Złoto runęło mimo rekordowych zakupów. Niezwykle rzadka sytuacja na rynku

Złoto

Złoto zaliczyło jedną z najbardziej nietypowych sesji od 2006 r. Notowania kruszcu spadły o 3,4%. Jednocześnie na rynku rosły rentowności amerykańskich obligacji, kurs dolara i cena ropy naftowej. Co się dokładnie stało? 


  • Złoto potaniało o 3,4%, co oznacza jedną z najbardziej nietypowych sesji od 2006 r.
  • Ruch odpowiada około -2,90 odchylenia standardowego od średniej dziennej zmiany.
  • Głównym katalizatorem był gwałtowny wzrost rentowności amerykańskich obligacji i dolara.
  • Skala przeceny jest szczególnie istotna po gigantycznej hossie złota: w 2025 r. kruszec zyskał około 64%, a na początku 2026 r. jego cena przekraczała 5500 USD za uncję.

Złoto zaliczyło ekstremalny spadek

Dziś za jedną uncję złota płaci się 4 171 USD. Za nami jednak spore spadki.

Poniedziałkowa przecena na rynku złota zdecydowanie wykracza poza typowe dzienne wahania tego rynku.

Od 2006 r. średnia dzienna zmiana ceny kruszcu wynosiła około +0,05%, przy odchyleniu standardowym na poziomie 1,19%.

Spadek o 3,4% oznacza zatem ruch na poziomie około -2,90 odchylenia standardowego. Sesja o takiej skali powinna pojawiać się zaledwie w około 0,2% przypadków, czyli średnio mniej więcej raz na dwa lata.

Rentowności uderzyły w cały rynek metali

Bezpośrednim katalizatorem przeceny był gwałtowny wzrost rentowności amerykańskich obligacji.

Rynek zaczął coraz mocniej uwzględniać scenariusz utrzymywania wysokich stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, co zwiększyło atrakcyjność aktywów generujących odsetki względem złota.

Kruszec nie wypłaca dywidendy. Im wyższe są rentowności obligacji, tym większy staje się koszt alternatywny jego posiadania.

Szczególnie istotne są przy tym realne stopy procentowe, ponieważ pokazują, jak atrakcyjny jest bezpieczny dochód po uwzględnieniu inflacji.

Poniedziałkowa przecena jest tym bardziej interesująca, że nastąpiła w otoczeniu, które teoretycznie powinno sprzyjać aktywom uznawanym za bezpieczne przystanie.

Donald Trump odrzucił propozycję Teheranu dotyczącą zakończenia walk i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.

Rynek ropy zareagował wzrostem cen, ponieważ utrzymało się ryzyko zakłóceń dostaw surowca z kluczowego dla światowego handlu regionu.

Inwestorzy najwyraźniej skoncentrowali się nie na samym wzroście ryzyka geopolitycznego, lecz na jego potencjalnych konsekwencjach dla inflacji i polityki pieniężnej.

Droższa ropa oznacza bowiem dodatkową presję inflacyjną, a ta może utrudnić Fedowi obniżanie stóp procentowych.

W efekcie kapitał zaczął reagować przede wszystkim na wzrost rentowności obligacji i dolara. Z punktu widzenia złota jest to wyjątkowo niekorzystna kombinacja.

To może być pęknięcie po gigantycznej hossie

Przecena wygląda jeszcze bardziej spektakularnie, jeśli spojrzeć na nią z perspektywy wcześniejszej hossy.

Złoto przez 2025 r. i początek 2026 r. rosło w niezwykle szybkim tempie. W 2025 r. kruszec zyskał około 64%, co było najlepszym wynikiem od 1979 r.

Na początku 2026 r. notowania przekraczały nawet 5500 USD za uncję.

Tak gwałtowna hossa stworzyła oczywiście przestrzeń do równie gwałtownej korekty.

Obecny ruch nie musi więc oznaczać końca długoterminowego rajdu na złocie.

Pokazuje jednak coś istotnego: nawet walor postrzegany jako bezpieczna przystań nie jest odporny na szok związany z gwałtownym wzrostem kosztu pieniądza.

Warto dodać, że taniały nie tylko złoto, ale też srebro, platyna i pallad. To więc wyprzedaż całego koszyka metali szlachetnych.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->