fbpx

Rosja: propozycje zmian w projekcie drakońskiego prawa

Marek Lesiuk
Kremlin's walls Regulacje prawne

Eksperci opublikowali poprawki do proponowanej przez Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego nowelizacji prawa w dziedzinie kryptowalut. Poprawki te mają na celu choć częściowo zniwelować skrajną surowość wersji przedstawionej przez urzędników – która w praktyce likwiduje rynek zasobów wirtualnych w Rosji (oczywiście – ten oficjalny).

Jak wspominaliśmy niedawno, do rosyjskiej Dumy wpłynął rządowy projekt nowej ustawy „O cyfrowych aktywach finansowych”. Głosy eksperckie, m.in., ze strony rosyjskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, Komitetu ds. Polityki Gospodarczej, a także Rosyjskiego Stowarzyszenia Kryptografii i Blochchainu (RAKIB), wzywają do zarzucenia absurdalnie represyjnych zapisów proponowanego projektu.

Kto usłyszy głosy?

Głosy te postulują przede wszystkim odstąpienie od karalności za posiadanie i używanie zasobów wirtualnych. Za drugi absolutnie niezbędny element uważają także zarzucenie ich zdaniem niedorzecznej idei karania obywateli za samo powielanie informacji na temat kryptowalut oraz powiązancyh z nimi technologii, infrastruktury, etc.

Zamiast tego eksperci wzywają, aby zalegalizować oficjalny obrót kryptowalutowy, umożliwić interakcje i przepływy cyberpieniężne z podmiotami zagranicznymi, a także zwolnić transakcje kryptofinansowe z VAT-u.

Elementarne, mój drogi Watsonie

Opinie środowiskowe stwierdzają fakt, który wydawać się może oczywisty, jednak dla przedstawicieli rosyjskiego aparatu biuroraktycznego bynajmniej takowym nie jest (co pokazują zapisy proponowanego prawa). Mianowicie, bezceremonialny zakaz jakiejkolwiek działalności w dziedzinie aktywów cyfrowych oraz nakaz ich konfiskaty będzie nie tylko całkowicie impotentny, ale przede wszystkim – szkodliwy (także dla samego państwa rosyjskiego).

Prócz podnoszenia zasadniczych postulatów koncepcyjnych, głosy środowiskowe zdroworozsądkowo zauważają, że przepisy powinny być projektowane pod kątem ich skuteczności w praktyce – która w wersji proponowanej przez urzędników Ministerstwa będzie żadna albo prawie żadna, wprost sugerując dość oczywisty w realiach rosyjskich wniosek – tj. że przepisy te nie doprowadzą do obłowienia się państwa, lecz prostej ucieczki całej branży w szarą strefę.

Po co kurę zarzynać…

Zauważają za to, że żywy i prężnie rozwijający się rosyjski rynek zasobów wirtualnych osiąga obroty w wymiarze rzędu 1,5 mld dolarów dziennie, zaś roczne dochody państwa z tytułu podatków od branży sięgają 10 mld (nawet mimo trudności w wymuszeniu jakichkolwiek trybutów w tym specyficznym, pozostającym nieco poza zasięgiem państwa obszarze). W przypadku jego delegalizacji, jedynym efektem będzie znaczące utrudnienie jego rozwoju, beż żadnych korzyści dla kogokolwiek.

Prócz samego, czekistowskiego ducha ustawy (np. pod kątem chęci wielokrotnego karania za to samo, czy konfiskowania cyber-zasobów bez żadnego powodu z wyjątkiem urzędniczej woli), przedstawiciele rosyjskiej społeczności krypto-blockchainowej dostrzegają mętność sformułowań prawnych, a także liczne błędy techniczne, np. w zakresie terminologii czy konsekwentności zapsiu, składające się na ogólny, żenująco niski poziom prawniczy proponowanej legislacji.

Przedstawiciele rosyjskiej strony społecznej wezwali do wprowadzenia zmian w ustawie na etapie drugiego czytania w Dumie, a także włączenia ekspertów do prac nad nią.