Dwa tygodnie temu inwestorzy z uwagą śledzili decyzję Banku Japonii o podniesieniu stóp procentowych do najwyższego poziomu od ponad trzech dekad. Dziś rynki znów patrzą na Tokio, ale z zupełnie innego powodu. Kurs jena spadł właśnie do najniższego poziomu od około 40 lat. Analitycy ostrzegają, że ta sytuacja może ponownie zachwiać rynkiem kryptowalut.
- Jen osłabił się do najniższego poziomu względem dolara od około 40 lat, mimo niedawnej podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii.
- Inwestorzy obawiają się powrotu tzw. yen carry trade, który w przeszłości prowadził do gwałtownych wyprzedaży bitcoina i innych ryzykownych aktywów.
Dlaczego słabość jena ma znaczenie dla bitcoina?
Na pierwszy rzut oka kurs japońskiej waluty i cena bitcoina nie mają ze sobą wiele wspólnego. W praktyce jednak zależność ta jest znacznie większa, niż mogłoby się wydawać.
Kurs USD/JPY wzrósł do okolic 162 jenów za dolara, co oznacza najsłabszą pozycję japońskiej waluty od 1986 roku.
Rynek odebrał to jako sygnał, że mimo podwyżek stóp procentowych Bank Japonii wciąż nie jest w stanie zatrzymać presji na osłabienie krajowej waluty.
Dla rynku kryptowalut najważniejsze jest jednak coś innego.
Od lat jen stanowi podstawę tzw. carry trade, czyli strategii polegającej na pożyczaniu taniego kapitału w Japonii i inwestowaniu go w bardziej ryzykowne aktywa, takie jak akcje czy kryptowaluty.
Problem pojawia się wtedy, gdy sytuacja na rynku walutowym gwałtownie się zmienia.
W momencie, gdy inwestorzy zaczynają zamykać swoje pozycje, często wyprzedają również bitcoina, aby spłacić finansowanie.
W efekcie kapitał odpływa z rynku kryptowalut, a presja podażowa gwałtownie rośnie.
Bank Japonii znów w centrum uwagi
Jeszcze dwa tygodnie temu pisaliśmy, że Bank Japonii podniósł stopy procentowe do najwyższego poziomu od ponad 30 lat.
Wielu analityków oczekiwało, że decyzja pomoże ustabilizować kurs jena i ograniczyć spekulacyjny kapitał. Na razie efekt jest odwrotny.
Mimo wyższych stóp procentowych japońska waluta nadal traci wobec dolara, co pokazuje, że inwestorzy pozostają sceptyczni wobec skuteczności działań banku centralnego.
To zwiększa niepewność również na rynku kryptowalut.
Bitcoin od kilku dni utrzymuje się poniżej psychologicznego poziomu 60 tys. dolarów, a wielu analityków wskazuje, że kolejnym celem niedźwiedzi mogą być okolice 55 tys. dolarów.
Na razie trudno mówić o bezpośrednim wpływie słabego jena na kurs największej kryptowaluty, jednak historia pokazuje, że wydarzenia w Japonii potrafią bardzo szybko przenosić się na globalne rynki finansowe.
Dlatego inwestorzy coraz uważniej śledzą nie tylko decyzje Rezerwy Federalnej czy Europejskiego Banku Centralnego, ale również działania Banku Japonii.
W obecnym otoczeniu makroekonomicznym nawet pozornie odległe wydarzenia mogą stać się impulsem do kolejnej fali zmienności na rynku kryptowalut.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->