Na Ukrainie dzieje się coś niepokojącego. Parlament przegłosował ustawę nr 12414, która podporządkowuje Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) Prokuraturze Generalnej. Tym samym zniszczono niezależność tego organu.
- Parlament Ukrainy przegłosował kontrowersyjną ustawę.
- Chodzi o ograniczenie działania organu antykorupcyjnego.
Ukraina chce korupcji?
W parlamencie Ukrainy przegłosowano ustawę, która niszczy niezależność organu, który walczy w kraju z korupcją. Regulacje przeszły bez szerokich konsultacji, bez debaty, zaskoczyło szczególnie ogromne tempo prac.
O co w praktyce chodzi? O to, że teraz prokurator generalny będzie miał pełną władzę nad Narodowym Biurem Antykorupcyjnym. Oznacza to, że prokuratura będzie mogła wyciszać wszelkie afery korupcyjne.
Politycy, którzy popierają zmianę, twierdzą, że chodzi o przeciwdziałanie rosyjskiej infiltracji w Biurze, ale to chyba tylko oficjalny, potrzebny rządzącym powód. Z drugiej strony Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymała niedawno kilku pracowników antykorupcyjnego organu, których oskarżono o szpiegostwo.
Kluczowy zapis
Można więc podać argumenty za i przeciw, ale kluczowy jest tu zapis, z którego wynika, że służby antykorupcyjne nie będą już miały prawa prowadzić postępowań dotyczących nadużyć w sektorze obronnym. A właśnie to tu jest pies pogrzebany. Wielu ekspertów sugeruje, że zakupy zbrojeniowe pozwalają na największą korupcję.
Zachowanie władz dziwi, bo na dobre zamyka drogę kraju do Unii Europejskiej, a nawet może przeszkodzić w rozmowach z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Sytuację mógł jeszcze uratować Wołodymyr Zełenski: stał przed historyczną decyzją. Jeżeli chce poprowadzić swój kraj w stronę Zachodu powinien zawetować ustawę, tyle że mogło się to zakończyć buntem części środowiska politycznego. Stanięcie po stronie zwolenników regulacji przekreśliło zaś chyba jego szanse na reelekcję. Powód? Wygrał walkę o władzę jako ten, który na „oczyścić” kraj.
Nie jesteśmy tacy jak nasi poprzednicy. Jeśli zobaczysz korupcję w moim zespole — zgłoś to do NABU
– mówił w 2019 roku, jeszcze jako kandydat na prezydenta.
Inna sprawa, że Zełenski wie już, że Ukraina i tak nie zostanie członkiem Unii Europejskiej, wszystko wskazuje na to, że Rosji uda się zablokować taki ruch. Zapewne dlatego złożył swój podpis pod ustawą.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
