Satoshi Nakamoto przewidział problem, jaki może wiązać się z bitcoinem w przyszłości | Wiadomości | CrypS.

Satoshi Nakamoto przewidział problem, jaki może wiązać się z bitcoinem w przyszłości

Filip Dzięciołowski
Twórca bitcoina

Na światło dzienne wychodzą nieznane dotąd zapisy wiadomości mailowych, jakie earlyadopterzy bitcoina prowadzili z jego twórcą (bądź grupą), czyli Satoshim Nakamoto. Okazuje się, że tajemniczy kryptograf doskonale zdawał sobie sprawę z niektórych ciemnych stron działania swojego wynalazku.


  • Największym problemem działania sieci Bitcoina jest tak naprawdę to, że proces wydobywania kolejnych monet wymaga dużego zużycia energii elektrycznej,
  • Z tego też powodu wiele organizacji wielokrotnie domagało się odejścia od metody kopania BTC poprzez algorytm Proof-of-Work, na podstawie którego działa ten blockchain,
  • O powyższym pisał już w 2009 roku Satoshi Nakamoto wskazując na to, że ma świadomość pewnych wad tego rozwiązania, aczkolwiek nie dostrzegał innego wyjścia w tej sytuacji.

Nakamoto wiedział o ciemnych stronach BTC

W Wielkiej Brytanii trwa proces sądowy wymierzony przeciwko Craigowi Wrightowi, który od lat upiera się, że to on jest legendarnym kryptografem, który stoi za stworzeniem największej z kryptowalut.

To, że australijski przedsiębiorca nie ma za wiele dowodów na to, że faktycznie tak mogło być, nie powinno raczej nikogo dziwić. Mimo wszystko domaga się on pełni praw autorskich nad Białą Księgą Bitcoina, skoro przecież sam ją napisał podpisując się pod nią jako Satoshi Nakamoto.

Jako kontrofensywa przeciwko jego słowom i potwierdzenie tego, ż Wright zwyczajnie kłamie, poproszono osoby, które miały okazję wymieniać konwersację mailową z kryptografem na kilka miesięcy przed uruchomieniem sieci BTC oraz niedługi czas po tym zdarzeniu.

Między innymi swoją konwersacją podzielił się Adam Back, czyli CEO Blockstream. O tym, czego dotyczyły ich rozmowy pisaliśmy tutaj.

Natomiast z tego, co można przeczytać w udostępnionych zapisach rozmów przez Martii’ego “Siriusa” Malmiego, który był jednym z pierwszych współpracowników Nakamoto nad kodem Bitcoina, to ten przeczuwał, że król kryptowalut może stać się pożeraczem ogromnej ilości energii.

Okazuje się, że Nakamoto zdawał sobie sprawę, że ceną za poprawne działanie algorytmu Proof-of-Work (PoW), dzięki któremu zatwierdzane są transakcje w sieci Bitcoina i wydobywane jego kolejne bloki, będzie stopniowe wzrastanie zużycia energii elektrycznej na poczet tego procesu.

Mimo wszystko kryptograf zdecydował się na takie rozwiązanie, bowiem uznał je za jedyne, które zapewni odpowiednie bezpieczeństwo i niezależność.

Proof of Work to jedyne rozwiązanie, jakie znalazłem, dzięki któremu e-gotówka p2p działa bez zaufanej strony trzeciej

– pisał Satoshi w maju 2009 roku. Co więcej, określił Proof of Work (PoW) “fundamentalnym elementem koordynowania sieci i zapobiegania podwójnym wydatkom”.

Od kiedy świat dowiedział się o tworze Nakamoto i zaczął zgłębiać naturę bitcoina, wiele instytucji i organizacji krytykowało ten system wskazując na jego zagrożenia pod względem planety ze względu na ogromne nakłady energii elektrycznej, jakie pobiera. Jednym z takich podmiotów, który regularnie atakuje BTC, jest organizacja Greenpeace, która jednak wiele swoich twierdzeń opiera na kłamstwie.

Satoshi w opublikowanym mailu dzielił się stwierdzeniem, że jednak mimo wszystko sieć Bitcoina i tak nie zużywa tego, co wielkie firmy z tradycyjnego sektora bankowego:

Gdyby rzeczywiście zaczął zużywać znaczne ilości energii, myślę, że nadal byłby mniej marnotrawny niż konwencjonalna działalność bankowa wymagająca dużego nakładu pracy i zasobów, którą zastąpiłaby. Koszt byłby o rząd wielkości mniejszy niż miliardy opłat bankowych, które płacą za wszystkie te budynki, drapacze chmur i oferty kart kredytowych przesyłanych pocztą.

Podsumowując tę kwestię Nakamoto stwierdził, że nie ma innego wyjścia, niż Proof-of-Work. Jak wskazał, cel przyświecający bitcoinowi musi mieć potencjalne szkody wpisane w swoją cenę:

Jak na ironię, będziemy musieli wybierać między wolnością gospodarczą a ochroną środowiska

Czy Bitcoin jest szkodliwy dla środowiska?

Prawda jest taka, że z roku na rok bitcoin staje się coraz mniejszym problemem pod względem zużycia energii elektrycznej. Już w 2021 roku firma Galaxy Digital potwierdziła, że jego sieć zużywa o połowę mniej energii niż przemysł bankowy czy wydobycie złota.

Co więcej, w zeszłym roku ponad 50% zużycia energii elektrycznej na potrzeby miningu BTC pochodzi z odnawialnych źródeł.

Twórca bitcoina



reklama
reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.