Prezydent Karol Nawrocki podczas swojego wystąpienia na odprawie kierowniczej kadry MON i Wojska Polskiego postawił sprawę jasno: Rosja pozostaje realnym zagrożeniem, a Zachód musi być gotowy na długoterminową grę przeciwko siłom Kremla. Przy okazji odniósł się do kontrowersji związanych z programem SAFE.
- Nawrocki ocenił, że Rosja w dalszym ciągu stanowi zagrożenie dla Europy, gdyż prowadzi imperialną politykę i traktuje NATO jako głównego wroga w „wojnie cywilizacyjnej z Zachodem”.
- W sprawie SAFE stwierdził wprost: te środki są potrzebne, ale kluczowe są kwestie suwerenności i pewności wypłat. Głowa państwa domaga się ujawnienia listy 139 projektów.
Rosja dąży do destabilizacji Europy
W środę rano, podczas odprawy rozliczeniowo–zadaniowej kierownictwa MON i Sił Zbrojnych RP w Muzeum Wojska Polskiego na Cytadeli Warszawskiej, głos zabrał obecny na miejscu prezydent Karol Nawrocki.
W spotkaniu uczestniczyli też m.in. wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła.
Znaczna część wystąpienia prezydenta dotyczyła Rosji. Nawrocki wskazał, że obecne wszystkie siły bezpieczeństwa jednoznacznie wskazują, iż Moskwa pozostaje realnym zagrożeniem dla Europy i świata, a jej działania mają charakter „strukturalny” i „wielowektorowy”.
Podkreślał, że Rosja dąży bezpardonowo do odbudowy swojej potęgi sprzed kilku dekad oraz poszerzania strefy wpływów.
Jak stwierdził, wojna przeciwko Ukrainie stanowi element powrotu do polityki imperialnej, z potencjalnymi konsekwencjami mogącymi rozciągać się na następne lata, a nawet dekady.
Prezydent zwrócił też uwagę na kwestię sojuszników oraz rywali na tle geopolitycznym. Jego zdaniem Rosja postrzega NATO jako głównego przeciwnika i prowadzi działania wymierzone w wiarygodność mechanizmu obrony zbiorowej, w tym podważanie znaczenia artykułu 5.
Ostrzegał również przed dalszym nasileniem działań w ramach trwającej wojny hybrydowej, których celem ma być polaryzacja społeczeństwa i osłabianie spójności Zachodu.
Co dalej z SAFE?
W drugiej części głowa państwa odniosła się do budzącego coraz większe kontrowersje programu SAFE.
Nawrocki przyznał, że polskiej armii potrzebne są „tak duże pieniądze”, jakie kryje ten mechanizm, jednak jego wątpliwości budzi kwestia suwerenności państwa, w szczególności zasada dot. stawianych warunków i to, czy środki mogą zostać wstrzymane lub zawieszone.
W tym kontekście przypomniał zamieszanie wokół KPO i ówczesny spór Polski z Komisją Europejską o blokadę funduszy.
Przypomnijmy, że KE pierwotnie nie chciała udostępnić tych środków, zarzucając rządowi PiS łamanie praworządności.
Gdy kilka lat później do władzy ponownie doszedł Donald Tusk, udało się uzyskać zielone światło.
Problem pojawił się jednak w momencie, gdy okazało się, że wiele z tych dotacji, które miały zostać przeznaczone na odbudowę sektora gastronomicznego i hotelarstwa po pandemii Covid-19, zostało roztrwonione w zupełnie innym celu.
Premier stwierdził wtedy, że odpowiedzialność za to ponosi obóz PiS, chociaż wcześniej sam chwalił się faktem doprowadzenia do uwolnienia unijnych środków.
Wracając do środowego wystąpienia Nawrockiego. Prezydent podkreślił, że program SAFE to duże zobowiązanie finansowe, które ma być spłacane przez dekady, więc społeczeństwo ma prawo znać jego prawdziwy koszt oraz szczegóły.
Domagał się ujawnienia listy 139 projektów przewidzianych do realizacji, wskazując, że wydatki powinny wzmacniać krajowy potencjał produkcyjny i budować wartość dodaną dla polskiej gospodarki.
Na koniec prezydent poruszył też wątek bezpieczeństwa prawnego żołnierzy.
Zapowiedział, że nie będzie tolerował działań prokuratorskich wobec wojskowych wykonujących zadania na granicy i oczekuje pilnych działań rządu w sprawie mechanizmów ochronnych dla żołnierzy i ich rodzin.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
