Indeks S&P 500 przebił rekord ustanowiony na początku czerwca i ponownie znalazł się najwyżej w swojej historii. Co ciekawe, hossę napędzają dziś dokładnie te dwa czynniki, które jeszcze kilka tygodni temu straszyły inwestorów: gigantyczne wydatki na sztuczną inteligencję oraz konflikt na Bliskim Wschodzie.
- S&P 500 4 sierpnia ustanowił nowy rekord intraday, przekraczając poprzednie maksimum wynoszące 7620,90 pkt. Nowe historyczne poziomy osiągnął również Dow Jones.
- Wall Street napędzają świetne wyniki spółek korzystających z boomu AI oraz spadek cen ropy wywołany nadziejami na porozumienie dotyczące Cieśniny Ormuz.
S&P 500 wraca na historyczny szczyt
Jeszcze kilka tygodni temu inwestorzy zastanawiali się, czy hossa oparta na sztucznej inteligencji zbliża się do końca i możemy powoli mówić o pęknięciu bańki.
Spółki technologiczne znalazły się pod presją, ropa przekroczyła 100 dolarów, a ponowna eskalacja między USA i Iranem rozbudziła obawy o kolejny szok inflacyjny.
Dziś narracja wygląda zupełnie inaczej, a na Wall Street obserwujemy kolejny festiwal zieleni.
Indeks S&P 500 wzrósł we wtorek powyżej rekordu z 2 czerwca i po raz pierwszy w historii przekroczył poziom około 7621 pkt.
Na otwarciu indeks zyskiwał 0,4%, osiągając 7630,62 pkt, a następnie kontynuował wspinaczkę na północ.
Warto wspomnieć, że indeks Dow Jones również znalazł się na nowym maksimum, natomiast Nasdaq rósł o około 0,7%.
Powrót na szczyty nastąpił po letniej korekcie, podczas której S&P 500 spadł o około 5%.
Jej powodem były zarówno wysokie wyceny spółek AI, jak i wzrost napięć geopolitycznych.
Jak widać, rynek odrobił jednak straty szybciej, niż zakładała część inwestorów.
AI przestała być jedynie drogą obietnicą
Najważniejszym motorem wzrostów pozostają wyniki przedsiębiorstw związanych ze sztuczną inteligencją.
Amazon przekroczył wczoraj kapitalizację 3 bilionów dolarów po tym, jak AWS pokazał najmocniejsze tempo wzrostu od ponad czterech lat.
Microsoft również przekonał rynek, że miliardy przeznaczane na centra danych i modele AI zaczynają przynosić realne przychody.
Kolejny argument dostarczył Palantir. Przychody firmy wzrosły w drugim kwartale o 93% rok do roku, do 1,94 mld dolarów.
Sprzedaż dla amerykańskich klientów komercyjnych zwiększyła się aż o 149%, a spółka ponownie podniosła prognozę na cały rok.
Akcje Palantira wystrzeliły po publikacji wyników o kilkanaście procent.
Boom zaczyna przy tym wykraczać poza klasyczny sektor technologiczny.
Akcje Caterpillara rosły o około 10%, ponieważ producent maszyn i systemów energetycznych czerpie spore benefity z ogromnego zapotrzebowania centrów danych na prąd, generatory oraz infrastrukturę zapasową.
Firma już wcześniej podniosła prognozy, wskazując bezpośrednio na popyt wynikający z rozwoju AI.
To ważna zmiana, bowiem ta hossa nie opiera się już wyłącznie na przekonaniu, że modele AI kiedyś zaczną zarabiać.
Coraz więcej przedsiębiorstw pokazuje, że pieniądze przepływają do chmury, oprogramowania, półprzewodników, energetyki i przemysłu już teraz.
Ropa spada, a Wall Street oddycha z ulgą
Drugim czynnikiem napędzającym optymizm są sygnały możliwego porozumienia na Bliskim Wschodzie.
Nadzieje na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz doprowadziły do mocnego spadku cen ropy.
Brent potaniała w trakcie sesji o ponad 4%, schodząc w okolice 80 dolarów za baryłkę.
Jednocześnie rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich obniżyła się do około 4,63%.
Możemy więc mówić tu o podwójnej uldze dla inwestorów z rynków aktywów ryzykownych.
Tańsza ropa zmniejsza ryzyko ponownego wzrostu inflacji, a niższe rentowności obligacji zwiększają atrakcyjność akcji.
Nie oznacza to jednak, że można już otwierać szampana, ponieważ nie wszystkie zagrożenia zniknęły.
Weźmy pod uwagę, że negocjacje dotyczące Ormuz nadal trwają, a kolejne ataki mogą błyskawicznie ponownie podbić ceny surowca.
Ponadto spółki AI są wciąż bardzo wysoko wyceniane, a co za tym idzie, każde rozczarowanie ich wynikami może wywołać gwałtowną wyprzedaż.
Na razie Wall Street uznało jednak, że zyski przedsiębiorstw rosną wystarczająco szybko, aby uzasadnić optymizm.
S&P 500 wrócił na szczyt, ponieważ AI zaczęła zarabiać, a geopolityka (przynajmniej chwilowo) przestała dolewać ropy do inflacyjnego ognia.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->