Biurokratyczny chaos w Ukrainie trwa dalej, a kraj naszego sąsiada stracił przez to miliardy dolarów, które są im obecnie potrzebne, jak nigdy wcześniej. Branża kryptowalut jest w tym kraju z roku na rok coraz bardziej rozwinięta, jednak jej regulacje znajdują się w martwym punkcie. Przez to władzom ukraińskim ucieka sprzed nosa miliardowy kapitał. I to nie jest ich jedyny problem pod tym kątem.
- Jak wynika z raportu brytyjskiego think tanku, brak regulacji kryptowalut w Ukrainie doprowadził do straty co najmniej 10 miliardów dolarów.
- Chodzi o środki, które zostały skradzione inwestorom w wyniku braku ich ochrony przez państwo oraz te mogące trafić do budżetu kraju w ramach podatku.
Na Wschodzie bez zmian
To zdanie z pewnością zszokuje tych czytelników, którzy są ślepo zapatrzeni na Ukrainę i wydaje im się, że wojna z Rosją jest jej jedynym kłopotem. Otóż nie!
Kraj naszego sąsiada od początku jego powstania w 1991 roku jest trawiony przez korupcję, a ostatnie działania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego niestety dały zielone światło na kontynuowanie tego typu praktyk.
Nic tak nie sprzyja korupcji i praniu pieniędzy jak brak regulacji, a w tej kwestii kryptowaluty nie doczekały się wciąż odpowiednich ram prawnych.
Zełenski zdążył podpisać dekret mówiący o tym, że handel tej klasy aktywami jest dozwolony, ale do wprowadzenia w życie kompleksowych przepisów nie doszło w wyniku najazdu ze strony Rosji w 2022 roku. I następstwo tego widzimy w konkretnych liczbach.
Jak wynika z najnowszego raportu opublikowanego przez brytyjskich think tank – Royal United Services Institute (RUSI) – Ukraina byłaby w stanie przechwycić co najmniej 10 miliardów dolarów, które mogłyby zasilić budżet kraju, gdyby do takich regulacji doszło.
Kwota ta została oszacowana na bazie odnotowanych przestępstw na rynku cyfrowych aktywów.
Ryzyko specyficzne dla Ukrainy wiąże się przede wszystkim z działalnością rynku pozagiełdowego (OTC) w tym kraju, jego rolą jako centrum zagrożeń oraz rolą kryptowalut w finansowaniu zakupów objętych sankcjami podzespołów dla rosyjskiego wojska, mułów finansowych i innych podmiotów
– czytamy w raporcie.
Kolejnym problemem jest działalność rosyjskich przestępców, którzy celowo obniżają morale wśród ukraińskiej społeczności.
Słyszeliście kiedyś o „kokainowych mułach”? Chodzi o osoby, które za określoną kwotę przewożą przez granicę narkotyki, które chcą ukryte… w ich organizmie. Takie podmioty, zwane „mułami”, działają właśnie na zlecenie karteli i innych grup przestępczych.
Podobne zjawisko opisano w raporcie, ale w kwestii prania pieniędzy przez kryptowaluty, a w procederze tym uczestniczą sami Ukraińcy.
RUSI wskazała na fakt, że Ukraina z tego tytułu traci co miesiąc około 24 miliony dolarów. Jak wskazano, w zeszłym roku ukraińskie banki zamknęły 80 tys. kont należące do mułów, ale przestępcy w dalszym ciągu wciągają biednych obywateli w pranie pieniędzy, płacąc zaledwie 120 dolarów.
Ukraina jest postrzegana jako rozwijający się ośrodek prania pieniędzy w kryptowalutach ze względu na strategiczne położenie, podatność na zagrożenia wojenne i ewoluujące przepisy
– napisano w raporcie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
