Kopał kryptowaluty w Komendzie Głównej Policji | Wiadomości | CrypS.

Kopał kryptowaluty w Komendzie Głównej Policji

Michał Misiura
informatyk zwolniony za kopanie kryptowalut w komendzie głównej policji Kryptowaluty

Informatyk na cywilnym etacie kopał kryptowaluty na służbowym sprzęcie w Komendzie Głównej Policji – podaje TVN. Górnik został zwolniony z pracy, a sprawa trafiła do warszawskiej prokuratury. 

Zgodnie z nieoficjalnymi ustaleniami dziennikarzy TVN-u, którzy powołują się na dwa anonimowe źródła, kopalnię odkryli policjanci. Zatrudniony na komendzie informatyk, podrasował służbowe komputery, montując w nich lepsze karty graficzne i zainstalował oprogramowanie do kopania kryptowalut.

– W przypadku wydobywania kryptowalut problemem jest koszt prądu, bo karty graficzne są energochłonne. Dodatkowo miał (w komendzie – red.) świetne łącze, również za darmo. Najpoważniejsza obawa, poza wizerunkową, dotyczy tego, czy w efekcie tych działań nasze bazy danych nie wypłynęły na zewnątrz. – komentował informator TVN-u.

Jak wyjaśniono chodzi o policyjne bazy danych, w których gromadzone są m.in. informacje od tajnych współpracowników i cyfrowe kartoteki. Według oficjalnego stanowiska policji wszystkie dane są bezpieczne.

Wciąż nie pojawiły się szczegóły na temat tego jak długo trwało wydobycie. Wiadomo, że informatyk-górnik został zwolniony przez komendanta Jarosława Szymczyka, a prokuratura otrzymała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Na tym etapie śledczy szukają biegłych, którzy pomogą im ocenić straty, na które mogła zostać narażona policja. Prawdopodobnie sprawca nie działał sam. Wg. tvn24.pl trwa rozwiązywanie umowy z drugim pracownikiem.

Redukcja kosztów miningu

Jeżeli informacje TVN-u znajdą potwierdzenie w innych źródłach, będzie to historia przypominająca wiele incydentów odnotowanych w Rosji i na Ukrainie. Górnicy ze wschodu należą do najkreatywniejszych na świecie, jeśli chodzi o ograniczanie kosztów wydobycia. Na przestrzeni lat mogliśmy dowiedzieć się m.in o kopaniu bitcoinów na poczcie, w komendzie policji w Rownem, w ewangelickim kościele w Irkucku, a nawet na poligonie atomowym, gdzie naukowcy usiłowali rozpocząć wydobycie na superkomputerze (więcej tutaj).

Innym ciekawym przypadkiem było kopanie bitcoinów w estońskiej bazie wojskowej, w której stacjonowały samoloty NATO – zdemaskowany informatyk robił to na służbowym prądzie i kradzionym sprzęcie.

informatyk zwolniony za kopanie kryptowalut w komendzie głównej policji