Francja nie jest „wolnym krajem”? Nie milkną echa najazdu na biuro X

Francja, Paryż, Wieża Eiffla

Francuscy prokuratorzy wkroczyli do paryskiej siedziby X, czyli ex. Twittera. Wszystko w ramach śledztwa w sprawie domniemanych zdjęć przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci, deepfake’ów generowanych przez sztuczną inteligencję oraz negowania Holokaustu na platformie.


  • Francja prowadzi śledztwo w sprawie materiałów, które trafiają na X.
  • W ramach tego śledczy weszli do siedziby firmy Elona Muska w Paryżu.

Francja bierze pod lupę X

Do biura X w Paryżu wkroczył Europol i francuskie służby. To efekt tego, że wydział ds. cyberprzestępczości paryskiej prokuratury wszczął w styczniu 2025 roku śledztwo dot. tego, że chatbot Elona Muska, Grok, generował na platformie treści rzekomo negujące Holokaust i produkował deepfake’i o charakterze seksualnym.

Śledztwo obejmuje zarzuty współudziału w posiadaniu i rozpowszechnianiu zdjęć przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci oraz deepfake’ów o charakterze seksualnym. Prokuratorzy badają również negowanie zbrodni przeciwko ludzkości.

O co dokładnie chodzi? O to, że opracowany przez xAI chatbot Grok wywołał w zeszłym miesiącu oburzenie.

Jego „pikantny tryb” wygenerował dziesiątki tysięcy seksualizowanych obrazów-deepfake. Wszystko w odpowiedzi na prośby użytkowników.

Do tego doszły treści negujące Holokaust. Chatbot stwierdził, że komory gazowe w Auschwitz-Birkenau zostały zaprojektowane do „dezynfekcji Cyklonem B przeciwko tyfusowi”, a nie do przeprowadzenia masowych mordów.

To nawiązanie do tez negacjonistów Holocaustu.

X się nie zgadza!

Firma X przekazała, że potępia jednak nalot służb i traktuje go jako „nadużycie”.

Zdaniem spółki to wszystko to tylko „teatralne działanie organów ścigania, mające na celu osiągnięcie nielegalnych celów politycznych, a nie realizację uzasadnionych celów organów ścigania, opartych na sprawiedliwym i bezstronnym wymiarze sprawiedliwości”.

Firma zaprzeczyła wszystkim zarzutom, określając działania Paryża jako cenzurę motywowaną politycznie.

Założyciel Telegramu, Pavel Durov, skomentował sprawę:

Francuska policja dokonuje obecnie nalotu na biuro X w Paryżu. Francja jest jedynym krajem na świecie, który prześladuje wszystkie portale społecznościowe dające ludziom pewien stopień wolności (Telegram, X, TikTok…). Nie dajcie się zwieść: to nie jest wolny kraj. Używanie ochrony dzieci jako broni do legitymizacji cenzury i masowej inwigilacji jest obrzydliwe. Ci ludzie nie cofną się przed niczym.

Tyle że nie tylko Francja bierze pod lupę platformę Muska. Brytyjski Urząd Komisarza ds. Informacji wszczął formalne dochodzenia w sprawie sposobu, w jaki X i xAI przetwarzały dane osobowe podczas tworzenia Groka.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->