Starcie Trumpa z nowym szefem Fed jest niemal pewne – twierdzi analityk Motley Fool

Rezerwa Federalna

Kevin Warsh ledwo co zastąpił Jerome’a Powella na stanowisku szefa Fed, a analitycy już przewidują jego konfrontację z Donaldem Trumpem. Zdaniem the Motley Fool konflikt jest nieunikniony, a ofiarą tego starcia padnie amerykańska giełda. 


  • Interesy Warsha i Trumpa mogą okazać się sprzeczne. Nowy szef banku centralnego USA chce odchudzić bilans Fed i bronić jego niezależności, podczas gdy prezydent liczy na drastyczne cięcia stóp procentowych.
  • Motley Fool prognozuje, że publiczne starcie obu postaci przekieruje uwagę rynku na pogarszające się prognozy inflacyjne w sytuacji, gdy amerykański rynek jest historycznie drogi.

Nowy szef Fed, stare konflikty

Podczas swojej poprzedniej kadencji Donald Trump powołał na przewodniczącego FOMC Jerome’a Powella.

Szybko okazało się jednak, że obu panom jest nie po drodze.

Trump krytykował Powella już w 2018 roku, uważając politykę Rezerwy Federalnej za zbyt restrykcyjną, jednak ataki stały się wyjątkowo agresywne podczas trwającej prezydentury.

Trump, który uparcie naciskał na obniżki stóp, publicznie wbijał szpilki Powellowi, który od 2022 roku próbował opanować inflację jastrzębią polityką pieniężną.

“Szpilki” to z resztą nieco zbyt łagodne określenie – w postach na platformie Truth Social z 2025 roku Trump otwarcie nazywał szefa Fed “spóźnialskim” i “durniem”.

Prezydent usilnie zapraszał oponenta do medialnych przepychanek, korzystając chyba ze wszystkich możliwych wyzwisk, jednak ten pozostawał niewzruszony.

Wyjątkiem była reakcja na wszczęte przez administrację Trumpa dochodzenie ws. rzekomych nieprawidłowości przy remoncie budynku Fed, które – jak twierdził Powell – było motywowane politycznie i zagrażało niezależności instytucji. 

Powell zakończył kadencję i ustąpił ze stanowiska 15 maja, a tydzień później, 22 maja, w Białym Domu zaprzysiężono Kevina Warsha – kolejnego kandydata Donalda Trumpa i siedemnastego w historii prezesa Fed.

Uwaga, będzie trząść

W trakcie ceremonii, sam Trump zapewniał, że chce jego niezależności, jednak Wall Street nie kupuje tej narracji.

Nie ma żadnego powodu, by wierzyć, zwłaszcza, że w konfrontacji z Powellem Trump dawał do zrozumienia, że niezależność Fedu podoba mu się tak długo, jak długo pokrywa się z jego interesem.

Z kolei w ostatnich miesiącach, takim interesem były obniżki stóp procentowych z obecnego przedziału 3,5-3,75% do 1% lub niżej. 

Jego spełnienie wymagałaby więc agresywnej sekwencji cięć. 

To, czego nie zrealizował Powell, Warsh najprawdopodobniej także nie zrobi. Dlatego właśnie Sean Williams, analityk Motley Fool, w komentarzu z 24 maja nazwał starcie Warsha z Trumpem “kwestią czasu”.

Warsh, który ma na koncie wieloletnią karierę w sektorze finansowym i Radzie Gubernatorów Fed w latach 2006-2011, publicznie wypowiadał się przeciwko luźnej polityce pieniężnej i krytycznie odnosił się do programu skupu aktywów przez bank centralny.

Jak deklarował, jego priorytetem na stanowisku prezesa jest odchudzenie bilansu Fedu, czyli odwrotność tego, czego oczekiwałby od niego Trump.

Z resztą – nowy prezes może nie mieć wielkiego wyboru.

Trwająca wojna USA z Iranem, która zablokowała Cieśninę Ormuz, wysłała cenę ropy WTI w okolice 100 dolarów za baryłkę.

Przy rosnących cenach energii, kwietniowy odczyt inflacji w USA wyniósł 3,8% (najwyższy od maja 2023 roku), bez widoków na spowolnienie w najbliższym czasie.

W takich warunkach, cięcia stóp, których oczekuje Trump, byłyby kompletnie sprzeczne z logiką.

Pozostawienie kosztu długu na obecnym poziomie (lub coraz bardziej prawdopodobna dodatkowa podwyżka) uderzy w Trumpa, który w drugiej kadencji postawił na obietnicę wzrostu i taniego długu. 

Jeśli chodzi o opinię Wall Street, traderzy z rynku obligacji typują obecnie podwyżkę w grudniu i utrzymanie wysokich stóp procentowych przez cały 2027 rok. 


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->