Górnicy z Junnanu wstrzymują działanie - powodem 100 rocznica założenia partii? | Wiadomości | CrypS.

Górnicy z Junnanu wstrzymują działanie – powodem 100 rocznica założenia partii?

Michał Misiura
chiny promują kryptowaluty Kryptowaluty

Kevin Zhang, wiceprezes firmy Foundry z branży miningu kryptowalut, opublikował wpis na Twitterze, w którym poinformował, że kopalnie w chińskiej prowincji Junnan zostały zamknięte z powodu, obchodzonej dziś, setnej rocznicy założenia Komunistycznej Partii Chin. 

Zapytany o źródło informacji Zhang napisał, że zna osobiście przypadki dwóch kopalni, które odwiedzili urzędnicy z nakazem przerwania wydobycia. Odmówił przy tym podania konkretnych nazwisk stwierdzając, że „nie chce sprowadzić kłopotów na swoich ziomków”. W jednym z wpisów z 30 czerwca Zhang stwierdził, że 90 procent wszystkich górników kryptowalut wyłączy się do końca miesiąca.

Kopalnie kryptowalut w Junnanie

Junnan i Syczuan, produkujące ogromne ilości energii wodnej, stanowiły centrum chińskiego wydobycia kryptowalut. Według danych sprzed roku, z pierwszej z nich, pochodziło 5,4% hasrate’u bitcoina. Ograniczenia dla górników kryptowalut w Syczuanie, Qinghai i Mongolii Wewnętrznej praktycznie wstrzymały mining w kraju. Do tej pory nie było jednak doniesień o akcjach o podobnej skali, mających miejsce w Junnanie.

Najbardziej wysunięta na zachód, południowa prowincja Chin, częściowo różniła się w swojej polityce od reszty kraju. W kwietniu tego roku, jej władze przedstawiły plan wsparcia dla spółek z branży blockchain, który obejmował także górników kryptowalut. Pomimo że w dokumencie nie pojawiło się słowo bitcoin, urzędnicy prowincji mieli odwiedzić wiele farm miningowych, a wśród propozycji znajdowały się dotacje dla platform zapewniających moc obliczeniową dla projektów opartych na technologii DLT. Być może odłączone kopalnie wrócą więc do pracy po chińskim narodowym święcie.

100 rocznica założenia partii – przyczyna kłopotów branży krypto?

Jak uważa CoinDesk, przyczyn chińskich zakazów wymierzonych w branżę kryptowalut, można doszukiwać się patrząc w kalendarz. Teoria, która krąży już wśród chińskiej społeczności skupionej wokół bitcoina, przywołuje przykład z 2017 roku. Państwo Środka przestraszyło wtedy światowy rynek kryptowalut, zakazując ICO oraz uderzając w giełdy. Miało to miejsce we wrześniu, na krótko przed 1 października, będącym rocznicą powstania Chińskiej Republiki Ludowej.

1 lipca ma miejsce okrągła setna rocznica założenia Komunistycznej Partii Chin. W takich momentach władze kraju starają się zbudować wrażenie szczególnej opieki roztaczanej nad obywatelami. Kryptowaluty, krytykowane za wahania kursowe oraz cieszące się kiepską opinią przez powszechne w Chinach oszustwa, są doskonałym celem.

Na to nakładają się oczywiście inne czynniki, takie jak odpływ kapitału poza granice państwa. Władze Chin starają się ograniczać go za wszelką cenę, żeby zachować rezerwy i móc nadal drukować pieniądze. Innym powodem może być, zbliżające się wielkimi krokami, oddanie do powszechnego użytku cyfrowego juana.

chiny promują kryptowaluty