Wszystko wyglądało jak legalna akcja policji. Mężczyźni przedstawili się jako funkcjonariusze, weszli do apartamentu z kajdankami i bronią, a następnie sterroryzowali nastolatka, aby oddał dostęp do swoich bitcoinów. Jeden z organizatorów napadu właśnie usłyszał wyrok, który praktycznie przekreśla jego dalsze życie.
- Były funkcjonariusz LAPD Eric Halem został skazany na dożywocie oraz dodatkowe 15 lat więzienia za brutalny napad na młodego inwestora bitcoinów.
- Napastnicy podszyli się pod policjantów, skuli ofiary kajdankami i grozili im śmiercią. Ostatecznie wpadli, pozostawiając po sobie zaskakująco dużo śladów.
Napad wyglądał jak policyjna akcja
Ta historia brzmi jak scenariusz hollywoodzkiego thrillera.
Tyle że zamiast zawodowych gangsterów główną rolę odegrał były policjant z trzynastoletnim stażem w Los Angeles Police Department, który postanowił wykorzystać swoje doświadczenie… do napadu na właściciela kryptowalut.
Do zdarzenia doszło w nocy z 28 na 29 grudnia 2024 r. w jednym z apartamentowców w dzielnicy Koreatown w Los Angeles.
Według prokuratury Eric Halem i trzej wspólnicy pojawili się pod budynkiem około godziny 2:30.
Mieli na sobie kamizelki przypominające te policyjne, a do środka weszli dzięki kodowi dostępu przekazanemu przez jednego ze współsprawców, który wcześniej wynajął mieszkanie.
Po wejściu do apartamentu napastnicy skuli 17-letniego posiadacza bitcoinów oraz jego dziewczynę kajdankami.
Następnie zagrozili nastolatkowi śmiercią, jeśli nie odda im swojego dysku twardego zawierającego klucze do portfela z kryptowalutami o wartości około 350 tys. dolarów.
Oprócz bitcoina zabrali również gotówkę i biżuterię.
Co ciekawe, podczas procesu sam poszkodowany przyznał, że część zgromadzonych przez niego bitcoinów pochodziła z wcześniejszych oszustw internetowych.
Sąd uznał jednak, że nie ma to żadnego znaczenia dla odpowiedzialności sprawców. Napad stanowił brutalne porwanie i rozbój niezależnie od przeszłości ofiary.
Chciwość okazała się silniejsza od doświadczenia
Plan miał wyglądać profesjonalnie, ale w praktyce pozostawił po sobie wyjątkowo dużo śladów.
Napastnicy przyjechali pod apartament Range Roverem oraz Lamborghini Urus zarejestrowanymi na firmę zajmującą się wynajmem luksusowych samochodów, należącą do Halema.
Śledczy zabezpieczyli również wiadomości, z których wynikało, że były policjant monitorował policyjne kanały radiowe i rozmawiał o zatrzymaniach swoich wspólników.
Sąd nie miał większych wątpliwości.
Sędzia Mildred Escobedo odrzuciła wniosek o ponowny proces i stwierdziła, że były funkcjonariusz kierował się „czystą i absolutną chciwością”.
Halem został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności oraz dodatkowe 15 lat więzienia. Pozostali oskarżeni nadal czekają na rozpoczęcie swoich procesów.
Panowie w mundurach lgną do krypto
Sprawa Erica Halema zbiega się z inną głośną historią, o której informowaliśmy zaledwie dzień wcześniej.
Były agent FBI został oskarżony o przejęcie kryptowalut wartych około miliona dolarów z portfeli objętych federalnym śledztwem.
Według śledczych wykorzystał informacje, do których miał dostęp jako funkcjonariusz, a później pogrążyły go rozmowy z ChatGPT dotyczące inwestowania pieniędzy i przeprowadzki do Europy.
Obie sprawy pokazują, że odznaka i wieloletnia służba nie są gwarancją uczciwości.
Gdy w grę wchodzą kryptowaluty warte setki tysięcy dolarów, nawet osoby doskonale znające procedury i metody działania organów ścigania potrafią przejść na drugą stronę barykady.
Jedni kończą z zarzutami, inni z wyrokiem dożywocia.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->