Przez lata kryptowaluty świetnie sprawdzały się jako inwestycja, ale znacznie gorzej jako środek płatniczy. Nawet jeśli ktoś chciał zapłacić bitcoinem lub stablecoinami za codzienne zakupy, zwykle musiał najpierw sprzedać je na giełdzie, przelać pieniądze do banku i dopiero wtedy użyć zwykłej karty. Giełda OKX postanowiła jednak skrócić ten proces do jednego kroku.
- OKX uruchomiło wirtualną kartę Mastercard, która pozwala płacić kryptowalutami w ponad 150 milionach punktów akceptujących płatności kartą na całym świecie.
- Karta nie wymaga opłat za wydanie, prowadzenie, przewalutowanie czy płatności. Przy konwersji stablecoinów obowiązuje jedynie rynkowy spread wynoszący 0,1%.
Kryptowaluty wychodzą z giełd do codziennych zakupów
Jeszcze kilka lat temu płacenie kryptowalutami kojarzyło się głównie z niszowymi sklepami internetowymi lub eksperymentalnymi rozwiązaniami.
Dziś coraz więcej firm próbuje sprawić, aby cyfrowe aktywa działały równie wygodnie jak tradycyjne pieniądze.
Taką drogę obrało również OKX, czyli giełda krypto, która działa na terenie Unii Europejskiej w oparciu o uzyskaną licencję MiCA.
Nowa karta płatnicza została zintegrowana z usługą OKX Pay i działa w oparciu o sieć Mastercard.
Oznacza to, że użytkownik może zapłacić nią praktycznie wszędzie tam, gdzie akceptowane są karty tej organizacji, czyli zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych.
Cały proces odbywa się automatycznie. Nie trzeba wcześniej sprzedawać kryptowalut, wykonywać przelewów do banku ani ręcznie doładowywać karty.
W momencie zakupu system sam rozlicza transakcję, a sprzedawca otrzymuje płatność w lokalnej walucie.
Kartę można również dodać do Apple Pay i Google Pay, dzięki czemu zakupy da się opłacać telefonem lub smartwatchem.
Największy atut? Brak dodatkowych opłat
Na rynku jest już kilka kart kryptowalutowych, jednak wiele z nich wiązało się z dodatkowymi kosztami lub koniecznością wcześniejszego zasilania konta.
OKX postawiło jednak na znacznie prostszy model.
Firma nie pobiera bowiem opłaty za wydanie karty, nie nalicza opłat miesięcznych ani rocznych. Nie ma również prowizji za płatności czy przewalutowanie.
Jedynym kosztem pozostaje 0,1-procentowy spread rynkowy, który pojawia się podczas automatycznej wymiany stablecoinów na walutę wykorzystywaną do zapłaty.
Dla użytkownika cały proces pozostaje praktycznie niewidoczny. Z jego perspektywy wygląda to tak, jakby korzystał z klasycznej karty debetowej.
Cashback i zgodność z europejskimi regulacjami
Dodatkowym elementem programu jest cashback, wypłacany w kryptowalutach.
W zależności od poziomu VIP użytkownicy mogą otrzymać od około 2% do nawet 10% zwrotu za kwalifikujące się płatności finansowane z USDC.
Co więcej, nie wymaga to blokowania środków ani ich stakingu, a nagrody trafiają na konto automatycznie zgodnie z zasadami programu.
Karta została przygotowana z myślą o użytkownikach z Europejskiego Obszaru Gospodarczego i działa w oparciu o licencjonowanego partnera świadczącego usługi pieniądza elektronicznego.
Rozwiązanie wpisuje się również w nowe europejskie regulacje MiCA.
Kryptowaluty stają się coraz bardziej praktyczne
Nieprzypadkowo OKX oparło swoją kartę przede wszystkim na stablecoinach.
Jak pisaliśmy niedawno na łamach CrypS.pl, największym problemem cyfrowych dolarów nie jest dziś szybkość działania blockchaina, lecz moment wymiany ich na tradycyjne pieniądze.
To właśnie wtedy pojawiają się dodatkowe koszty i wydłuża się cały proces.
Karta OKX omija znaczną część tych niedogodności. Zamiast najpierw sprzedawać kryptowaluty, przelewać środki do banku i dopiero wtedy płacić za zakupy, użytkownik może wykorzystać je bezpośrednio przy kasie.
To nie oznacza jeszcze końca tradycyjnego systemu finansowego, ale pokazuje, że kryptowaluty coraz wyraźniej przestają być wyłącznie narzędziem do inwestowania, a stają po prostu kolejnym sposobem płacenia za codzienne zakupy.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->