fbpx

Plotki o policyjnym nalocie na szanghajskie biuro Binance

Michał Misiura
chiny - chińska republika ludowa Binance

Według informacji, które rozprzestrzeniły się w sieci i ogólnoświatowych mediach, czwartkowej nocy miało dojść do policyjnego nalotu na szanghajskie biura Binance i Bithumb. Obie giełdy zaprzeczają. 

Informacja, która wywołała poruszenie wśród zwolenników kryptowalut na całym świecie, okazała się zwyczajnym fake newsem. Przynajmniej tak twierdzą firmy, których dotyczy. Mimo to jej skutki odczuwalnie wpłynęły na rynek i mogły być jednym z czynników spadku ceny bitcoina do poziomu 7400 USD. Według czwartkowej wiadomości, biura dwóch giełd kryptowalut miały zostać przejęte i zamknięte przez chińską policję.

Rzecznik Binance zdecydowanie odrzucił te informacje. W komentarzu przytaczanym przez portal Cointelegraph, mówił:

Zespół Binance to globalny ruch złożony z osób pracujących w sposób zdecentralizowany, gdziekolwiek znajdują się na świecie. Binance nie ma stałych biur w Szanghaju ani w Chinach, więc nie ma sensu, aby policja napadała na którekolwiek z nich i je zamykała.

Również rzecznik Bithumba zaprzeczył pojawiającym się doniesieniom. W wypowiedzi dla The Block, skomentował:

W Szanghaju mamy jeden z naszych zespołów zajmujących się badaniami i rozwojem technologii blockchain, a projekty trwają bez przerwy.

Pomimo że wiadomości okazały się fałszywa, wpisują się one w negatywną kampanię informacyjną prowadzoną w Chinach przeciwko kryptowalutom i giełdom. Zdaniem rzecznika Binance’a, w ostatnim czasie podniosła się liczba negatywnych artykułów i materiałów wymierzonych w jego firmę. Może okazać się, że czwartkowe doniesienia są częścią szerszego planu. Chińska Republika Ludowa nie darzy sympatią bitcoina ani innych kryptowalut, stawiając na rozwój technologii blockchain pod skrzydłami państwa.

Dodaj komentarz