Dane klientów Binance do kupienia na Dark Web'ie. Giełda wydała komunikat | Wiadomości | CrypS.

Dane klientów Binance do kupienia na Dark Web’ie. Giełda wydała komunikat

Jacek Walewski
Binance

Binance nie będzie wspominało ostatnich miesięcy za dobrze. Jak nie kara nałożona przez Departament Sprawiedliwości, to… hakerzy. W darkwebie można ponoć kupić dane użytkowników giełdy. Co na to firma założona przez CZ?


  • W darknecie pojawiło się ogłoszenie dot. sprzedaży danych klientów Binance.
  • Sama giełda twierdzi, że dane są bezpieczne, a haker, który chce je rzekomo sprzedać, kłamie na temat ich autentyczności.

Binance i kolejna wpadka?

Jeżeli wierzyć przestępcy, który ogłosił się w darknecie, można zostać szczęśliwym nabywcą danych klientów Binance. Ma chodzić o nazwiska, adresy i numery telefonów klientów giełdy. Od razu możemy jednak uspokoić klientów z Polski: dane dotyczą podobno głównie anglojęzycznych użytkowników.

Sprzedawca sugeruje, że autentyczność danych można zweryfikować próbując zalogować się przy użyciu numerów telefonów na binance.com lub kontaktując się bezpośrednio z użytkownikami.

Pytanie brzmi jednak, czy dane są prawdziwe? Nie ma na to jednoznacznych dowodów. Tym bardziej, że podobna afera mogła wybuchnąć już w 2019 r. Wtedy też pewien haker twierdził, że posiada takowe dane klientów Binance. Firma zweryfikowała jednak sprawę i przyznała, że to oszustwo. Odmówiła też zapłaty okupu. Wszystko rozeszło się po kościach.

Firma odpowiada

Jak giełda reaguje teraz? Także twierdzi, że to fake news. Zaprzeczyła, że dane wrażliwe jej klientów zostały skradzione. Przestępca zarzeka się jednak, że przejął je, bowiem znajdowały się w… publicznym repozytorium GitHuba.

Co ciekawe, Binance częściowo potwierdza powyższe. Giełda przyznała, że hasła i kod jej strony można było przeglądać w GitHubie przez wiele miesięcy. Tyle że wszystko zostało usunięte z repozytorium w zeszłym tygodniu. Udało się to zrobić, nim potencjalnym przestępcom udało się dokonać jakiś szkód.

Portal 404 Media zapytał o sprawę Binance już na początku roku. 5 stycznia rzecznik giełdy przekazał:

​Jesteśmy świadomi, że w Internecie istnieje osoba twierdząca, że posiada wrażliwe informacje Binance.

Dodał, że zespół ds. bezpieczeństwa giełdy ocenił dane, które ma posiadać haker, i stwierdził, że te „nie przypominają” prawdziwych danych. To sugeruje powtórkę z „afery” z 2019 r.

Wiele więc wskazuje na to, że nie ma się czego obawiać. Inna sprawa, że i tak warto cyklicznie zmieniać np. hasło dostępowe do konta na giełdzie. Ot, dla zwykłej cyberhigieny.




reklama
reklama

Dodaj komentarz

Ostrzeżenie o ryzyku Kryptowaluty oraz produkty lewarowe to bardzo ryzykowne istrumenty finansowe, mogące spowodować szybką utratę kapitału.

Materiały opublikowane na tej stronie mają jedynie cel informacyjny i nie należy ich traktować jako porady inwestycyjnej (rekomendacji) w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o obrocie instrumentami finansowymi. Nie są również doradztwem prawnym ani finansowym. Opracowania zamieszczone w serwisie Cryps.pl stanowią wyłącznie wyraz poglądów redakcji i użytkowników serwisu i nie powinny być interpretowane w inny sposób.

Niektóre artykuły opatrzone są odnośnikami do innych stron. Służy to uzupełnieniu przedstawionych informacji.
Niektóre jednak linki mają charakter afiliacyjny: prowadzą do oficjalnych stron producentów, na których można kupić opisywany produkt. Jeśli użytkownik dokona transakcji po kliknięciu w link, nasz serwis pobiera z tego tytułu prowizję. Nie wpływa to na finalną cenę produktu, a w niektórych przypadkach ją obniża. Portal CrypS.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści, które znajdują się na podlinkowanych stronach.