Cena ropy zawraca po nagłym zwrocie Trumpa! Iran miał zgodzić się na kluczowe ustępstwo

Cena ropy, a Donald Trump

Rynek ropy ma za sobą dość wyboisty poniedziałek. Wyceny Brent i WTI najpierw mocno rosły po odrzuceniu przez Donalda Trumpa wcześniejszej propozycji Iranu, a następnie zanurkowały po doniesieniach o możliwym porozumieniu nuklearnym. Waszyngton ma obecnie rozważać złagodzenie sankcji i odmrożenie irańskich aktywów. Pojawiły się również informacje, że Teheran zgodził się wstrzymać wzbogacanie uranu. 


  • Cena WTI spadła w ciągu dnia z poziomu 96,5 dolara w okolice 92 dolarów za baryłkę.
  • Cena Brent cofnęła się ze strefy powyżej 107 dolarów do 104 dolarów
  • Donald Trump ma być skłonny złagodzić sankcje i odmrozić część irańskich aktywów w zamian za ustępstwa nuklearne.
  • Pojawiły się doniesienia, że Iran zgodził się wstrzymać wzbogacanie uranu. Teheran jednak jeszcze tego nie potwierdził.
  • Zniesienie sankcji mogłoby zwiększyć eksport irańskiej ropy i doprowadzić do dalszego spadku jej wycen.

Poniedziałkowa parabola na wykresie ropy

Jeszcze w poniedziałek rano wydawało się, że ceny ropy rozpoczną kolejny silny ruch na północ.

Donald Trump odrzucił wcześniej irańską propozycję dotyczącą warunkowego otwarcia Cieśniny Ormuz, na co Iran odpowiedział zapowiedzią bliżej nieokreślonych „niespodzianek” wymierzonych w Stany Zjednoczone.

W rezultacie cena Brent wzrosła powyżej 107 dolarów za baryłkę, a WTI podskoczyła w okolice 96,5 dolara.

Po południu sytuacja całkowicie się jednak odwróciła.

Według relacji powołujących się na amerykańskiego urzędnika Trump jest gotowy rozważyć złagodzenie sankcji nałożonych na Iran oraz odmrożenie części irańskich aktywów.

Warunkiem mają być konkretne postępy w negocjacjach dotyczących programu nuklearnego.

W następstwie tych doniesień cena WTI spadła z poziomu 96,54 dolara w okolice 92 dolarów. Cena Brent potaniała natomiast do 104 dolarów.

Iran zgodził się zatrzymać wzbogacanie uranu?

Kolejny impuls spadkowy pojawił się po doniesieniach stacji Al Hadath.

Według jej źródeł Iran miał zgodzić się na wstrzymanie wzbogacania uranu w zamian właśnie za złagodzenie amerykańskich sankcji.

To potencjalnie przełomowa informacja, ale jeszcze nic oficjalnie nie zostało potwierdzone przez żadną ze stron.

Zgodę Iranu na całkowite zatrzymanie wzbogacania uranu przekazał na razie przede wszystkim serwis Al Hadath, powołując się na źródła związane z rozmowami prowadzonymi przez pośredników.

Potwierdzona jest natomiast informacja, że zarówno Waszyngton, jak i Teheran są skłonne do kontynuowania negocjacji.

Trump już wcześniej podkreślał, że jego wysłannicy prowadzą rozmowy z Iranem i wierzy w możliwość osiągnięcia porozumienia.

Zaznaczał jednak wielokrotnie, że USA nie pozwolą Teheranowi uzyskać broni jądrowej.

Sytuacja zatacza koło

Ostatnie doniesienia na temat pozornych postępów w negocjacjach wyglądają, jakby amerykański prezydent nieco złagodził ton w sprawie wojny na Bliskim Wschodzie.

Nie musi to jednak oznaczać całkowitego odwrotu ze strony USA.

W sobotę Trump odrzucił propozycję Iranu, ponieważ uznał przedstawione warunki za niewystarczające.

Teheran domagał się rozpoczęcia znoszenia blokady i ograniczenia presji militarnej jeszcze przed pełnym porozumieniem.

Waszyngton domaga się natomiast odwrotnej kolejności. Chce gwarancji dotyczących ustępstw Iranu dotyczących programu nuklearnego, a dopiero później miałby znosić sankcje i odmrozić jego aktywa.

Podobną sytuację obserwowaliśmy już podczas czerwcowych negocjacji.

Iran miał wówczas obiecywane uzyskanie pewnych korzyści dopiero po spełnieniu ustalonych warunków, które obejmowały ograniczenie programu nuklearnego oraz zapewnienie swobodnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz.

Jak dziś wiemy, tamtejszy etap negocjacji zakończył się niepowodzeniem.

Co porozumienie oznaczałoby dla rynku ropy?

Załóżmy, że USA po ponad sześciu miesiącach prowadzenia wojny z Iranem w końcu doszłyby do porozumienia z Iranem, a kryzys w kwestii transportu ropy zostałby w pewnym stopniu wygaszony.

Dla inwestorów w takiej sytuacji najważniejsze byłyby trzy potencjalne kwestie.

Po pierwsze, złagodzenie sankcji pozwoliłoby Iranowi zwiększyć legalny eksport ropy.

To oznacza, że znacznie większa podaż znów trafiałaby na rynek, co wywierałoby presję na spadek cen Brent i WTI.

Druga sprawa, porozumienie zmniejszyłoby ryzyko kolejnych ataków na tankowce, porty i infrastrukturę energetyczną.

Zauważmy, że przed wybuchem wojny przez Cieśninę Ormuz przepływała około jedna piąta światowego handlu ropą i gazem. Obecny konflikt mocno ograniczył wykorzystanie tego szlaku.

Po trzecie, odmrożenie aktywów zapewniłoby Teheranowi dostęp do zagranicznego kapitału na odbudowę infrastruktury wydobywczej oraz finansowanie eksportu.

Nie oznacza to oczywiście, że irańska ropa natychmiast zalałaby światowy rynek.

Na drodze jak zawsze staje nam biurokracja.

Wzrost eksportu wymagałby bowiem formalnego zniesienia ograniczeń, co jest również uzależnione od decyzji amerykańskiego Departamentu Skarbu.

Do tego dochodzi kwestia dostępności tankowców oraz rzeczywistego przywrócenia bezpiecznej żeglugi.

Rynek uwierzył w negocjacje, ale nie w pokój

Poniedziałkowy zwrot potwierdza, że wycena ropy jest w dalszym ciągu mocno podatna na niepewne polityczne doniesienia, a już znacznie mniej niż sztywne dane o popycie i zapasach.

Rano inwestorzy kupowali kontrakty po odrzuceniu irańskiej propozycji. Kilka godzin później sprzedawali je po informacji o gotowości Trumpa do złagodzenia sankcji.

Na tę chwilę nie podpisano jednak żadnej umowy, nie ogłoszono harmonogramu znoszenia sankcji i nie potwierdzono oficjalnie irańskiej zgody na zatrzymanie wzbogacania uranu.

Rynek nie wycenił więc przełomu, ale jego potencjał. Jeżeli informacje Al Hadath zostaną potwierdzone, Brent i WTI mogą faktycznie zacząć spadać jeszcze mocniej.

Jeżeli natomiast Teheran zdementuje doniesienia albo rozmowy ponownie utkną, ceny mogą równie gwałtownie odrobić poniedziałkowe straty.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->