Wall Street w panice po świetnych danych. Najgorsza sesja od 8 miesięcy

Wall Street

Piątkowa sesja była dla amerykańskiej giełdy najgorszą od ośmiu miesięcy. Wyprzedaż wywołały wyjątkowo pozytywne dane z rynku pracy. 


  • Główne amerykańskie indeksy zakończyły trwającą dziewięć tygodni serię wzrostów.
  • Impulsem do spadków był raport o zatrudnieniu, który zwiększa szansę na podwyżkę stóp procentowych.

Giełda reaguje wyprzedażą na dane z rynku pracy

Dzień zamknął się spadkiem S&P500 o 2,64%, co było największą jednodniową stratą od 10 października ubiegłego roku, kiedy to Donald Trump zagroził 100-procentowym cłem na import z Chin.

Nasdaq runął jeszcze mocniej – o 4,18%, a Dow Jones stracił 1,35%.

Obok trójki największych indeksów USA, straciły także obligacje i bitcoin, którego cena zeszła poniżej poziomu 60 tysięcy dolarów.

Spadło także złoto (o 3,5%), które przy wyższych stopach procentowych staje się mniej atrakcyjne – jako instrument, który nie generuje odsetek.

W tym samym czasie słynny „indeks strachu” – VIX, skoczył o ok. 40%, dobijając do poziomów najwyższych od dwóch miesięcy.

Głównym impulsem wyprzedaży, która przełamała trwającą dziewięć tygodni passę wzrostów indeksu S&P500, była publikacja raportu z rynku pracy

Dokument amerykańskiego Bureau of Labor Statistics pokazał, że gospodarka stworzyła aż 172 tysiące nowych miejsc pracy, co było liczbą ponad dwukrotnie wyższą od średniej prognozy analityków na poziomie ok. 80 tysięcy.

Przy tym stopa bezrobocia pozostała bez zmian, utrzymując się na poziomie 4,3%.

W aktualnych warunkach podwyższonej inflacji (preferowana miara Fed – PCE, wciąż pokazuje 3,8%) te pozytywne dane sugerują, że Rezerwa Federalna nie tylko nie ma żadnego powodu, by obniżać stopy procentowe (co byłoby korzystne dla rynku akcji), ale i zyskuje argumenty dla ewentualnych podwyżek (według narzędzia CME FedWatch traderzy widzą 38,2% szans na podwyżkę w grudniu).

Przy tym wysokie stopy procentowe podnoszą koszt pieniądza, a więc hamują inwestycje i wzrost firm oraz popyt konsumentów, dodatkowo przesuwając kapitał z rynków ryzykownych w stronę obligacji skarbowych, które, ze względu na wyższą rentowność, stają się dużo bardziej atrakcyjne.

W ten sposób, Kevin Warsh, który ostatnio zastąpił Jerome’a Powella na stanowisku szefa Fed, na pierwszym posiedzeniu 16-17 czerwca znajdzie się w trudnym położeniu.

Rynek obligacji domaga się podwyżek, a prezydent Donald Trump – cięć, które przy PCE na poziomie 3,8% są praktycznie wykluczone.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->