Złe wieści dla bitcoina! Rentowność obligacji USA najwyższa od 19 lat. Kapitał ucieka też z ETF-ów
Sytuacja bitcoina zaczyna wyglądać coraz gorzej. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wystrzeliła do najwyższego poziomu od 2007 roku, przez co „bezpieczny dług” zaczyna oferować inwestorom coraz bardziej atrakcyjną alternatywę wobec ryzykownych aktywów. W tym samym czasie z ETF-ów na BTC odpływają setki milionów dolarów, a na giełdy trafia coraz więcej bitcoinów, które potencjalnie mogą zostać sprzedane.
- Rentowność 30-letnich obligacji USA osiągnęła 5,29%, co oznacza najwyższy poziom od 19 lat.
- Amerykańskie ETF-y spot na bitcoina zanotowały w ubiegłym tygodniu około 385 milionów dolarów odpływów netto.
- Analitycy wskazują na rosnące wpływy BTC na giełdy i słaby popyt spot, co może zwiększać presję podażową.
Obligacje USA wracają do poziomu sprzed kryzysu finansowego
Takiej sytuacji na rynku amerykańskiego długu nie widziano od blisko dwóch dekad.
Rentowność amerykańskich 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła w poniedziałek do 5,29%, osiągając najwyższy poziom od 2007 roku.
Dla porównania rentowność benchmarkowych 10-letnich obligacji znajduje się w okolicach 4,7%.
Kilka dni wcześniej rząd sprzedał natomiast nową partię 30-letniego długu z rentownością 5,22%, najwyższą dla takiej aukcji od 2001 roku.
No dobrze, ale z czego wynika tak dynamicznie zwiększająca się rentowność?
Chodzi między innymi o obawy dotyczące sytuacji fiskalnej Stanów Zjednoczonych oraz ogromną podaż długu, w tym również ze strony firm finansujących gigantyczne inwestycje związane ze sztuczną inteligencją.
I tutaj pojawia się problem dla bitcoina.
Po co ryzykować, skoro można dostać ponad 5% na znacznie bezpieczniejszym aktywie?
Ten fakt znacznie podnosi poprzeczkę dla takich aktywów jak bitcoin, który sam w sobie nie generuje odsetek ani przepływów pieniężnych.
Ponadto wysokie rentowności zwiększają koszt alternatywny trzymania ryzykownych aktywów.
Im więcej można zarobić na długu USA, tym większej potencjalnej stopy zwrotu inwestor może oczekiwać od bitcoina, aby zaakceptować znacznie wyższe ryzyko.
ETF-y na bitcoina tracą setki milionów dolarów
Innym problemem bitcoina jest fakt, że osłabienie popytu instytucjonalnego już zaczyna być widoczne.
Od 10 do 14 sierpnia amerykańskie ETF-y spot na BTC zanotowały około 385,2 miliona dolarów odpływów netto. Cztery z pięciu sesji zakończyły się na minusie.
Miniony tydzień był pierwszym ujemnym dla ETF-ów od trzech tygodni.
Jednocześnie bitcoin zakończył go spadkiem o około 3,1%, a wolumeny spot znalazły się w pobliżu wieloletnich minimów.
Dodatkowo coraz więcej bitcoinów wraca na giełdy.
Analitycy XWIN Japan, we współpracy z CryptoQuant, zwrócili uwagę na wzrost Whale Inflow Ratio na Binance.
Oznacza to, że duzi posiadacze odpowiadają obecnie za większą część bitcoinów trafiających na giełdę.
Jednocześnie rezerwy BTC na giełdach zaczęły ponownie rosnąć, a wskaźnik spot CVD dla dużych graczy przesunął się ze strefy zakupowej do neutralnej.
Nie oznacza to automatycznie sprzedaż, bowiem sama wpłata BTC na giełdę może równie dobrze służyć również hedgingowi albo przygotowaniu kapitału do handlu.
I tutaj pojawia się najważniejsze pytanie: czy obecny popyt będzie wystarczająco duży, aby wchłonąć rosnącą podaż?
Na razie trzy elementy układanki wyglądają dla bitcoina mało komfortowo.
Z jednej strony mamy najwyższą od 19 lat rentowność długoterminowych obligacji USA, z drugiej odpływy z ETF-ów i dodatkowo coraz więcej BTC trafiających na giełdy.
Na ten moment nie wykresie cenowym bitcoina nie widać pogorszenia nastrojów, a kurs wzrósł dziś powyżej 64 tys. dolarów, jednak jest to w dalszym ciągu poruszanie się w trendzie bocznym.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->