CEO Strategy ujawnia, kiedy firma zacznie rozważać sprzedaż bitcoina

Michael Saylor
W tym poście:
Bitcoin
0.39%

Największy na świecie korporacyjny inwestor bitcoina wcale nie jest w 100% przekonany o tym, że nigdy się go nie pozbędzie. Chociaż Michael Saylor zaklina się na wszelkie świętości, że Strategy w żadnym wypadku nie sprzeda żadnego z posiadanych BTC, to ich dyrektor generalny wskazał, w którym momencie firma faktycznie będzie rozważać taki scenariusz. 


  • Dyrektor generalny Strategy – Phong Le – przyznał, że w sytuacji gdy wycena ich spółki spadłaby poniżej wartości ich aktywów netto, rozważano by sprzedaż części bitcoinów.
  • Innym z wymienionych czynników byłoby utracenie większości źródeł finansowania. Przedsiębiorca podkreślił, że taka sytuacja jest naprawdę mało prawdopodobna.

Co zmusi Strategy do sprzedaży bitcoina?

Dla współzałożyciela i byłego dyrektora generalnego firmy Strategy – Michaela Saylora – nie ma większej zbrodni niż sprzedaż swojego bitcoina.

Jego skrajny maksymalizm odnośnie największej z kryptowalut od lat przybiera już wydźwięk religijnego fanatyzmu, ale dziś stricte nie o tym.

W czasie, gdy rynek coraz bardziej zaczyna nastawiać się na nadejście kolejnej bessy (która wcale może nie być tak blisko, jak się wydaje), pojawiają się coraz głośniejsze znaki zapytania odnośnie tego, co będzie z firmami, które w ostatnim czasie wpompowały miliardowe fortuny w bitcoinowe skarbce.

Jeżeli chodzi o Strategy, czyli największego na świecie korporacyjnego inwestora w cyfrowe złoto, spółka ta od dłuższego czasu coraz mocniej się zadłuża na poczet jeszcze większej akumulacji bitcoina.

Saylor wielokrotnie wspominał, że patrząc długoterminowo, w tym szaleństwie jest metoda i tak wyjdą na plus.

W czasie, gdy brnie on w narrację, że firma gra va banque i chociażby świat się walił, to nie sprzedadzą ani jednego bitcoina, to dyrektor generalny – Phong Le – przedstawia sprawę w nieco innym świetle.

Podczas swojej wizyty w podcaście „What bitcoin did” stwierdził, że są takie sytuacje, które faktycznie mogłyby zmienić kierunek działań notowanej na Nasdaq spółki.

Jak wyjaśnił, gdyby łączna wartość ich akcji znalazła się poniżej wartości aktywów netto, a opcje finansowania by całkowicie wyparowały, wtedy rozważano by sprzedaż części posiadanych kryptowalut.

Dodał, że w takim wypadku sprzedaż bitcoina stałaby się „matematycznie uzasadniona”, aby chronić to, co nazywają „rentownością bitcoina na akcję”. To jednak najbardziej czarny scenariusz, jaki można by założyć. Le podkreślił, że on również nie chciałby sprzedawać żadnego z posiadanych bitcoinów.

Firma twierdzi, że jej całkowity dług byłby w pełni pokryty, nawet jeśli kurs bitcoina spadnie do średniej ceny zakupu, która wynosi około 74 tys. dolarów. Strategy przekonuje, że nawet w przypadku spadku w okolice 25 tys. dolarów, nadal sytuacja byłaby pod kontrolą.

Póki będą inwestorzy chętni na zakup obligacji, a akcje MSTR będą utrzymywać się na pewnym poziomie, o żadnej sprzedaży bitcoina nie ma mowy.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->