Były doradca Trumpa wskazuje, co może odmienić rynek bitcoina

Bo Hines
W tym poście:
Bitcoin
-2.71%

Stablecoiny coraz mocniej „wchodzą pod skórę” globalnych płatności i to nie tylko w świecie kryptowalut. W ostatnich dniach były doradca Donalda Trumpa, dziś związany z amerykańską odnogą Tethera – Bo Hines – przekonywał, że właśnie ta klasa aktywów jest dla wielu osób pierwszym krokiem w stronę bitcoina.


  • Bo Hines twierdzi, że stablecoiny działają jak bramka wejściowa do ekosystemu bitcoina  i mogą podbijać popyt na największą z kryptowalut.
  • Trend adopcji przyspiesza: Meta sonduje integracje płatności stablecoinami, a Circle raportuje mocny wzrost biznesu wokół USDC.

Stablecoiny zaczynają robić za ważną infrastrukturę

Bo Hines, były doradca Białego Domu ds. kryptowalut, a dziś jeden z kluczowych dyrektorów firmy Tether na amerykańskim rynku, w najnowszej rozmowie z Anthonym Pompliano, podkreślał, że stablecoiny nie są już wyłącznie „cyfrowymi dolarami do płacenia”.

W jego odczuciu tego rodzaju kryptoaktywa pełnią rolę praktycznej rampy, która otwiera drzwi do sektora blockchaina dla nowych użytkowników.

Jak wyjaśniał, taki niedoświadczony jeszcze inwestor zaczyna od stabilnej jednostki rozliczeniowej, uczy się transferów i działania sieci, a dopiero potem przechodzi do „głównych” aktywów, takich jak bitcoin.

Integracja stablecoinów to ogromna korzyść dla ekosystemu kryptowalut

– mówił.

Ten argument nie wziął się z próżni, bowiem popyt na stablecoiny rośnie nie tylko wśród traderów.

W tym tygodniu głośno zrobiło się o tym, że Meta, po dawnym fiasku projektu Libra/Diem, ponownie bada temat integracji płatności opartych o stablecoiny na swoich platformach.

Z medialnych doniesień wynika, że spółka miała rozmawiać z zewnętrznymi partnerami technologicznymi i jednocześnie dystansować się od pomysłu emisji własnego stablecoina.

Kolejny przykład stanowi największy konkurent Tethera na tym rynku, czyli spółka Circle.

Emitent USDC zaprezentował w tym tygodniu wyniki za IV kwartał 2025 roku. Firma zaraportowała 770 milionów dolarów przychodów oraz 133,4 miliona dolarów zysku netto.

Co więcej, podaż USDC miała wzrosnąć do 75,3 miliarda dolarów, co oznacza skok o 72% w skali roku.

Takie twarde dane to sygnał, że stablecoiny coraz częściej działają jak produkt masowy, a nie nisza „dla wtajemniczonych”.

W tle widać również konkretne ruchy infrastrukturalne w sektorze fintechów.

Firma Stripe analizuje scenariusz przejęcia PayPala (lub części aktywów), a warto wziąć pod uwagę, że ci drudzy mają już własnego stablecoina PYUSD, który utrzymuje dziś ważną pozycję na tym rynku.

Jeśli takie układanki zaczną się spinać, stablecoiny mogą dostać dodatkowy dopalacz w formie dystrybucji.

Podsumowując, rynek dostaje coraz więcej sygnałów, że „stable” to nie chwilowa moda, a kluczowa warstwa bazowa nowych płatności. Co istotne, bitcoin może być jednym z głównych beneficjentów tego ruchu kapitału.

YouTube video thumbnail


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->