Trump stawia Teheran pod ścianą. „Bardzo zły dzień dla Iranu”

Trump iran

Donald Trump postawił Iranowi ultimatum: albo Teheran zgodzi się na zaproponowany układ, albo zostanie zaatakowany przez USA. W tle trwają przygotowania do „ostatniej rundy” rozmów w Genewie, a Biały Dom otwarcie mówi o militarnych opcjach. To nie jest już tylko teatr pod jakąś kampanię. Stawka dotyczy układu sił w regionie, programu nuklearnego Iranu i roli Chin, które coraz wyraźniej grają po stronie Iranu.


  • Trump ostrzegł, że jeśli nie będzie porozumienia z Iranem, „to będzie bardzo zły dzień” dla tego kraju. USA już teraz przygotowują się do przeprowadzenia ataku na Bliski Wschód.
  • Kluczowe rozmowy mają odbyć się w czwartek w Genewie, a ich wynik ma przesądzić o tym, czy Waszyngton postawi na dyplomację, czy na uderzenie.

Trump stawia ultimatum Iranowi

Donald Trump już się nawet nie kryje z tym, że śmierć Irańczyków jest wpisana w cenę tego, co Republikanin zamierza osiągnąć poprzez ewentualny atak na Teheran, aby wymusić na nim uległość wobec Waszyngtonu w kwestii programu nuklearnego.

Prezydent USA otwarcie zakomunikował, że uzależnia swoją decyzję o ewentualnym ataku od tego, czy Iran faktycznie negocjuje w dobrej wierze, czy tylko „gra na czas”.

W ostatnich wpisach na swojej platformie Truth Social przekazał, że osobiście wolałby porozumienie, ale jeśli do niego nie dojdzie, to konsekwencje dla Teheranu będą bardzo dotkliwe.

Jak stwierdził, byłby to „bardzo zły dzień dla tego kraju i jego mieszkańców”.

Wolałbym zawrzeć umowę niż jej nie zawrzeć, ale jeśli jej nie zawrzemy, będzie to bardzo zły dzień dla tego kraju i, co bardzo smutne, dla jego obywateli, ponieważ są wspaniali i wspaniali, a coś takiego nigdy nie powinno im się przytrafić

– napisał cynicznie.
.

W tle jest planowana na czwartek runda rozmów pomiędzy przedstawicielami obu stron w Genewie, która jest określana jako „ostatnia deska ratunku”.

O co w tym wszystkim chodzi?

Dlaczego USA tak bardzo naciskają na kwestie porozumienia z Iranem? Oficjalnie chodzi o to, by Teheran zaniechał swoich działań prowadzących do pozyskania broni jądrowej.

Ale równolegle stawką jest bezpieczeństwo sojuszników Waszyngtonu w regionie, swoboda żeglugi i stabilność rynku ropy.

Do tego dochodzi znacznie szersza geopolityka. Iran jest ważnym elementem układanki dla Chin. Bliski Wschód to zarówno surowce, jak i korytarze handlowe oraz polityczny partner w rywalizacji z USA.

W zeszłym tygodniu informowaliśmy o tym, że Pekin wysłał swoje wsparcie dla Teheranu, co tylko podniosło ryzyko, że ewentualny konflikt nie będzie lokalną „akcją karną”, ale testem sił obu mocarstw.

Na razie Trump gra va banque: pokazuje Iranowi kij i marchewkę jednocześnie i liczy, że Teheran pęknie przy stole, zanim w ruch pójdą rakiety.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->