Rafał Zaorski wskazuje, który gigant z rynku kryptowalut będzie „kozłem ofiarnym” bessy

Rafał Zaorski Strategy
W tym poście:
Bitcoin
0.42%

Rafał Zaorski rzuca nową „czarną przepowiednię” w obliczu trwającej korekty na rynku bitcoina. Najsłynniejszy polski spekulant sugeruje, że ofiarą obecnej bessy na rynku krypto może zostać Strategy. Czy największy korporacyjny HODLer BTC podzieli los takich firm, jak FTX czy Terraform Labs?


  • Rafał Zaorski ocenia, że w obecnym cyklu „kozłem ofiarnym” bessy może zostać Strategy, a finałem miałaby być sądowa wyprzedaż BTC z bilansu spółki.
  • Strategy pozostaje największym korporacyjnym hodlerem bitcoina, ale jej model oparty o lewar i emisje kapitału sprawia, że przy spadkach rynku presja na spółkę rośnie szybciej niż na samego bitcoina.

Zaorski wieszczy upadek Strategy

Sytuacja na rynku bitcoina zaczyna wyglądać coraz mniej ciekawie. Kurs największej z kryptowalut zanurkował w okolice 74 tys. dolarów, co oznacza powrót do poziomów widzianych ostatni raz w kwietniu zeszłego roku.

Wykres cenowy bitcoina na giełdzie Binance. Źródło: TradingView

Nastroje wśród inwestorów są ponure, czego dowodem na to jest powrót indeksu Bitcoin Fear and Greed w okolice „skrajnego strachu”.

Rynek coraz bardziej nastawia się na to, że przed nami chłodne miesiące kryptozimy. A jak dobrze wiemy z poprzednich cykli, okresy bessy niosą ze sobą nowe ofiary w postaci upadających gigantów.

Rafał Zaorski wskazuje na największego korporacyjnego HODLera bitcoina, czyli kierowaną przez Michaela Saylora spółkę Strategy.

W opublikowanym na X wpisie porównał sytuację amerykańskiego producenta oprogramowania do historycznych krachów, w których rynek szukał „winnego”.

Wymienił m.in. giełdę kryptowalut FTX, Terraform Labs (twórcy ekosystemu Terra) czy bank Lehman Brothers.

Teza Zaorskiego jest następująca – Strategy, jako wehikuł mocno skorelowany z bitcoinem, którego działanie jest oparte o finansowanie zakupów BTC poprzez długi oraz kolejne emisje, może okazać się najsłabszym ogniwem, na które spadnie kolektywna frustracja inwestorów.

To nie jest przypadkowy strzał, bo Strategy realnie działa dziś dla wielu uczestników rynku jak „lewarowana ekspozycja na BTC”.

Chodzi o to, że gdy kurs bitcoina rośnie, wycena akcji potrafi iść jeszcze mocniej, natomiast gdy BTC spada, rykoszet uderza w notowania spółki z podwójną siłą.

Zaorski zasugerował również ciekawy scenariusz: presja finansowa oraz prawna miałaby doprowadzić do przymusowej, wywołanej przez sąd, wyprzedaży bitcoinów z bilansu Strategy.

Podkreślmy jednak, że to wyłącznie spekulacja Zaorskiego, a nie twardy fakt.

Faktem jest to, że Strategy ma największy na świecie korporacyjny skarbiec BTC. Na dany moment spółka posiada 712 647 bitcoinów.

Saylor absolutnie nie dopuszcza do siebie takiej myśli, że mógłby sprzedać choćby jednego bitcoina, co w świetle jego już nawet nie skrajnego maksymalizmu, a zwykłego fanatyzmu, jest równoznaczne z dopuszczeniem się ciężkiego grzechu.

Kiedy Strategy zaczęłoby rozważać sprzedaż bitcoina?

Dyrektor generalny Strategy – Phong Le – pod koniec listopada przyznał, że w sytuacji gdy wycena ich spółki spadłaby poniżej wartości ich aktywów netto, rozważano by sprzedaż części bitcoinów.

Jak wyjaśnił, gdyby łączna wartość ich akcji znalazła się poniżej wartości aktywów netto, a opcje finansowania by całkowicie wyparowały, wtedy rozważano by sprzedaż części posiadanych kryptowalut.

Dodał, że w takim wypadku sprzedaż bitcoina stałaby się „matematycznie uzasadniona”, aby chronić to, co nazywają „rentownością bitcoina na akcję”. To jednak najbardziej pesymistyczny scenariusz, jaki można by założyć.

Firma twierdzi, że jej całkowity dług byłby w pełni pokryty, nawet jeśli kurs bitcoina spadnie do średniej ceny zakupu, która wynosi około 74 tys. dolarów. Wygląda więc na to, że spółka znajduje się już blisko krytycznej granicy.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->