, zdecentralizowane aplikacje (dApps) i coraz więcej rozwiązań związanych ze stablecoinami.
Im większy popyt na te walory, tym większe szanse na wzrost kursów ETH i SOL.
Natomiast wartość XRP jest uwarunkowana popularnością tej kryptowaluty jak środka płatniczego przy transferach transgranicznych. W końcu po to została stworzona jako natywny token platformy XRP Ledger od firmy Ripple Labs.
Ale kurs bitcoina, jak podkreślił Rochard, w przeciwieństwie do powyższych tokenów, nie zależy w rzeczywistości od liczby osób, które używają go do przeprowadzania transakcji.
Jak wyjaśnił, największym atutem tej kryptowaluty jest jego decentralizacja, odporność na cenzurę oraz zamknięta podaż, wynosząca 21 milionów monet.
W rzeczywistości każda odnosząca sukcesy firma może uruchomić własny blockchain. Teza monetarna bitcoina nie opiera się jednak na tokenach stron trzecich zajmujących przestrzeń blokową, lecz na trudnych do replikacji efektach sieciowych zakotwiczonych w zdecentralizowanej, odpornej na cenzurę, stałej podaży polityce monetarnej
– czytamy w opublikowanym na X wpisie.
Czy XRP może zagrozić bitcoinowi?
Ciekawą kwestią jest to, że kryptowaluta od Ripple, czyli XRP, była historycznie najbliższa zdetronizowania bitcoina pod względem wyceny rynkowej.
Miało to miejsce na przełomie 2017 i 2018 roku, gdy kurs tego altcoina wzrósł do poziomu 3,40 dolara, a jego marketcap wyniósł 130 miliardów dolarów.
Wtedy to wartość rynkowa bitcoina utrzymywała się na poziomie 214 miliardów dolarów, gdy za 1 BTC płaciło się mniej niż 13 tys. dolarów. XRP jednak nie zdołało przegonić króla kryptowalut.
Dziś marketcap XRP wynosi 170,6 miliarda dolarów i zajmuje 4. miejsce w rankingu cyfrowych aktywów o największej kapitalizacji rynkowej.
Inwestorzy tego tokena często powołują się na argument, że kiedyś XRP Ledger zastąpi przestarzały system płatniczy Swift, co oczywiście znacznie podniesie wartość tego tokena.
Co ciekawe, dyrektor wykonawczy Swift – Tom Zschach – w tym tygodniu dość sceptycznie wypowiedział się na temat realizacji tego scenariusza.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
