Glapiński uderza w rząd Tuska. Szef NBP mówi o inflacji i deficytach

W czasie konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński zaatakował rząd. Jego zdaniem polityka gabinetu Donalda Tuska jest proinflacyjna.


  • Glapiński jest zdania, że to polityka rządu powoduje, że walka z inflacją w Polsce nadal trwa.
  • Problemem jest polityka fiskalna.

Adam Glapiński atakuje rząd

Polityka fiskalna rządu jest czynnikiem, który utrudnia walkę z inflacją, tłumaczył Adam Glapiński.

Zacznę od polityki fiskalnej, temu najwięcej czasu poświęciliśmy [na posiedzeniu RPP]. Polityka fiskalna pozostaje bardzo luźna, żeby powiedzieć językiem kolokwialnym, rozrzutna. Oddziałuje silnie proinflacyjnie. Wydatki są duże, przychody są małe, deficyt ogromny, dług narasta bardzo szybko

— powiedział.

Ostrzegł, że deficyt państwa wzrósł do aż 6,6 proc. PKB i jest niemal najgłębszy w całej Unii Europejskiej, gorzej jest tylko w Rumunii. 

Gospodarka rumuńska rozwijała się bardzo szybko, szybciej od naszej nawet, ale doszła do głębokiego deficytu, szybkiego zadłużania i teraz następuje zimna kąpiel. Czego w tak gwałtowny sposób byśmy sobie nie życzyli, bo to jest bardzo bolesne. Ale wszystko ma swój kres, każde bachanalia, każdy festiwal się kiedyś kończy

—dodał.

Jego zdaniem rząd okłamuje wyborców, gdy tłumaczy, że rosnące zadłużenie to efekt większych wydatków na obronność: wzrost wydatków zbrojeniowych odpowiada jedynie za ok. 20% przyrostu długu publicznego od początku 2022 r.

Wina POPiS?

Sprawa jest o wiele bardziej złożona. Dzieje się to, przed czym ekonomiści ostrzegali już lata temu: rozrzutna polityka, którą rozpoczął rząd PiS, zaczyna dawać owoce.

Po prostu od lat rząd „drukuje” kolejne partie pieniędzy w postaci programów 500+ (teraz 800+). Obecni rządzący wprowadzili jeszcze Babciowe+. Wszystko razem sprawia, że na rynku pojawia się coraz więcej pieniądza, gospodarka nie jest w stanie tej nadpodaży „połknąć” i stąd inflacja. Na to nakładać będą się jeszcze rosnące ceny energii i inne niepokojące czynniki.

Ogólnie polskie rządy prowadzą od lat politykę na dobrą pogodę. Pokazała to pandemia COVID-19. Po jej zakończeniu zobaczyliśmy eksplozję inflacji, bo skumulowane środki z „tarcz” i programów z plusem zaczęły szybciej krążyć po rynku, co dało efekt wysokiej inflacji.

By zwalczyć inflację, bank centralny powinien utrzymywać wysokie stopy proc., a rząd ograniczyć wydatki socjalne, czego jednak nie zrobi z powodu lęku przed utratą popularności.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->