Arthur Hayes argumentuje, że kolejny etap cyklu kryptowalut będzie napędzany nie przez luzowanie ilościowe, ale przez jego „ukrytą” wersję – realizowaną za pośrednictwem Stałego Mechanizmu Repo (SRF) Rezerwy Federalnej.
- Hayes uważa, że rynek kryptowalut będzie rósł w wyniku SFR.
- Nie chciał jednak wskazać konkretnych dat.
Hayes wie, co uratuje kryptowaluty
Mimo spadków na rynku Hayes jest optymistą. Rynek zostanie uratowany dzięki… Fedowi. Chodzi dokładnie o SRF.
SRF (czyli Standing Repo Facility) to narzędzie, którego używa Rezerwa Federalna (Fed), żeby utrzymywać krótkoterminowe stopy procentowe w ryzach i zapewniać płynność na rynku finansowym.
Prosto mówiąc, banki i inne instytucje finansowe mogą pożyczać od Fedu gotówkę na bardzo krótko (zazwyczaj na noc), dając w zamian bezpieczne papiery wartościowe (np. obligacje skarbowe), po ustalonej stopie procentowej (to właśnie stopa SRF).
Dzięki temu Fed zapobiega gwałtownym wzrostom krótkoterminowych stóp procentowych, pomaga utrzymać płynność w systemie bankowym, a w efekcie lepiej kontroluje efektywną stopę funduszy federalnych (czyli główną stopę, według której ustalana jest polityka monetarna).
SRF różni się od RRP (Reverse Repo Facility). To dwa narzędzia, których Rezerwa Federalna używa do utrzymania krótkoterminowych stóp procentowych w wyznaczonym przedziale, ale działają one w przeciwnych kierunkach.
W przypadku SRF Fed pożycza gotówkę bankom i innym instytucjom finansowym, które w zamian przekazują w zastaw bezpieczne papiery wartościowe, takie jak obligacje skarbowe.
Celem SRF jest dostarczenie płynności wtedy, gdy na rynku brakuje gotówki – dzięki temu krótkoterminowe stopy procentowe nie rosną zbyt wysoko.
Z kolei w ramach RRP Fed robi odwrotnie – pożycza papiery wartościowe, a instytucje przekazują mu gotówkę. W ten sposób Fed usuwa nadmiar płynności z systemu, co pomaga zapobiegać zbytniemu spadkowi stóp procentowych.
Mówiąc prosto: SRF działa jak podłoga dla stóp procentowych, a RRP jak sufit – razem pozwalają Fedowi utrzymywać stabilność na rynku pieniężnym.
Oczywiście dla rynku kryptowalut lepsze jest SFR.
Czekamy na koniec shutdownu
Teraz wróćmy do wywodu Hayesa i danych. Jak wskazał, rachunek Skarbu Państwa jest o około 150 mld USD wyższy od celu – 850 mld USD, ale ta „dodatkowa płynność nie zostanie uwolniona na rynki, dopóki rząd nie zostanie ponownie otwarty”.
I właśnie to przyczynia się do „obecnej słabości rynków kryptowalut”. Innymi słowy, ten sam mechanizm fiskalny, który ostatecznie wymusza działanie Fedu za pośrednictwem SRF, może w bardzo krótkim okresie zmniejszyć płynność.
Czekamy więc na koniec shutdownu – gdy ten nastąpi płynność wróci na rynki i kryptowaluty powinny odzyskać blask.
Hayes podkreśla jednak, że „nie wiem, kiedy to się zacznie” – i ostrzega, że między dniem obecnym „a momentem rozpoczęcia ukrytego luzowania ilościowego trzeba oszczędzać kapitał”.
Spodziewaj się niestabilnego rynku
– podsumował.
Jest jednak pewny, że to nie kwestia tego, czy, ale kiedy.
Wkrótce rozpocznie się ukryte luzowanie ilościowe… [i] ponownie rozpali to hossę na rynku bitcoina
– dodał.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
