Iran liczył na dyplomatyczny gest Ukrainy. Odpowiedź Kijowa była bezlitosna

Zszokowany ambasador

Iran wystosował bardzo dyskusyjną prośbę do Ukrainy o złożenie kondolencji po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. Odpowiedziano publicznie i bez ceregieli, że Kijów nie zamierza się smucić po śmierci irańskiego dyktatora i wyjaśniono dlaczego. W tle trwa nadal wojna na Bliskim Wschodzie, a presja na szybkie zakończenie walk rośnie z coraz większej liczby stron. 


  • Iran miał zwrócić się do ukraińskiej placówki dyplomatycznej w RPA z prośbą o złożenie kondolencji po śmierci najwyższych władz w Teheranie.
  • Ukraiński ambasador odmówił i wskazał na współodpowiedzialność Iranu za śmierć cywilów za naszą wschodnią granicą.

Dyplomatyczna „prośba” z Teheranu i twarda odmowa Kijowa

Irańska ambasada w Republice Południowej Afryki miała poprosić ukraińską placówkę w tym kraju o złożenie kondolencji po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego oraz innych wysoko postawionych urzędników państwowych.

Ukraiński ambasador Ołeksandr Szczierba opublikował w mediach społecznościowych odpowiedź, która z pewnością zaskoczyła Teheran, gdyż nie pozostawiono w niej miejsca na dyplomatyczne półtony.

Podkreślono, że irańskie władze, jako wojskowi sojusznicy Rosji, dopuściły się „splamienia krwią” obywateli Ukrainy, którzy ginęli m.in. od dronów Shahed i innej technologii wojskowej dostarczanej Moskwie.

Szczierba dodał też, że choć jako osoba wierząca stara się nie cieszyć ze śmierci innych, to nie będzie opłakiwał śmierci ludzi, których działania, w jego ocenie, przyczyniły się do cierpienia ukraińskich cywilów.

Ale jako osoba, która przez trzy lata mieszkała w Kijowie pod codziennym wyciem irańskich machin śmierci, nie mogę się powstrzymać od życzenia, aby każdy przestępca otrzymał za swoje czyny to, na co zasługuje. Jeśli nie przed ludźmi, to przed Bogiem”

– napisał ukraiński ambasador.

W praktyce wygląda to tak, że Iran próbuje dziś grać emocjami i symbolami w dyplomacji, a Ukraina, pamiętając o realnych skutkach irańskiego wsparcia dla Rosji, nie zamierza legitymizować tej narracji nawet w formie kondolencji.

Co się dzieje w Iranie?

Kilka dni po sobotnim zamachu na Alego Chameneiego, który przez dekady rządził Iranem, na jego następcę wybrano nowego Najwyższego Przywódcę. Zgromadzenie Ekspertów wskazało na Mojtabę Chameneiego, syna zmarłego ajatollaha. Więcej o jego postaci i związanych z nim kontrowersjach pisaliśmy w tym miejscu. 

W tle rozgrywa się szerszy kryzys na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael kontynuują uderzenia na Iran, a Teheran odpowiada atakami na cele w regionie. Taki scenariusz podbija ryzyko geopolityczne, a to zawsze przekłada się na nerwowość rynków, od ropy i złota po ryzykowne aktywa, w tym bitcoin.

Co istotne, Chiny, będące kluczowym konsumentem surowców z regionu, nie chcą długiej wojny pomiędzy Teheranem a Waszyngtonem. Pekin zaczął już naciskać na deeskalację, chińskie MSZ potwierdziło wysłanie specjalnego wysłannika na Bliski Wschód i wzywało do zakończenia działań zbrojnych.

Nieprzypadkowo w kuluarach pojawia się temat „twardych metod” nacisku, takich jak kontrola ze strony Państwa Środka nad transportem metali ziem rzadkich.

Pekin już wcześniej pokazywał, że potrafi używać swojego monopolu eksportu jako odpowiedzi na napięcia handlowe i polityczne.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->