Znany inwestor ma dość bitcoina przez Saylora. „Trudno traktować to poważnie”
Michael Saylor przez lata zachowywał się jak bitcoinowy kaznodzieja, który powtarzał niczym mantrę: kupuj BTC, trzymaj i nigdy go nie sprzedawaj. Problem w tym, że gdy sytuacja rynkowa zrobiła się trudniejsza, jego spółka Strategy sama zaczęła pozbywać się części bitcoinów, aby finansować zobowiązania wynikające z rozbudowanej struktury kapitałowej spółki. Dla Rossa Gerbera najwyraźniej przelało to czarę goryczy. Znany amerykański inwestor stwierdził, że właśnie przez Saylora coraz trudniej mu traktować bitcoina poważnie.
- Ross Gerber, szef firmy inwestycyjnej Gerber Kawasaki, stwierdził, że działalność Michaela Saylora sprawia, iż „trudno mu już traktować bitcoina poważnie”.
- Jego krytyka ma mocne podstawy, ponieważ Saylor przez lata promował zasadę „nie sprzedawaj swojego bitcoina”, podczas gdy Strategy w 2026 r. uruchomiło program sprzedaży BTC.
Saylor stał się antyreklamą bitcoina
Ross Gerber nie jest przypadkowym użytkownikiem X szukającym pięciu minut popularności.
Mowa tu bowiem o współzałożycielu i dyrektorze generalnym firmy Gerber Kawasaki Wealth and Investment Management, która pod koniec czerwca 2026 r. zarządzała aktywami o wartości około 4,78 miliard dolarów.
Od lat regularnie pojawia się też w mediach finansowych, takich jak Bloomberg, Reuters czy CNBC.
Teraz ceniony inwestor uderzył bezpośrednio w jednego z najsłynniejszych promotorów bitcoina, Michaela Saylora.
Saylor sprawił, że przestałem interesować się Bitcoinem. Trudno mi go już traktować poważnie
– napisał Gerber na X.
Nie jest to zresztą pierwszy atak inwestora na lidera Strategy.
Gerber od tygodni punktuje przede wszystkim sprzeczność pomiędzy publiczną filozofią Saylora a tym, co obecnie robi jego spółka.
Na początku sierpnia ironizował, że Strategy realizuje model działający na zasadzie „róbcie to, co mówię, a nie to, co robi moja spółka”.
Krytykował również kupowanie BTC po wysokich cenach, a następnie jego sprzedaż w czasie rynkowych spadków.
I właśnie tutaj robi się ciekawie.
Nigdy nie sprzedawaj bitcoina. Chyba że prowadzisz Strategy
Chodzi bowiem o to, że Saylor przez lata zbudował wokół siebie wizerunek jednego z najbardziej radykalnych bitcoinowych maksymalistów.
W jego słynnych „21 zasadach bitcoina” pojawiały się m.in. stwierdzenia, że bitcoin jest jedyną rzeczą we wszechświecie, którą można naprawdę posiadać, że należy „rozprzestrzeniać bitcoina z miłością” oraz przede wszystkim „przenigdy nie sprzedawać swojego bitcoina”.
Momentami zaczynało to brzmieć jak hybryda sekty i piramidy finansowej.
Co ciekawe, wielu inwestorów kupowało tę narrację, dopóki Strategy samo nie zaczęło sprzedawać BTC.
Pod koniec czerwca spółka oficjalnie uruchomiła Program Monetyzacji Bitcoina, pozwalający jej sprzedawać bitcoiny m.in. w celu finansowania rezerwy dolarowej, wypłaty dywidend od akcji uprzywilejowanych, obsługi odsetek oraz skupu własnych papierów wartościowych.
To nie oznacza, że Strategy porzuciło bitcoina. Spółka nadal posiada około 840 tys. BTC i pozostaje największym publicznym korporacyjnym posiadaczem kryptowaluty.
Pokazuje jednak coś innego: nawet najbardziej radykalne bitcoinowe hasła zderzają się w końcu z rachunkiem ekonomicznym.
Problem Strategy nie polega jednak na samym fakcie sprzedaży.
Dla normalnej spółki upłynnienie części swoich aktywów w celu zarządzania płynnością czy zobowiązaniami nie byłoby niczym szczególnie szokującym, a wręcz stanowiło rozsądne posunięcie.
Kontrowersje i krytyka wynikają z tego, że Saylor sam przez lata przedstawiał niesprzedawanie bitcoina niemal jak zasadę moralną.
Dzisiaj Strategy musi natomiast funkcjonować jak każda duża firma: zdobywać gotówkę, płacić dywidendy, obsługiwać odsetki i reagować na wycenę własnych papierów.
Nie jest więc tak, że spółka znajduje się obecnie pod ścianą i jest zmuszona do panicznej wyprzedaży całego portfela.
Faktem jest natomiast to, że model finansowy Strategy sprawił, iż podmiot ten zaczął robić dokładnie to, przed czym jego lider przez lata przestrzegał zwykłych bitcoinowców.
Gerber nie jest pierwszym, który ma dość Saylora
Krytyka ze strony Rossa Gerbera wpisuje się w szerszy trend.
W ostatnich miesiącach model Strategy kwestionowali m.in. przedstawiciele branży kryptowalut.
Przykładowo, Brad Garlinghouse z Ripple otwarcie wskazał, że działania Saylora mogły ostatecznie bardziej zaszkodzić bitcoinowi niż mu pomóc.
Jason Calacanis, znany inwestor venture capital, również niedawno krytykował model Strategy i przekonywał inwestorów, że na rynku kryptowalut można znaleźć aktywa oferujące ciekawszy potencjał niż BTC.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->