Kurs bitcoina jeszcze długo nie wzrośnie. Analitycy wskazują największy problem kryptowalut

Bitcoin spada
W tym poście:
Bitcoin
-2.17%

Bitcoin próbuje budować odbicie na wykresie cenowym, ale rynek wciąż uderza w tę samą ścianę: dramatycznie niską płynność. Coraz więcej danych wskazuje, że bez realnego napływu nowego kapitału nawet techniczne sygnały poprawy pozostaną bez znaczenia.


  • Spadająca podaż stablecoinów wysysa płynność z rynku krypto i blokuje odbicie na wykresie cenowym bitcoina.
  • Analitycy ostrzegają, że niedobór kapitału może ciążyć rynkowi jeszcze przez kilka następnych miesięcy.
  • Inwestorzy wychodzą z rynku krypto w obawie o dalsze napięcia geopolityczne oraz kwestie na tle makro.

Niedobór płynności jest największym hamulcem dla bitcoina

Kurs bitcoina kontynuuje swoją podróż na południe, a na horyzoncie nie widać oznak sugerujących odbicie w najbliższym czasie.

Analitycy są coraz bardziej zgodni w tym, że największym problemem stojącym na drodze do trwałego odwrócenia trendu jest dziś brak płynności.

Jak podkreślają eksperci z Matrixport, globalna niepewność makroekonomiczna skłania inwestorów do ucieczki w bezpieczne aktywa, co odbywa się kosztem rynku kryptowalut.

Przypomnijmy, że Donald Trump ogłosił przed weekendem podwyżkę taryf celnych do aż 15%.

Na to ogłoszenie, które miało na celu wywrzeć dodatkowy nacisk na inne państwa przez prezydenta USA, rynki co prawda nie zareagowały panicznie, ale inwestorzy utwierdzili się w przekonaniu, że sytuacja makro pozostaje wciąż niestabilna.

Kolejnym czynnikiem skłaniającym do unikania ryzykownych aktywów jest oczekiwanie na rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Oczy całego świata są zwrócone na Iran, który w każdej chwili może zostać zaatakowany przez Amerykanów, jeśli obu stronom nie uda się dojść do porozumienia w kwestii badań jądrowych.

Ponownie więc widzimy, jak ogromny wpływ na rynki ma polityka Donalda Trumpa.

Jednak największym problemem dla bitcoina jest panująca stagnacja pod kątem płynności i spadek podaży stablecoinów, czyli podstawowego kanału dopływu kapitału do sektora kryptowalut.

Od początku 2026 roku ich łączna kapitalizacja zmniejszyła się o około 5,6 miliarda dolarów, spadając z poziomu 159 miliardów do 153,4 miliarda.

To wyraźny sygnał, że kapitał opuszcza ekosystem cyfrowych aktywów i wraca do tradycyjnego sektora finansowego.

Ponadto rezerwy stablecoinów na największej giełdzie świata – Binance – od listopada 2025 roku spadły aż o 19%, co jeszcze mocniej ogranicza zdolność rynku do absorbowania popytu i inicjowania wzrostów.

Analitycy podkreślają, że jeśli odpływ kapitału będzie się utrzymywać, bitcoin nadal będzie zmagał się z chronicznym niedoborem płynności.

Co istotne, nawet silne wsparcie tego sektora pod kątem fundamentów, takie jak długo oczekiwane uchwalenie ustawy Clarity Act, nie przyniosłoby natychmiastowego ożywienia bez pomocy realnych pieniędzy, które musiałyby napłynąć na rynek.

Kolejne wyzwania również niepokoją rynek

Podobnie sytuację ocenił analityk współpracujący z CryptoQuant, znany jako Darkfost, który otwarcie stwierdził, że płynność rynku z pewnością „nie poprawi się w najbliższym czasie”.

Zwraca on uwagę na kontekst makroekonomiczny, w tym wypowiedzi przedstawicieli Rezerwy Federalnej, sugerujące utrzymanie restrykcyjnej polityki monetarnej. Taki scenariusz tradycyjnie ogranicza napływ kapitału do aktywów wysokiego ryzyka.

W tej kwestii wszyscy się zastanawiają, jaki kierunek działań przyjmie nowy szef Fed, czyli Kevin Warsh.

Niepewność rynków związana z obawami, że następca Jerome’a Powella prawdopodobnie będzie chciał zmniejszać bilans banku centralnego USA, czyli ponownie „zasysać” z rynku dolary.

A to odcinanie kryptowalut i innych aktywów od tlenu.

Ponadto silny pesymizm inwestorów potwierdzają również dane on-chain.

Eksperci z Glassnode wskazują, że wskaźnik Realized Profit/Loss Ratio po raz pierwszy od 2023 roku spadł poniżej poziomu 1. Oznacza to, że w skali całej sieci inwestorzy częściej realizują straty niż zyski, co jest klasycznym objawem głębokich, wyczerpujących faz bessy.

Historycznie takie okresy trwały nawet ponad sześć miesięcy, zanim na rynek wracała płynność i świeży kapitał. Szerzej o tej kwestii pisaliśmy wczoraj w tym miejscu.

Podsumowując, wszystko skazuje na to, że bez odwrócenia trendu na tle płynności każda próba odbicia cenowego może pozostać jedynie krótkotrwałą ulgą, a nie początkiem nowego impulsu wzrostowego.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->